Gafa – tak zwolnienie Leszka Kasprowicza określić miał w rozmowie ze swoim zastępcą starosta Ryszard Goławski. Pierwszy był w starostwie i analizował skargi na dyrektora, drugi wypoczywał na urlopie. 6 kwietnia Daniel Sztych zwolnił szefa wydziału, 9 kwietnia starosta przywrócił go do pracy.
Nie było przekroczenia uprawnień, było to odpowiedzialne działanie w związku z samowolą budowlaną
– 25 kwietnia R. Goławski tłumaczył, dlaczego cofnął decyzję swojego zastępcy.
Pan wicestarosta może został wprowadzony w błąd, może nie do końca przeanalizował te zarzuty i podjął taką decyzję. I tyle. Dzisiaj pewnie już by jej nie podjął.
Reklama
Gówniarz i cojones – tych słów użył Tomasz Fidler. Obu w odniesieniu do wicestarosty.
Ta sytuacja nie obraziła Sztycha, chociaż wyszedł na gówniarza w krótkich spodenkach – sorry, tak wyszło, Daniel, ktoś cię nieźle wrobił – panie starosto, powiat został obrażony, a pan nie broni powiatu jako takiego
– mówił radny. A do samego D. Sztycha zwrócił się słowami:
Ktoś to musiał przyjąć na klatę, przyjąłeś ty. Sorry, masz jaja. Cojones. A że złamane, trudno się mówi...
Fałszowanie
– to słowo także padło z ust T. Fidlera. Radny błagał zarząd powiatu o wyjaśnienie, czy pod skargą na L. Kasprowicza podrobione zostały podpisy.
Bo jeśli ci, którzy składali zawiadomienie, kłamali, a ci, którzy złożyli tam podpisy, sfałszowali pieczątki i podpisy, wszystko na to wskazuje, że dwadzieścia osób nie wie, co podpisywało i nagle się wycofuje
– mówił radny. Starosta informował, że już skierował sprawę do prokuratury. Poprosił też skarżących o sprecyzowanie zarzutów wobec dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury.
Walka byków
– to już porównanie Stanisława Wełniaka, który cytował radnym Ernesta Hemingwaya: w walce byków nie ma niepokonanych.
Ktoś tu musi paść, prędzej czy później
– radny sugerował rozłam w koalicji rządzącej powiatem, który wystawia złą opinię całej radzie.
Ja sobie na takie coś pozwolić nie mogę
– twierdził były burmistrz Złotowa, nie wyjaśniając jednak, co dokładnie ma na myśli. Starosta Goławski nie chciał wskazywać, kto będzie tym pokonanym, ale tarcia między starostami są wyraźne. Wystarczy przytoczyć słowa wicestarosty:
Działałem z upoważnienia starosty w tym dniu.
Czyli R. Goławski wiedział o zwolnieniu L. Kasprowicza? Starosta do słów tych się nie odniósł. Podobnie jak D. Sztych nie komentował wypowiedzi sekretarza Andrzeja Ławniczaka i skarbnika Grzegorza Piękosia, którzy 6 kwietnia mieli być przeciwni zwolnieniu dyrektora.
Sam Starosta podczas sesji dwa razy przeprosił L. Kasprowicza za zaistniałą sytuację.
Dalsze kroki władz powiatu w tej sprawie zależeć będą od ustaleń prokuratury. Będziemy Państwa o nich informować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podejrzanie "dogłębne" info...
Czy ktoś tu o jakiś jajach wspominał?
Ja jak zobaczyłem ze Wełniak jest teraz radnym to zesrałem się.
Obawiam się,że jak społeczeństwo powiatu się nie obudzi to nadal to nie ciekawe towarzystwo będzie rządzić.
Mam pytanie do pana Sztycha. Czy prawdą jest - jak mówią w Starostwie- że osobiście złożył skargę w sekretariacie a potem osobiście ją rozpatrzył? Czy prawdą jest, że osobiście wypisał wypowiedzenie bez udziału kadrowej i radcy prawnego? Czy zasadą w Starostwie jest że wypowiedzenia pracownikom osobiście wypisuje Starosta lub Wicestarosta a nie sekretariat lub kadrowa? Czy poinformuje, kto i kiedy dostarczył mu tekst skargi i listę z podpisami i czy dokumenty te otrzymał równocześnie? Czy prawdą jest, że telefonował do Starosty i informował go że jest w Prokuraturze na rozmowie w sprawie Kasprowicza a jeśli tak to z kim o tym rozmawiał i jakie decyzje zapadły? Nie słyszę aby toczyła się sprawa przeciwko Kasprowiczowi o przekroczenie uprawnień.
Róbcie robotę, którą MY MIESZKAŃCY POWIATU POTRZEBUJEMY, Aa nie przepychanki. Starosta i tak już jest pogrążony, dajcie mu oddychać
Właśnie. Zwykłego mieszkańca nie interesują sprawy personalne w urzędzie tylko konkretne działania podejmowane na rzecz społeczności lokalnej. Jaby kogoś spytać na ulicy to wątpię zeby wymienił choć kilka nazwisk z rady powiatu, nie wspominając o zarządzie.
Jak się widzi te same gęby które tylko stołami się wymieniają to aż srać się chce.
Najgorzej chyba jak jaja oblane wrzątkiem...
Taka logika do niczego nie skłania wręcz marnuje czas. Zajmiecie się szkołami szpitalem drogami. Sprawami istotnymi dla nas mieszkańców. Ja wiem wybory się zbliżają ale mieszkańcy oczekują od was zajmowania się konkretami. Wybory dopiero na jesień.......
Podejrzanie "dogłębne" info...
Czy ktoś tu o jakiś jajach wspominał?
Ja jak zobaczyłem ze Wełniak jest teraz radnym to zesrałem się.