Jeszcze kilka lat temu był zdrowym mężczyzną. Dzisiaj, ten wciąż młody ojciec siedmiorga dzieci, który zmaga się z chorobą nowotworową, potrzebuje finansowego wsparcia, żeby uratować nogę
Objawy poważnej choroby dostrzegł już w 2008 roku, jednak dopiero po trzech latach (jak wylicza, przez ten czas odwiedził blisko 30 gabinetów lekarskich) i dzięki wydanym na to prywatnym pieniądzom udało się ją prawidłowo zdiagnozować. Przyczyną okazał się nowotwór złośliwy chłoniak Hodgkina, z którym Piotr Oldenburg walczy od 2011 roku. Zmaga się skutecznie, bo po wycięciu kilkunastu guzów (największe miał powyżej 14 cm ) z okolic miednicy i przejściu kilku chemioterapii, sytuację udało się jak na razie opanować. Choć zagrożenie oczywiście nie minęło, a pojawił się kolejny problem.
[[reklama]]
Potrzeba endoprotezy
Postępująca latami choroba uszkodziła całkowicie staw biodrowy, co sprawia, że mężczyzna porusza się obecnie o kulach. Początkowo mógł chodzić sam, później o jednej kuli, teraz już dwóch, co pokazuje, w jakim tempie postępuje schorzenie. Jeśli w porę nie będzie właściwej reakcji, panu Piotrowi grozi amputacja nogi. Dlatego dzisiaj wraz z rodziną wszelkimi możliwymi sposobami próbują zebrać pieniądze na operację, która powinna uratować kończynę. – Chodzi o zamontowanie częściowej protezy biodra i kości udowej – wyjaśnia mężczyzna, podając, że operację wyceniono na 30-60 tys. zł. Rozpiętość uzależniona jest od tego, jakiej jakości proteza będzie zastosowana przy operacji. – Standardowa metoda zastosowania endoprotez w moim przypadku nie gwarantuje całkowitej sprawności. Tańszy sprzęt pozwoli jedynie na poruszanie się, ale o pracy nie będzie mowy – podkreśla pan Piotr, który ma zaledwie 45 lat i siedmioro dzieci w wieku od 7 do 23 lat. Mężczyzna jest oczywiście w kolejce osób oczekujących na operację w ramach NFZ, ale na załapanie się na taki zabieg on i małżonka stracili już nadzieję.
Tak można pomóc
Ratunkiem może być operacja w prywatnej klinice w Warszawie, na którą mężczyzna jest w stanie dostać się w ciągu trzech tygodni od chwili zgłoszenia takiej możliwości. Warunek? Oczywiście pieniądze. A o nie tym trudniej, że małżonkowie żyją z prowadzonego wspólnie ogrodnictwa, które zyski przynosi jedynie w sezonie. Do wiosny jeszcze daleko. Poza tym nie daje ono takich pieniędzy, które umożliwiłyby sfinansowanie tak drogiej operacji. Dlatego pan Piotr i jego małżonka Jolanta szukają wsparcia gdzie tylko mogą, także poprzez nasze łamy.
Osoby chcące im pomóc mogą przekazywać 1% podatku oraz darowizny na konto Fundacji Złotowianka, której pan Piotr został podopiecznym: SBL ZAKRZEWO 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010 (nr KRS Fundacji – 0000308316), z dopiskiem: Oldenburg Piotr 0/19. Pan Piotr i jego rodzina już dzisiaj dziękują za każdą ofiarowaną pomoc.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze