Emocje wokół utrzymywania Straży Miejskiej w Okonku nie opadają. W ubiegłym tygodniu podział w tej kwestii wyraźnie widoczny był na posiedzeniu komisji wspólnych Rady Miejskiej. Jak pisaliśmy niedawno na portalu, jeden z głównych inicjatorów likwidacji straży – Marek Zaleski nadal zamierza zbierać podpisy. Władze gminy komplet dokumentów mają otrzymać najprawdopodobniej pod koniec lipca. Ostatnia dyskusja w tej sprawie wywołana została przez okoneckich rajców podczas prezentacji sprawozdania rocznego z działalności instytucji przez Wiesława Polewskiego, komendanta Straży Miejskiej w Okonku. Dokument wstępnie został przegłosowany. Radni, głównie Sebastian Korzeniowski i Eugeniusz Stopa, mieli jednak do niego kilka uwag, a przy okazji pytań do obecnego strażnika. Jedna z kwestii dotyczyła wyjaśnienia, czemu w rubryce dotyczącej nałożonych mandatów widnieje kwota tylko 780 złotych.
Jak pan uważa, czy to porażająca kwota, czy mała za cały rok?
Reklama
– pytał S. Korzeniowski. Komendant wyjaśnił, że celem strażników nie jest nakładanie mandatów, a dbanie o porządek. Poza tym w gminie Okonek, w której mieszka dość sporo ludzi o niskich dochodach, mija się to z celem. Ciągle nie udało się odzyskać pieniędzy z kar nałożonych w latach poprzednich. W ubiegłym roku komornicy wyegzekwowali 23 tys. zł, do budżetu miejskiego ma wpłynąć jeszcze 16 tys. zł. Reszta zobowiązań jest umorzona ze względu na brak możliwości ich ściągnięcia. Tymczasem od roku 2007 roku strażnicy nałożyli łącznie mandaty na kwotę ponad 4 milionów zł. Za 2016 rok, z 780 złotych, wyegzekwowali natomiast tylko 180 zł. W pozostałych przypadkach ukarani nie posiadali żadnych dochodów i majątku, z których można by je pozyskać.
Za brak wywozu nieczystości płynnych jest mandat w wysokości 500 zł. To nie rozwiąże problemu, a wręcz przeciwnie. My nałożymy sankcję, przy czym wywiezienie będzie kosztowało 200 zł. Ta osoba pouczona, poinstruowana o obowiązujących przepisach bardziej skorzysta jeśli je wywiezie i zapłaci niż miałaby zapłacić mandat. Korzyść jest też większa dla społeczeństwa. Prowadząc tego typu kontrole, nie nakładając sankcji, tylko dając pouczenia przyczyniamy się do tego, że liczba osób, które w sposób prawidłowy reagują na prawo i je wykonują wzrasta. My oczywiście nadal jeździmy i kontrolujemy, czy wszystko jest wykonane tak jak powinno
Reklama
– odpowiedział komendant Straży Miejskiej w Okonku.
A gdzie dochody? – S. Korzeniowski dopytywała jednak dalej. - My jako radni musimy stać na straży budżetu i sam pan zauważył, że gminy nie stać na pewne kwestie...
Znakowanie rowerów – Ponadto tego dnia radna Agnieszka Karaś dopytywała także, czy jest szansa, by przeprowadzić kolejną akcję znakowania rowerów...
S. Korzeniowski dopytywała jednak dalej.
My jako radni musimy stać na straży budżetu i sam pan zauważył, że gminy nie stać na pewne kwestie
Reklama
– zwracał się do W. Polewskiego.
Nasuwa się jedno pytanie: Co w przypadku, jeśli straż miejska będzie nadal przynosiła takie dochody? Nie ukrywajmy, nas interesują wpływy do budżetu. Straż miejska ma stać na straży porządku i prawa i w pewien sposób musi być dochodowa. Kiedy były fotoradary przynosiła wymierne efekt, bo te 780 zł, biorąc pod uwagę przyszłość, nijak ma się do budżetu. Co pan myśli w perspektywie czasu o funkcjonowaniu straży miejskiej?
– pytał radny. Komendant zaznaczył, że dla niego najważniejsze jest wykonywanie ustaw, na podstawie których działa. I to zadanie wykonuje. Ponadto jego celem jest zrealizowanie wpływów do budżetu, jakie w drodze uchwały zaplanują radni. Przy czym zauważył, że ustawienie poprzeczki wysoko, chociażby na poziomie 100 tys. złotych, w sytuacji materialnej mieszkańców gminy Okonek będzie niewykonalne.
Uważam, że funkcjonowanie straży miejskiej nie polega na tym, aby ona sama na siebie zarabiała. Jeśli będziemy w ten sposób myśleli, to uważam, że to nieprawidłowe myślenie. W mojej ocenie, opinii, doświadczeniu, które mam w zakresie zadań Straży Miejskiej w Okonku to działanie, które podejmujemy na chwilę obecną, polegające na pracy ze społecznością, informowanie jej o obowiązującym prawie, aby było ono przestrzegane, aby wszystkim żyło się spokojniej i bezpieczniej, jest zdecydowane więcej warte niż mandat w wysokości 1000 zł
– zauważył komendant.
Małgorzata Sameć potwierdziła za W. Polewskim, że straż miejska jest od tego, aby czuwać nad porządkiem i bezpieczeństwem, a nie przynosić dochody. Ponadto głównym celem nie jest karanie, a pójście właśnie w stronę informowania i pouczania mieszkańców. To przynosi bowiem korzystniejsze efekty dla całego społeczeństwa. S. Korzeniowski mimo wszystko nalegał, aby w końcu się zastanowić, czy w obecnych realiach finansowych gminy rzeczywiście utrzymywanie tej instytucji ma sens.
Ponadto tego dnia radna Agnieszka Karaś dopytywała także, czy jest szansa, by przeprowadzić kolejną akcję znakowania rowerów w Okonku, ale tym razem w godzinach popołudniowych, a nawet w sobotę. Po to aby każdy miał szansę z niej skorzystać. Część mieszkańców była bowiem zawiedziona ostatnim terminem, czyli piątkiem 9 czerwca w godzinach przedpołudniowych. Znakowanie przeprowadzili okoneccy i złotowscy policjanci wspólnie ze strażnikami miejskimi. Burmistrz zapowiedziała, że podjęła już na ten temat rozmowę. Ponadto M. Sameć zabiega o to, aby takie akcje odbywały się także w innych miejscowościach gminy.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyjeba....ć chama...i nie patrzeć sie za siebie ....jest na emeryturze niech pilnuje fotela.....i da miejsce pracy innym...bardziej potrzebujacemu
ORMO .
Naziści wywołali 2 wojnę światową nie NIEMCY , a po wojnie Polaków i Żołnierzy AK mordowali przez 12 lat NKWD, SB, UB nie polacy. "Kuswa" trzeba chyba historię na nowo napisać.Wśród was drodzy mieszkańcy żyją ci sami ludzie którzy robili te straszne rzeczy ale większość tych strasznych ludzi już odeszła z tego świata.
Zlikwidować straż miejską
co racja to racja
Wiecie to jest taka sciema. Jak byly fotoradary to nastawienie strazy miejskiej było czysto skur...nskie - kasa,kasa,kasa. Widać to w wyrokach sądowych zasądzony wobec strazy miejskiej w całej Polsce. Jak podczas 2 wojny światowej można było zobaczyc ile "skur..nstwa" i "gnidy" jest w człowieku Polaku który gnębi innych obywateli i nazywa to literą prawa. Teraz kiedy społeczeństwo bierze powoli za ryj te organy i widac w oddali , że ida czasy ostateczne dla tej negatywnej w założeniu formacji to chcą być nagle aniołami i bedziemy pouczac nie karać. Grzechy odpuszcza Bóg ale społeczeństwo NIE. Do diabła z nimi.
Wyjeba....ć chama...i nie patrzeć sie za siebie ....jest na emeryturze niech pilnuje fotela.....i da miejsce pracy innym...bardziej potrzebujacemu
ORMO .
Naziści wywołali 2 wojnę światową nie NIEMCY , a po wojnie Polaków i Żołnierzy AK mordowali przez 12 lat NKWD, SB, UB nie polacy. "Kuswa" trzeba chyba historię na nowo napisać.Wśród was drodzy mieszkańcy żyją ci sami ludzie którzy robili te straszne rzeczy ale większość tych strasznych ludzi już odeszła z tego świata.