Wyprowadzenia mieszkańca domu przy alei Piasta, o którym pisaliśmy przed blisko dwoma miesiącami, a o którym mówiły w ostatnim czasie ogólnopolskie media, chcą jego sąsiedzi
Przypomnijmy, że chodzi o kłopotliwego dla pozostałych mieszkańców domu mężczyznę. Jego problemy z alkoholem, uczynienie z lokalu meliny sprawiły, że pozostali mieszkańcy budynku żyją w wiecznym strachu. Sąd wydał wyrok o eksmisji z mieszkania należącego do zasobów Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalami w Złotowie, ale wyprowadzenia stąd mężczyzny przez wiele miesięcy nie udało się przeprowadzić. Samotny, schorowany alkoholik miał trafić do noclegowni, ale doszło do sporu, czy ten budynek można uznać za tymczasowe pomieszczenie. Komornik nie przeprowadzał eksmisji tym bardziej, że przepisy skomplikowała jeszcze sytuacja związana z koronawirusem. W ostatnich tygodniach o sprawie informowano na ogólnopolskich antenach, w programach „Alarm” TVP1 i „Państwo w państwie” Polsatu.
Gdy pisaliśmy o tym przed blisko dwoma miesiącami, prezes Sądu Rejonowego w Złotowe Marcin Dziamski zadeklarował na naszych łamach, że obejmie sprawę osobistym nadzorem.
– Nie dziwię się determinacji innych mieszkańców tego budynku. To zrozumiałe, że taki lokator to uciążliwość. Trudno tam normalnie mieszkać, nie mówiąc już o tym, że po prostu istnieje zagrożenie pożarowe. Natomiast czasami jest tak, że w życiowo jasnych sprawach przepisy krępują ręce. Tutaj rzeczywiście doszło do klinczu. Miałem duże wątpliwości, czy noclegownię można uznać za pomieszczenie tymczasowe, czy umieszczenie w nim tego mężczyzny będzie zgodne z przepisami – mówi prezes złotowskiego sądu.
– Po przeanalizowaniu zapisów prawa uważam, że mężczyzna może być eksmitowany do noclegowni, może być ona uznana za odpowiadające wymogom pomieszczenia tymczasowego. Na takim stoję stanowisku i z takim też pismem wystąpiłem kilka dni temu do komornika. Wskazałem, że kiedy będą spełnione wszystkie przesłanki do przeprowadzenia eksmisji, ten pan może trafić do noclegowni – prezes Dziamski podkreśla, że tym, co obecnie ogranicza taką możliwość, są jedynie obostrzenia związane z koronawirusem.
– Kiedy zostaną uchylone, komornik może podjąć działania – prezes przyznaje, że komornik odpowiedział na jego pismo, potwierdzając, że po uchyleniu obostrzeń niezwłocznie przystąpi do przeprowadzenia eksmisji.
– Komornik podlega mojemu nadzorowi, więc myślę, że skoro tak zadeklarował, przystąpi do czynności – mówi Marcin Dziamski.
Inna kwestia jest taka, że mężczyzna wymaga leczenia z alkoholizmu. Aby mogło do niego dojść, będą musiały się tym zająć publiczne instytucje. Oby i w tym względzie nie doszło do blokady i mężczyzna mógł przejść skuteczną terapię.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sam wpadł w alkoholizm ,niech sam z niego wyjdzie.Alkoholika nigdy nie wyleczycie.Pił,pije i pił będzie.
sprawę rozwiąże dopiero śmierć tego gościa...
To dlaczego Eksmisja? Skoro ma być leczony? Co będzie jak się z nałogu wyleczy? Gdzie się podzieje? Jest słabe ogniowo to trzeba go wywalić A może należy mu się jeszcze szansa Oby was spotkało to samo!!!
Jak zwykle w komentarzach pod każdym artykułem zawsze jako pierwsi meldują się "inteligentni inaczej". Taka swego rodzaju "lista obecności". Powody eksmisji są w artykule są dokładnie wypunktowane. Kosmicznym problemem dla niektórych jest niestety przeczytanie całości ze zrozumieniem. I odrobiną wyobraźni.
Człowiek jest chory. Należy mu pomóc a nie wyrzucać na bruk. Tyle i aż tyle.
Czy to ten koleś co chodzi o dwóch kulach i na boisku SP3 spija resztki napojów z butelek?
Oczywiście!!! Zgodze się z wyżej komentarzem
Pije to mu się należy...kasa,leczenie, ciepłe obiadki,mieszkanie bez rachunków... może ktoś spyta jego żonę jak to było czekać na niego w domu. Brata jak to jest kiedy pomagasz i musisz się wstydzić każdego dnia. Jestem córką alkoholika,pamiętam noce kiedy moja mama siedziała przy obrzydliwym ,pijanym ojcu żebym ja mogła przytomnie iść rano do szkoły,jak dbała o to by zjadł zanim się upił i wyglądał schludnie,a gdy w końcu zapił się na śmierć usłyszałam na pogrzebie jak szemrające baby szeptały co to za straszna żona,że pozwoliła tak się zapić,co z niej musi być za straszny człowiek,a ona nawet płakała na pogrzebie...jakby było za kim...chory to jest cukrzyk,albo astmatyk i cierpiące w nowotworze dziecko- alkoholik to drań, który pozwala dobrze zarobić psychiatrom i paniom w opiece.
Zgadzam się.Ten kto nie miał w domu alkoholika albo takowym nie musiał się opiekować lub mieszkać ten za Chiny nie zrozumie.
Nie nie nie, bo co to za straszną córka która tak mówi po ojcu. Jesteś na świecie to i mądra z ciebie osoba. Nie wiem kto kryje się pod córką ale jeśli to czy zadałaś matce pytanie; Mamo jestem z miłości czy z gwałtu. Jeżeli to drugie to będąc córka matki która musiała kochać twojego ojca, żyjesz. Przecież tak jak ty piszesz o ojcu tak wiele osób mogło by wynaturzyć się na temat matek alkoholiczek a teraz to ich wielki wysyp. Ten nalóg nie wybiera i trudno z nim żyć ale żeby post faktum tak pisać to trzeba też coś tam. Eksmisja. i zadowolenie ogólne a przecież skoro ten człowiek potrzebuje wszelkiej pomocy to dlaczego nie tej społecznej w domu opieki tyko Big Brader. Przecież tam to on napewno się wykończy i nigdy nie wytrzeźwieje. O tak ten sposób eksmisji jest najlepszy bo koszt żaden a co prawda mieszkańcy kamienicy odżyją. Ciekawe tylko dlaczego u nas takie prawo że ten co niszczy czyjeś mienie jest latami pod ochroną która zamiast pomagać niszczy całą społeczność i tu już nie ma mowy o jednej rodzinie. Dla mnie ta eksmisja to żaden sukces bo tyle lat minęło a alkoholik się postarzał i teraz to tylko można mówić o uldze z pytaniem dlaczego tak długo zwlekano. Tłumaczenie jest absurdalne.
Ale nikt wcześniej nie pomyślał o przymusowym leczeniu
Bo pić to trzeba umić....i tyle ,kto nie umi niech wogóle nie pije...
A co tu jest do " umienia " ? ?
Pewno napisał ten co sam ma problem .
Uminia, przepraszam
Napisała jak jest z tzw alkoholozmem i z ojcem a nie że potępiła na wieki a ty z jakimś gwałtem wyjeżdżasz
Ma problem niech go leczy Ja bym chciał to mieszkanie płacić i trzymać czystość Za wszystko trzeba płacić 21wiek Nie umiał utrzymać trudno Jak tak biedny i schorowany mógł nie pić poprosić o pomoc Mops A na pewno by pomogli Ale po co Lepiej się najebać pozebrac I jakoś to będzie
Dla mnie alkoholizm to nie choroba to forma głupoty ludzkiej. A na głupotę nie ma lekarstwa!! Alkoholizm to egoizm i w pełni świadome wykorzystywanie najbliższych i całego otoczenia. Kto nie mieszkał z alkoholikiem ten nie zrozumie. Leczenie to bzdura. Jedynie skuteczna forma leczenia to odcięcie od kasy i kumpli którzy coś przyniosą. Jakiekolwiek ośrodki i próby leczenia to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Lepiej przeznaczyć to na wsparcie rodzin alkoholików a ich bez żadnej zwłoki odizolować od społeczeństwa. Przenieś do koloni karnej o chlebie i wodzie żeby mogli docenic co mieli.
Jemu trzeba pomóc postawić go na dobrą drogę jego kolegów odstawić od niego bo to dużo mają winy koledzy
Każda osoba pisząca "trzeba mu pomóc" niech zgłosi się do odpowiedniej instytucji i przygarnie "chorego" do siebie na kilka tygodni, co to za problem? Skoro potraficie napisać trzeba mu pomóc to pomóżcie i nie przyglądajcie się z boku! Zróbcie coś dobrego, ale pewnie nikt z was się nie odważy, obłudnicy.
Nie znaliście go wcześniej, jest to człowiek o dobrym sercu, nikomu krzywdy nigdy nie zrobił, niestety w życiu tak się czasami układa, że gdzieś się pobłądzi. Należy temu człowiekowi pomóc a nie go na bruk wywalać. Alkoholizm to choroba taka jak każda inna
Jak slysze, że facetowi trzeba pomóc to mnie krew zalewa! Ludzie, gość jest niebezpieczny! Czy jego przywileje są ważniejsze od bezpieczeństwa wszystkich rodzin mieszkających w tej kamienicy? Zastanówcie się. Poza tym z alkoholikiem się nie negocjuje. Tym bardziej z takim, który nie ma żadnych priorytetów, a ktory tylko woli wegetować i nawalić się z kolegami. Pomocna dłoń była do niego wyciąganą zbyt wiele razy, nie skorzystał. Mieszkańcy kamienicy mają już dość ciągłych schadzek smierdzieli i degeneratów z calego Złotowa. Jak ktoś chce pomóc to niech przyjmie do siebie do domu na jedną noc, a nie pisze durne komentarze.
Ja do tych , którzy myślą,że poczęto mnie z gwałtu...jestem dzieckiem z miłości, która dzień za dniem wypalała się podlewana wódką. Ojciec mnie nie bił,na początku nawet przynosił do domu pieniądze, aż któregoś dnia zniknął mój ukochany magnetofon,rower,butla na gaz... ojciec nie kradł wynosił to co mieliśmy , aż w końcu się zapił bo prosiłam Boga żeby go zabrał...i zabrał
To dobra z Ciebie córka, wstyd że takie coś piszesz, poczęta z miłości, a gdzie ojcu pokazałaś miłość, gdzie pomagałaś jemu w trudnych sytuacjach, czy jak by miał inną chorobę to też byś Boga prosiła aby go zabrał.....wstyd że takie coś piszesz. Znam osoby gdzie ojciec był typowym alkoholikiem, gdzie nocował na melinach, gdzie zaciągał (kredyty jego żona to spłacała) przychodził do domu śmierdzący, ale zona z córką nigdy od niego sie nie odwróciły, wręcz przeciwnie pomagały mu. Dziś jest to osoba wyleczona i elegancka. I nik nie prosił Boga aby go zabrał. Jest to okropne co piszesz, czy nie dręczą Cię wyrzuty?
Leczenie nie pomoc nie wszystko ma w dupie jeszcze kolesiostwo sprowadza. Smród i ubóstwo flaszki odchody papierosy itd. Kto tak chce mieszkać bać się czy Cię nie spali! Brawo Prezes!
A co z resztą takich melin ? Sąsiedzi zadowoleni? Z tego co widać chyba tak ...
Do "córki", ogólnie nie piszę komentarzy, ale chcę stanąć w twojej obronie, nigdy przenigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś w jakikolwiek sposób za to odpowiedzialna!!! nie znamy się dlatego tylko sobie wyobrażam i naprawdę mam taką nadzieję, że ułożyłaś sobie życie i , teraz jest ok.
a do "to dobra z ciebie córka, wstyd ..."- wpisy tutaj są anonimowe, dlatego po prostu przeproś, bo nie wiesz co piszesz, dlatego że jest różnica pomiędzy "znam osoby gdzie ktoś był typowym alkoholikiem ....itd" a " ...jestem dzieckiem z miłości, która dzień za dniem wypalała się podlewana wódką." Swoją drogą to (nie wiem jak to ująć) bo "najpiękniejszy" to chyba nie jest adekwatne określenie ale na pewno jest to bardzo mądre i emocjonalne, mam na myśli cały wpis "Ja do tych , którzy myślą,że poczęto mnie z gwałtu..." - jestem pełen uznania, twoja historia daje innym siłę, opowiedz ją całemu światu napisz książkę, bo dziewczyn takich jak ty, są tysiące w tym pięknym katolickim kraju. Dziękuję za ten wpis JESTEŚ WIELKA!!! Pozdrawiam
A co z policją? przecież są pod nosem, żadnej informacji na temat policji nie było, czy była jakaś interwencja. Czemu sąsiedzi nie wzywali policji, tylko baba bała się o dzieci jak wracają ze szkoły czy nie zostaną zaczepieni, mogła dziecku powiedzieć aby poszli po policjantów aby zaprowadzili ich do domu. Wezwali by policję raz, drugi to może koledzy by do kumpla tak często nie przychodzili.
No i mamy specjalistów od alkoholizmu. Aby tylko dowalić i udawadniać że jest się świętym. Oczywiście każdy wie jaki strach panuje w sąsiedztwie i samych rodzinach mających agresywnego alkoholika i w tym problem. Problem jest większy wtedy kiedy rodziny i sąsiedzi montują o występowaniu patologi u władz a to one migają się z interwencją przez lata mówiąc że mają związane ręce. Niech ktoś z trzeźwych ludzi kilka razy zaleje sąsiadów, grozi pobiciem czy nawet pobije kogokolwiek, zniszczy mienie to też będzie tylko mediacja czy KK. Dlaczego dzielnicowi nie interweniują wykazując się skutecznością w działaniu. To że wielu cierpi latami przez jednego to jest nienormalne. Z tego wynika że to obie strony i patologia i stróże prawa powinni przejść resocjalizację bo teraz to ludzie jako ofiary jak pokazuje ten przykład nie otrzymują pomocy wtedy kiedy jest ona wskazana. Dzisiaj ofiary to ludzie konfliktowi a stosujący przemoc to ludzie chorzy.
Niestety wezwania policji nic nie dają. Policjanci twierdzą że mają związane ręce i nie mogą nikogo wyrzucić z mieszkania, nawet pomimo sądowego nakazu eksmisji. My sąsiedzi sami musimy interweniować i wynosic zalanych, agresywnych meneli z lokalu. Interwencje policji skutkują tylko tym że spisywana jest notatka do sądu. Po kilku miesiącach przychodzi wezwanie świadków do przesłuchania w sprawie wysłania pana menela na przymusowe leczenie. Mieszkancy przychodzą na rozprawę (zwalniają się z pracy, poświęcają prywatny czas) , pijaka natomiast doprowadza do sądu policja. Sąd stwierdza że oskarżony jest nietrzezwy i odracza sprawę na kolejny termin. Oskarżony oczywiście wyraża skruchę i obiecuje poprawę. Cyrk! Rozprawa mająca skierować alkoholika na leczenie. A kiedy alkoholik, ku zaskoczeniu sądu, zjawia się nietrzezwy , rozprawa zostaje odroczona. Paradoks goni paradoks.
Wszędzie ośrodki wytrzeźwień z podatków, alkoholizm narkomania i jedna wielka lekomania Biznes
Ten od książki i katolickiego kraju . Ironizujesz czy Cię nosi ?
Ten od katolickiego kraju to zapewne jakiś lokals z pisu? Nieźle...
Dziękuję, życie mam wyjątkowo poukładane urodziłam się tu i myślę że znam połowę tego miasta.Wiem też,że takich jak ja jest tu wielu. To żony,dzieci,matki, sąsiedzi,a czasami i mężowie alkoholików. Mają wiele do zaoferowania,ale tylko tym , którzy chcą pomocy. Czasami lepiej pomagać psu przy budzie niż pijakowi, który zwyzywa gdy dasz mu chleb bo to nie wino. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego i panu P. i jego sąsiadom.
Dziwny gość który zna wiele osób z miasta wiele alkoholików żon, dzieci, sąsiadów itd. Wszyscy są be. Kobietonie boś facet który podszywa się pod kobietę w Złotowie w którym wielu się urodziło i w którym mieszka większość ludzi normalnych. Oni mają różnych sąsiadów i nie w tym rzecz kto jaki jest lecz w tym jak działa prawo w stosunku do tych którzy stają się ofiarami przemocy fizycznej i psychicznej. Ważne jest to na jaką pomoc oni a nie psy mogą liczyć i kto stanie w ich obronie. Zresztą nie wiem skąd te wycieczki do psów, skoro je też ludzie nie lepsi od alkoholików wyrzucają na ulicę. To prawda że pomagać trzeba tym którzy chcą pomocy ale nie można zostawiać samym sobie tych którzy ją odrzucają bo tym samym cierpi wielu. Żaden alkoholik nie powie że potrzebuje pomocy bo on widzi jedno, morze alkoholu, dlatego na samym początku niszczenia współwłasności interwencja policji wynikająca z prawa powinna być natychmiastowa i co najważniejsze skuteczna.
Tu nie tylko chodzi o alkochol dewastacja lokalu,ogromne zadłuzenie,sprzątanie po nim i wiele innych aspektów
Jeśli nie potrafisz tych dwóch rzeczy ze sobą logicznie połączyć to strasznie ci współczuję.
Znam go zwidzenia ciągle na poczekalni w netto przebywa jak czekam na Autobus ale nie zaczepia jest spokojny jemu trzeba pomóc moje takie jest zdanie my wszyscy nie wiemy co nas jeszcze w życiu czeka nie trzeba być nastawionym takim wrogiem ja to rozumię że się boicie o własne życie tych kolegów odsunąć od niego i będzie dobrze
Odsunąć od kolegów i będzie dobrze... Śmiech na sali. Ktoś kto to pisze nigdy nie mieszkał pod jednym dachem z alkoholikiem. Weź sobie jednego do domu, odsuń go od kolegów. Pogadamy po pół roku. Na 100 % zmienisz zdanie. Alkoholik zawsze znajdzie kumpli do picia i okazję.
"Strzała" to ściemnia z tymi kulami a to właśnie od chlania jest że chodzić nie może. Lubi on gulnąć i cudzesy palić.
Sam wpadł w alkoholizm ,niech sam z niego wyjdzie.Alkoholika nigdy nie wyleczycie.Pił,pije i pił będzie.
sprawę rozwiąże dopiero śmierć tego gościa...
To dlaczego Eksmisja? Skoro ma być leczony? Co będzie jak się z nałogu wyleczy? Gdzie się podzieje? Jest słabe ogniowo to trzeba go wywalić A może należy mu się jeszcze szansa Oby was spotkało to samo!!!