Reklama

Potworny ból

29/11/2011 00:00
Stanisław Wełniak wyjaśnia powody swojej kilkutygodniowej nieobecności w pracy. Przerwa jeszcze potrwa, możliwe, że burmistrz w tym roku do pracy już nie wróci

Stanisława Wełniaka nie ma w urzędzie od końca października. Przyznaje, że problemy ze zdrowiem ciągnęły się od roku, w ostatnich tygodniach stały się jednak wyjątkowo uporczywe. Przez długi czas nie było wiadomo, co dolega burmistrzowi, badania niczego nie wykazywały. Stanisław Wełniak, pamiętając o tym, jak przed dwoma-trzema laty ukąszony był przez dwa kleszcze w okolicach kolana, sam poprosił lekarzy o badanie pod kątem boreliozy. Wyniki potwierdziły przypuszczenia burmistrza. – Teraz jest przynajmniej o tyle lepiej, że problem jest zdiagnozowany i wiadomo, co robić dalej – mówi Stanisław Wełniak.
[[reklama]]
Miało być po sprawie

– Początkowo nie zauważyłem tych kleszczy. Dopiero gdy wystąpił stan zapalny, a kolano spuchło, dostrzegłem dwa insekty, które natychmiast usunąłem. Miejsce posmarowałem spirytusem, byłem spokojny, bo nie raz w młodości wyciągało się kleszcze i nigdy nie miałem z tego powodu żadnych problemów. Teraz też uznałem, że jest po sprawie – wspomina burmistrz, przyznając, że nie zdawał sobie sprawy, że obecnie kleszcze rzeczywiście mogą być powodem takich komplikacji, których efektem może być skażenie organizmu. – Nikomu nie życzę tego, co przeżyłem. Przez trzy tygodnie nieustannie czułem ból w nodze. Potworny, ciągły ból, od biodra aż po stopę. Nie pomagały tabletki, zastrzyki. Na ile zdołałem się już zorientować od lekarzy i z literatury, za zakażenie odpowiadają bakterie, które powodują uszkodzenie nerwów i pewnie stąd tak silny ból – mówi burmistrz, precyzując, że w zasadzie dolegliwości odczuwał już od roku, ale w październiku zupełnie wzięły one górę. – Do tego stopnia, że nie mogłem już chodzić.

Nikomu nie życzę

– Teraz pozostaje długotrwałe leczenie antybiotykami. To bardzo kłopotliwa w leczeniu choroba – mówi Stanisław Wełniak, przyznając, że w środę udaje się na oddział zakaźny wałeckiego szpitala, gdzie dowie się, co dalej. – Na chwilę obecną trudno cokolwiek więcej powiedzieć – przyznaje burmistrz, dodając, że liczy się również z tym, iż w tym roku w pracy już się nie pojawi. – Nikomu nie życzę tego, co przechodzę, a jeśli ktoś ma już jakieś objawy, radzę jak najszybciej udać się do lekarza – burmistrz przekonuje na koniec naszej rozmowy.

Przypomnijmy, że zgodnie z terminologią (wikipedia) borelioza (choroba z Lyme, krętkowica kleszczowa, łac. borreliosis, ang. Lyme disease, Lyme borreliosis) to wielonarządowa choroba zakaźna wywoływana przez bakterie należące do krętków, przenoszona na człowieka i niektóre zwierzęta przez kleszcze.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości