Piękny widok, bo rzeczywiście ładnie to wygląda
– mówiła o drewnianym wychodku, widocznym z drogi krajowej nr 22, sołtys i radna Lędyczka Grażyna Węglowska, jednocześnie zauważając, że mimo wszystko takich budowli nie powinno przybywać w gminie, bo nie ma to nic wspólnego z rozwojem. W tym przypadku ZGKiM nie miał jednak innego wyjścia. O tym, dlaczego podjęto taką decyzję wyjaśniła radnym dyrektor zakładu Mariola Mosiądz–Śmigiel.
Nie jest tajemnicą, że w Okonku gminne lokale często są w złym stanie technicznym. W niektórych nadal nie ma wody, a także toalet. Radni i władze mają tego świadomość. Lata zaniedbań i bieżące potrzeby nie pozwalają jednak na to, aby uporać się z tym problemem od razu i raz na zawsze. W przypadku Lędyczka chodzi o budynek wielorodzinny, w którym gmina ma tylko jedno mieszkanie, na poddaszu. Dotychczas tamtejsza lokatorka korzystała z WC na podwórzu w sąsiadującym budynku gospodarczym, który musiał być rozebrany ze względu na zły stan techniczny.
Jakiś czas stał tam toi–toi. Nie wiem, kto za niego płacił. Tym bardziej, że koszty są niemałe: około 120 zł za miesiąc
– zauważyła M. Mosiądz–Śmigiel. Najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu jest niewątpliwie wykonanie toalety na poddaszu. Dyrektor zakładu poczyniła już w tym kierunku kroki. Jest to jednak procedura, która trwa. Wymagane są bowiem pozwolenia budowlane, zgoda współwłaścicieli nieruchomości, a przede wszystkim pieniądze. To długotrwały proces, a sytuacja wymagała natychmiastowych rozwiązań. Tym bardziej, że pojawiały się skargi od pozostałych mieszkańców, iż lokatorka sama zrobiła sobie prowizoryczne WC na poddaszu. Dyrektor ZGKiM odszukała zatem mapy i sprawdziła, które grunty należą do gminy i gdzie ewentualnie może stanąć toaleta.
Co niektórzy sugerowali, że ma być gdzieś tam za budynkiem. Ja jednak nie mogę czegoś takiego zrobić, bo to własność prywatna. Nie mogę na prywatnej działce postawić WC należącego do lokalu gminnego. Do wyboru było jeszcze miejsce przy wjeździe, ale rozsądniejsze było to miejsce, gdzie poprzednio stał budynek gospodarczy. Jeśli znajdą się pieniądze na łazienki w lokalach gminnych, to my jesteśmy jak najbardziej za
– zaznaczyła Mariola Mosiądz–Śmigiel.
Póki co drewniany wychodek będzie szpecił lub, jak kto woli, zdobił gminę przy samej drodze krajowej nr 22. Takie rozwiązanie na tę chwilę, jak zaznaczają urzędnicy, było jedynym z możliwych. Mieszkańcy lokalów komunalnych mogą jednak również przejmować inicjatywę i współpracować z ZGKiM w kwestii przebudowy mieszkań. Dyrektor zakładu na minionej sesji Rady Miejskiej Okonka przekazała radnym informację, że obecnie pomaga stworzyć dokumentację jednej z lokatorek, która zdecydowała się za własne pieniądze zbudować łazienkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dobra ozdoba tuż naprzeciwko domu byłego burmistrza Okonka - niejakiego Rapty
Ubikacja ładna.nie jest to WC-woda ciepła.Ale bardzo potrzebne jest takie miejsce dla podróżujących.w podróży róznie bywa...
Ooo znał się wielki miasto wy
Pasuje do tej Wiochy
Dobra promocja gminy
Sławojki w XXI wieku? Nie lepiej BMW za stodołę?
Żeby tylko takie problemy były! Miejsce srania to chyba najmniejszy z problemów gminy!!!
dobra ozdoba tuż naprzeciwko domu byłego burmistrza Okonka - niejakiego Rapty
Ubikacja ładna.nie jest to WC-woda ciepła.Ale bardzo potrzebne jest takie miejsce dla podróżujących.w podróży róznie bywa...
Ooo znał się wielki miasto wy