Po siedmiu latach posługi kapłańskiej w roli wikariusza z parafii p.w. św. Trójcy w Łobżenicy do Bydgoszczy przeniesiony został ks. Bartosz Wojtaszek
Pożegnanie odbyło się tuż po mszy św. i procesji wokół kościoła parafialnego, kończącej Oktawę Bożego Ciała, w miniony czwartek.
Od podziękowania za współpracę rozpoczął ks. kanonik Karol Glesmer. - Dziękuję Ci, księże Bartoszu, za Twoje pełne zaangażowanie w pracę, gotowość do podejmowania obowiązków, wielką skromność i pełne oddanie służbie Bogu i ludziom. Dziękuję za to, że zarówno parafianie, jak i my na plebanii mamy w Tobie przyjaciela. Wielu z tutaj obecnych pytało mnie, „czy nie da się zrobić czegoś, żeby ksiądz Bartek jeszcze z nami został”. To świadczy o Tobie jak najlepiej – mówił ks. proboszcz. Wspominał także zabawne chwile, gdy ks. Bartek, nie zastanawiając się długo, próbował łapać kozy, które uciekły pewnego razu z żywej szopki w miasto oraz gdy wstawał rychłym rankiem, by te zwierzęta nakarmić. Zażartował również, że może to i dobrze, że tuż przed wejściem do kościoła wiernych zastał deszcz i że wszyscy są mokrzy, bo nie będzie aż tak widać, kto płacze. Łzy wzruszenia były już bowiem obecne na twarzach parafian, którzy wypełnili kościół oraz w kąciku oka odchodzącego wikariusza.
[[reklama]]
Płakał też zespół „Pod Opieką Pana” i to tak mocno, że w pewnym momencie jego nowy prowadzący, a zarazem najmłodszy (stażem) z należących do zespołu, ks. Marcin Kardzis, pojawił się z mopem. To pozwoliło nieco rozładować atmosferę smutku. Po pożegnaniu przez delegacje (w przypadku strażaków zaakcentowane też dźwiękiem syreny strażackiej) kilka słów powiedział jeszcze ks. Bartosz. On również złożył podziękowania na ręce zarówno ks. prałata Lucjana Wiśniewskiego i ks. Karola, którzy w czasie jego pracy pełnili funkcję proboszczów. Popłynęły one też w stronę wiernych, ci odwdzięczali się kilkukrotnymi owacjami na stojąco.
- To było wspaniałe siedem lat. Myślę, że nie żegnamy się na zawsze. Już teraz zapraszam wszystkich do Bydgoszczy, też do parafii św. Trójcy. Z tym, że może nie wszystkich naraz, bo to mała parafia i raczej się nie zmieścicie - żartował ks. Bartek. Na koniec były jeszcze wspólne zdjęcia i wieeeeelkiiiiiiii uścisk od parafialnego zespołu.
Od 1 lipca wikariuszem w łobżenickiej parafii został ks. Krzysztof Buda, który wcześniej pracował w Bydgoszczy.
Szymon Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Nie wszyscy płakali. Jest to bardzo pyskaty i kochający pieniądze ksiądz.