Reklama

Pojechali, zobaczyli, wybudują

15/07/2014 00:00
Burmistrz Wełniak i wójtowie samorządów Związku Gmin Krajny byli na południu kraju, gdzie oglądali instalację przetwarzania odpadów. Właśnie taka ma stanąć pod Złotowem

Wyjazd zorganizowano w połowie czerwca. Pojechali wszyscy samorządowcy z wyjątkiem Eugeniusza Cerlaka z Łobżenicy. Ich stanowisko jest jednomyślne – podoba im się to, co widzieli. Delegacja pojechała na zaproszenie przedstawiciela wrocławskiej firmy Progeo, która projektowała instalację oglądaną przez włodarzy. – Kilkanaście tygodni wcześniej mieliśmy okazję zapoznać się z projektem w teorii, po czym zaproszono nas w celu dokonania wizji na miejscu – relacjonuje również obecny na południu kraju kierownik biura Związku Gmin Krajny, Andrzej Ruta. Samorządowcy oglądali Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych pod Nysą.

[[reklama]]

Bez niepożądanych zapachów

– Myślę, że to jest właśnie to, co powinno stanąć na naszym terenie – ocenia Andrzej Ruta, przyznając, że wójtom i burmistrzom podobała się oglądana technologia. – Przede wszystkim ze względu na prostotę obsługi, niską awaryjność, minimalne, wręcz żadne oddziaływanie na środowisko, a także na nie aż tak duże koszty budowy – szef biura wylicza atuty tego rodzaju inwestycji. Inwestycji, której koszt szacuje się na przedział 14-18 mln zł. – To, co widzieliśmy, naprawdę zrobiło na nas wrażenie – mówi Andrzej Ruta, przyznając, że stojąc przed halą, w której zgromadzone były śmieci, nie czuli nawet odrobiny nieprzyjemnych zapachów. – Ale gdy wejdzie się już do środka, czuć bardzo intensywny swąd – porównuje, podkreślając niemal zerowe odczuwanie zapachów w najbliższej okolicy. – To, co oglądaliśmy jest akurat francuską technologią – wyjaśnia szef biura ZGK.

Najwyżej dwa lata

Technologia w każdej chwili dająca możliwość rozbudowy. – Przerób tego, co widzieliśmy, szacuje się na około 40 tys. ton rocznie. U nas, przy obecnym zapotrzebowaniu, będzie to jakieś 20-25 tys. ton rocznie, więc daleko będzie jeszcze do uzyskania pełnej mocy instalacji – podkreśla nasz rozmówca.

Podczas wyjazdu o żadnych terminach oficjalnie nie było jeszcze mowy, ale w ocenie Ruty inwestycja powinna powstać maksymalnie w ciągu dwóch lat. – Obecnie jesteśmy na etapie dopinania kwestii dokumentacyjnych – podkreśla szef biura związku, dodając, że o całą tę właśnie dokumentacyjną procedurę ZGK jest dalej od innych związków w regionie, aspirujących do uruchomienia RIPOK na swoim terenie. Jedyne co pozostaje, to poszukać inwestora, który wybuduje instalację. Przypomnijmy, że po tym, jak z inwestowania wycofały się wcześniej brane pod uwagę firmy, ZGK zaczął prowadzić rozmowy z kolejnymi przedsiębiorstwami. – Działamy dwutorowo, w dalszym ciągu trwają rozmowy, niektóre dobiegają końca – przyznaje A. Ruta, podkreślając, że ostateczne decyzje zapadną na walnym zgromadzeniu ZGK.

Piotr Steffen

Foto z serwisu www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama