Reklama

Powstaną dwie elektrownie?

02/03/2020 18:00

Możliwe, że prąd będzie wytwarzany w Kamieniu i Nowym Dworze za sprawą farm fotowoltaicznych.

Jeżeli zamierzenia inwestorów dojdą do skutku, byłyby to kolejne po Dzierzążenku tego typu obiekty na terenie gminy Złotów.

– Analizujemy sytuację pod kątem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz planu zagospodarowania przestrzennego gminy. Jesteśmy także w trakcie procedury wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych – mówi Piotr Lach, wójt gminy Złotów. Dodaje, że w przypadku Kamienia teren, na którym miałaby stanąć farma fotowoltaiczna, objęty jest planem zagospodarowania, gdzie zakłada się budowę elektrowni wiatrowych. W Nowym Dworze, gdzie panele fotowoltaiczne miałby stanąć na obszarze blisko stu hektarów, jest to plan rolno–leśny.

Reklama

– Inwestorzy są zainteresowani i zdeterminowani. Z naszej strony także jest zielone światło dla tego typu inwestycji, jeżeli nie kolidują one z inną formą działalności gospodarczej, bo wiąże się to z mniejszymi bądź większymi korzyściami podatkowymi dla gminy. Należy jednak pamiętać, że zmiany w studium uwarunkowań i w miejscowym planie zagospodarowania są nie tylko kosztowne dla samorządu, ale też długotrwałe. Ponadto niosą za sobą konsekwencje, tj. określenie przeznaczenia gruntu. Nie można wykluczyć, że konsultacje społeczne spowodują, iż znajdzie się więcej osób chętnych do zmian w studium i w planie, co wydłuży tę procedurę – wyjaśnia wójt. Wskazuje, że samorząd sprawdza także, czy teren w Kamieniu, gdzie miałyby powstać wiatraki, może być rozpatrywany jako teren do budowy farmy fotowoltaicznej.

– Kiedy jeszcze rozmawialiśmy z inwestorami od farm wiatrakowych, zakładali oni, że przy wiatrakach chcieliby montować panele fotowoltaiczne. Było to podyktowane maksymalnym wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii do produkcji prądu. Mówi się, że wiatr wieje, gdy nie ma słońca i na odwrót – gdy świeci słońce, wiatr jest słaby. Wiatrak nie zawsze ma optymalne warunki do pracy. W momencie, gdyby nie pracował, energia miała powstawać z pomocą fotowoltaiki. Możliwe więc, że na tym terenie będzie można podjąć się takiej inwestycji bez ingerowania w dokumenty planistyczne – wskazuje Piotr Lach.

Reklama

Szansa na wiatraki?

Temat elektrowni wiatrowych także powrócił, jeżeli chodzi o rozmowy wśród samorządowców gminy Złotów.

– Ustawa odległościowa skutecznie zablokowała tego typu inwestycje. Jakiś czas temu jednak Ministerstwo Rozwoju zwróciło się do samorządów w sprawie konsultacji na ten temat. Podjąłem korespondencję z minister Jadwigą Emilewicz, przedstawiając nasz przykład, gdzie inwestorzy byli gotowi do rozpoczęcia budowy. Te skutecznie zatrzymała ustawa. Póki co nie ma odpowiedzi zwrotnej. Nie ma też konkretów. Trudno zatem stwierdzić, czy w krajobrazie gminy Złotów pojawią się wiatraki. Jeżeli tak, to z pewnością nie będzie to duża skala, np. taka jak w Margoninie – mówi Piotr Lach.

Reklama

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-02 19:04:36

    A jakiż to dureń wymyślił ustawę odległościową?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-02 19:37:47

    Chlewnie nie,bo Janusz skarpeta musi dogryzać sąsiadowi.Panele owszem,byle nie sąsiada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-03-02 21:17:46

    A to będzie się działo. A protesty to kto będzie afirmował. Jest taki jeden ale coś ostatnio cicho o nim.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama