Reklama

Powiat z jajami, czyli radni żądają wyjaśnień od starosty

09/05/2018 07:00
Radni powiatu zażądali wyjaśnień w związku ze zwolnieniem i przywróceniem do pracy dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury. Padły słowa: gafa, fałszowanie, prokuratura, gówniarz i cojones – złamane cojones

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Gafa – tak zwolnienie Leszka Kasprowicza określić miał w rozmowie ze swoim zastępcą starosta Ryszard Goławski. Pierwszy był w starostwie i analizował skargi na dyrektora, drugi wypoczywał na urlopie. 6 kwietnia Daniel Sztych zwolnił szefa wydziału, 9 kwietnia starosta przywrócił go do pracy.

Nie było przekroczenia uprawnień, było to odpowiedzialne działanie w związku z samowolą budowlaną

– 25 kwietnia R. Goławski tłumaczył, dlaczego cofnął decyzję swojego zastępcy.

Pan wicestarosta może został wprowadzony w błąd, może nie do końca przeanalizował te zarzuty i podjął taką decyzję. I tyle. Dzisiaj pewnie już by jej nie podjął.

Reklama

Gówniarz i cojones – tych słów użył Tomasz Fidler. Obu w odniesieniu do wicestarosty.

Ta sytuacja nie obraziła Sztycha, chociaż wyszedł na gówniarza w krótkich spodenkach – sorry, tak wyszło, Daniel, ktoś cię nieźle wrobił – panie starosto, powiat został obrażony, a pan nie broni powiatu jako takiego

– mówił radny. A do samego D. Sztycha zwrócił się słowami:

Ktoś to musiał przyjąć na klatę, przyjąłeś ty. Sorry, masz jaja. Cojones. A że złamane, trudno się mówi...
Fałszowanie

– to słowo także padło z ust T. Fidlera. Radny błagał zarząd powiatu o wyjaśnienie, czy pod skargą na L. Kasprowicza podrobione zostały podpisy.

Reklama

Bo jeśli ci, którzy składali zawiadomienie, kłamali, a ci, którzy złożyli tam podpisy, sfałszowali pieczątki i podpisy, wszystko na to wskazuje, że dwadzieścia osób nie wie, co podpisywało i nagle się wycofuje

– mówił radny. Starosta informował, że już skierował sprawę do prokuratury. Poprosił też skarżących o sprecyzowanie zarzutów wobec dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury.

Walka byków

– to już porównanie Stanisława Wełniaka, który cytował radnym Ernesta Hemingwaya: w walce byków nie ma niepokonanych.

Reklama

Ktoś tu musi paść, prędzej czy później

– radny sugerował rozłam w koalicji rządzącej powiatem, który wystawia złą opinię całej radzie.

Ja sobie na takie coś pozwolić nie mogę

– twierdził były burmistrz Złotowa, nie wyjaśniając jednak, co dokładnie ma na myśli. Starosta Goławski nie chciał wskazywać, kto będzie tym pokonanym, ale tarcia między starostami są wyraźne. Wystarczy przytoczyć słowa wicestarosty:

Działałem z upoważnienia starosty w tym dniu.

Czyli R. Goławski wiedział o zwolnieniu L. Kasprowicza? Starosta do słów tych się nie odniósł. Podobnie jak D. Sztych nie komentował wypowiedzi sekretarza Andrzeja Ławniczaka i skarbnika Grzegorza Piękosia, którzy 6 kwietnia mieli być przeciwni zwolnieniu dyrektora.

Reklama

Sam Starosta podczas sesji dwa razy przeprosił L. Kasprowicza za zaistniałą sytuację.
Dalsze kroki władz powiatu w tej sprawie zależeć będą od ustaleń prokuratury. Będziemy Państwa o nich informować.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jola lojalna - niezalogowany 2018-05-16 14:17:10

    Podejrzanie "dogłębne" info...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    i - niezalogowany 2018-05-10 21:10:19

    Czy ktoś tu o jakiś jajach wspominał?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Benz - niezalogowany 2018-05-10 11:13:43

    Ja jak zobaczyłem ze Wełniak jest teraz radnym to zesrałem się.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości