Podczas Zgromadzenia PRGOK słowa „podwyżka” starano się zastąpić słowem „waloryzacja”. Dla mieszkańców jednak liczyć się będzie jedno: od kwietnia zapłacą więcej. Ale nie wszyscy przedstawiciele gmin zgodzili się na nowe stawki. Padały wprost deklaracje, że nie będzie głosowania „tak, jak życzyłaby sobie tego Piła” – miasto, którego mieszkańcy nadal zapłacą za odbiór odpadów najmniej w całym związku. – Wyhodowaliśmy monopolistę i stoimy pod ścianą – mówiono podczas obrad
Argument przewodni zwolenników zmian był jasny: system nie może funkcjonować na deficycie.
– Nie można żyć dalej na kredyt – tłumaczono, uzasadniając wzrost opłat m.in. w gminach Krajenka i Jastrowie. Tam stawka wzrosła o 9 złotych. Oznacza to, że mieszkańcy zapłacą 44 zł miesięcznie od osoby. Nowe ceny miałyby obowiązywać od 1 kwietnia 2026 roku.
Elżbieta Sieg, przewodnicząca zarządu PRGOK, wyjaśniała, że zmiany wprowadzane są po czterech latach od ostatniej korekty stawek. W tym czasie – jak podkreślała – koszty wzrosły o kilkadziesiąt procent. Wzrosła także ilość odpadów oraz wymagane poziomy odzysku i recyklingu. Obecnie 56 procent odpadów musi zostać poddanych recyklingowi.
– Nie mamy żadnego zadłużenia – zapewniała Sieg. Jednocześnie wskazywała, że każdy sektor powinien bilansować się samodzielnie. Tymczasem – jak przyznała – sektor I i II były na minusie, a ich niedobory pokrywały inne części systemu, co pozwalało utrzymać płynność finansową całego związku. Wójt gminy Czarnków zwracał uwagę, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
System gospodarki odpadami wprowadzony kilka lat temu zburzył zdrową konkurencję i wyhodował monopolistów. Oczywiście wprowadzono go w trosce o środowisko, bezpieczeństwo, higienę i takie tam bzdury. Dziś jest drogo, byle jak, a śmieci jak trafiały do lasu, tak trafiają. I nikt tego nie zmieni, bo to kura znosząca złote jaja jest i odbiorcy tych jaj dopilnują, by nic się nie zmieniło. Kasę mają. Naszą kasę.
"Widzisz Wąski coś narobił? Urwałeś kurze złote jaja!"
Sztab ludzi do utrzymania, nieudolność zarządzania, chęć jak największych zysków, a my ze śmieciami mamy krążyć po mieście lub wędrować do PSZOK. To jest najlepszy interes. Tylko podwyżki i podwyżki.
A w Złotowie 27 zł/osobę. Dzięki ograniczeniu częstotliwości wywozu. Ale ja i tak jeszcze "przepuszczam", bo nie jestem w stanie napełnić pojemnika. Trochę za rzadko są odbierane bio-odpady (z wyjątkiem zimy) oraz plastiki.
Brawo p. Burmistrzu tak trzymać. Jestem adm wspólnot jest społeczne poparcie dla takich działań. Szacun w imieniu Wspólnot.
Paliwo tanieje,a oplaty za śmieci jak zwykle w górę, Dość tego- monopol
I tej pani jako poseł, brakuje u nas w powiecie złotowskim. Są osoby którym za to co jej uczynili, należało by wystawić rachunek. Mieszkańcy wiedzą w czym rzecz a mimo to wtedy kiedy było trzeba nie stanęli w obronie posłanki M. Kubiak. Została włodarzem Krzyża i walczy o mieszkańców, nasi włodarze i radni Złotowa wręcz przeciwnie, gdy nie byli w samorządzie mówili że drogi, drogo i drogi, teraz po wyborze do samorządu podnoszą łapki tak jak firmy drenujące portfele mieszkańców każą i to pomimo że w mediach ciągle słyszymy; inflacja 2,3%, ceny niższe, paliwo tańsze, Polska bogatsza. Więc jak to się ma do tego że u w samym mieście ma być drożej i gorzej niż było? Coś tu nie tak?
System gospodarki odpadami wprowadzony kilka lat temu zburzył zdrową konkurencję i wyhodował monopolistów. Oczywiście wprowadzono go w trosce o środowisko, bezpieczeństwo, higienę i takie tam bzdury. Dziś jest drogo, byle jak, a śmieci jak trafiały do lasu, tak trafiają. I nikt tego nie zmieni, bo to kura znosząca złote jaja jest i odbiorcy tych jaj dopilnują, by nic się nie zmieniło. Kasę mają. Naszą kasę.
"Widzisz Wąski coś narobił? Urwałeś kurze złote jaja!"
Sztab ludzi do utrzymania, nieudolność zarządzania, chęć jak największych zysków, a my ze śmieciami mamy krążyć po mieście lub wędrować do PSZOK. To jest najlepszy interes. Tylko podwyżki i podwyżki.