W niżu demograficznym, jaki panuje od dłuższego czasu, nadszedł czas zwyżki. Niewykluczone, że to też efekt programu 500+, bo więcej rodziców zdecydowało się posłać dzieci do przedszkoli na dłużej niż tylko pięć godzin czy pozostawić je w domu pod opieką swoją czy bliskich. Znaczenie ma też fakt, że zdecydowana większość sześciolatków została w ostatnich dwóch latach w przedszkolach i nie poszła do pierwszych klas. W tych zjawiskach upatruje się przyczyn obecnych trudności ze znalezieniem miejsca dla dzieci zgłoszonych do przedszkoli w Złotowie. Tymczasem ministerialne wytyczne obligują samorządy do znalezienia w nich miejsca dla wszystkich dzieci od trzeciego roku życia.
Stąd w mieście zastosowano dwa poziomy trwającej właśnie rekrutacji. W pierwszym, zakończonym kilka dni temu, odbyło się to w oparciu o ustawowe kryteria, które są jednakowo punktowane. Na tym etapie postępowania rekrutacyjnego znaczenie miały: wielodzietność rodziny kandydata; niepełnosprawność samego kandydata; niepełnosprawność jednego z jego rodziców; niepełnosprawność obojga rodziców; niepełnosprawność rodzeństwa; samotne wychowywanie w rodzinie; objęcie kandydata pieczą zastępczą.
Drugi etap postępowania rekrutacyjnego, który zakończy się 28 kwietnia podaniem pełnych list kandydatów przyjętych i nieprzyjętych, trwa w oparciu o „kryteria wewnętrzne”, ustalone w drodze uchwały podjętej przez Radę Miejską w Złotowie. Na tym etapie poszczególne kryteria są już odmiennie punktowane. Najwięcej, bo 24 punkty, otrzymuje dziecko z rodziny objętej nadzorem kuratorskim lub wsparciem asystenta rodziny. 16 punktów otrzymuje dziecko, którego oboje rodzice (prawni opiekunowie lub rodzice zastępczy) pracują, wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, uczą się w trybie dziennym, prowadzą gospodarstwo rolne lub pozarolniczą działalność gospodarczą (kryterium to stosuje się również do rodzica/opiekuna prawnego samotnie wychowującego dziecko). Jeżeli te kryteria pracy, nauki i prowadzenia rolniczej lub pozarolniczej działalności gospodarczej dotyczą jednego z rodziców dziecka, otrzymuje ono 8 punktów. Z kolei 4 punkty otrzymuje na tym etapie rekrutacji dziecko, którego rodzeństwo uczęszcza do tego samego przedszkola.
Kosztowne, konieczne – Rekrutacja przerosła nasze oczekiwania – przyznaje wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska, potwierdzając, że w skali miasta nieliczna grupa dzieci będzie...
Rozwiązanie na lata – Wejście do przedszkola będzie wykonane w ścianie budynku od strony ulicy Szkolnej. Na potrzeby oddziału przebudowana ma być część...
Pierwszy i kolejny wybór – Koszty będą się też wiązać z zatrudnieniem. Jeden etat to roczny wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Z grupą pracują dwie nauczycielki, więc mowa tutaj o...
Następna niepubliczna placówka? – Jak sytuacja wygląda w niepublicznych placówkach? W Zespole Szkół Katolickich im. św. Wojciecha przedszkole ma już pełną obsadę i tworzona jest...
Rekrutacja przerosła nasze oczekiwania
– przyznaje wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska, potwierdzając, że w skali miasta nieliczna grupa dzieci będzie uczęszczać do pięciogodzinnych oddziałów. Na około 120 wolnych miejsc w przedszkolach dla najmłodszych dzieci napłynęło ponad 200 zgłoszeń. Z tego część od rodziców 2,5–latków, którym samorząd nie ma obowiązku znalezienia miejsca w swoich placówkach. Zwłaszcza w sytuacji, gdy brakuje ich dla trzylatków i starszych maluchów. Aby rozwiązać problem, dla około 70–80 dzieci trzyletnich i czteroletnich postanowiono uruchomić niejako piąte złotowskie przedszkole, a precyzyjniej mówiąc oddział przedszkolny.
Oddział, ale funkcjonujący na zasadach przedszkola
– mówi zastępca burmistrza. Ma on się znajdować w Szkole Podstawowej nr 3 (do końca tego roku szkolnego to wciąż jeszcze Zespół Szkół Samorządowych nr 1).
Decyzja będzie zapewne kosztowna, ale jest niezbędna, jeżeli chcemy znaleźć miejsca dla jak największej liczby dzieci
– wyjaśnia Małgorzata Chołodowska.
Wejście do przedszkola będzie wykonane w ścianie budynku od strony ulicy Szkolnej. Na potrzeby oddziału przebudowana ma być część szkolnego korytarza, cztery sale lekcyjne, gdzie uczą się obecnie uczniowie klas I–III i pokój nauczycielski. Przedszkolna część będzie oddzielona od szkolnej sporej wielkości przeszkleniem. Przedszkolaki nie będą miały żadnego kontaktu ze starszymi dziećmi. Ile oddziałów powstanie w „nowym przedszkolu”?
Trzy bądź cztery
– mówi wiceburmistrz, przyznając, że ostateczna decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła. W sytuacji, gdyby uruchomiono cztery oddziały, być może przyjęte mogłyby być również dzieci mieszkające poza granicami miasta. Starania o przyjęcie dzieci w Złotowie czynią ponoć rodzice m.in. kilkorga maluchów ze Śmiardowa Złotowskiego, gdzie od września będzie zlikwidowana szkoła podstawowa i tamtejszy oddział przedszkolny.
Do doprecyzowania pozostanie m.in. kwestia przygotowywania posiłków
Reklama
– o mającym powstać przedszkolu w „trójce” mówi wiceburmistrz. Pewnym jest natomiast, że prace remontowe będą dotyczyć nie tylko odświeżenia i dostosowania sal do zajęć, ale przede wszystkim toalet.
Decyzja o uruchomieniu tych oddziałów będzie rodziła szereg kosztów i komplikacji, ale jest niezbędna
– ocenia Małgorzata Chołodowska. Ile może kosztować adaptacja części budynku pod przedszkolne potrzeby?
Dyrektor Karol Wójcik otrzymał zadanie oszacowania tych kosztów
– wyjaśnia wiceburmistrz, która uważa, że tendencja dotycząca liczby dzieci nie jest chwilową, więc nie ma obaw, że uruchomienie oddziału w „trójce” to wyłącznie tymczasowe rozwiązanie, a przynajmniej na najbliższe lata.
Koszty będą się też wiązać z zatrudnieniem. Jeden etat to roczny wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Z grupą pracują dwie nauczycielki, więc mowa tutaj o sześciu–ośmiu etatach.
Liczymy, że być może będzie można dokonać przesunięć zatrudnionych już nauczycieli nauczania początkowego. W tym zakresie zadanie dostaną nasi dyrektorzy
– zapowiada Małgorzata Chołodowska.
Mamy świadomość zaniepokojenia rodziców o miejsca w przedszkolach i staniemy na głowie, żeby wszystkie dzieci, które mają trzy lata i starsze, zostały do nich przyjęte
Reklama
– potwierdza deklarację burmistrza Małgorzata Chołodowska. Inna sprawa, że nie wszystkie dzieci znajdą miejsce w tych placówkach, na których ich rodzicom zależało. Na zgłoszeniach rodzice zaznaczali, do jakich przedszkoli ich dzieci miałyby być przyjęte w pierwszej i następnej kolejności.
Dodajmy, że od 4 maja rozpocznie się postępowanie uzupełniające. Ze szczegółami rekrutacji można się zapoznać w Urzędzie Miejskim w Złotowie, a także w miejskich przedszkolach.
Jak sytuacja wygląda w niepublicznych placówkach? W Zespole Szkół Katolickich im. św. Wojciecha przedszkole ma już pełną obsadę i tworzona jest lista rezerwowa. Dużym zainteresowaniem cieszy się również „Anglojęzyczny Punkt Przedszkolny Sunny Days”, gdzie również grupa najmłodszych jest już pełna. Z kolei Mirela Kelpinska–Pianka z niepublicznego żłobka i przedszkola „Mali odkrywcy” przyznaje, że zwyczajem ostatnich lat jest, iż spora część rodziców najpierw próbuje zapisać dzieci do publicznych placówek, a dopiero później, gdy nie ma w nich już miejsc, trafiają do niej.
Dlatego u nas rekrutacji jako takiej nie ma. Mamy jeszcze miejsca, które czekają na dzieci
– mówi właścicielka placówki.
Okazuje się, że w Złotowie może powstać nawet piąta niepubliczna placówka. Starania czyni jedna z nauczycielek, która na razie wypowiada się wyłącznie anonimowo. W rozmowie telefonicznej potwierdziła nam jednak, że wraz z małżonkiem planują uruchomienie od września placówki, która najprawdopodobniej łączyłaby funkcję żłobka (m.in. miejsce dla 2,5–latków, które nie zostały przyjęte do miejskich placówek) oraz przedszkola.
Małżonek miałby być właścicielem, a ja osobą zarządzającą ze względu na posiadane kwalifikacje
– przyznała. Aktualnie inicjatorzy przedsięwzięcia zabiegają o lokal.
Za kilka tygodni powinno być więcej wiadomo
– deklaruje nasza rozmówczyni.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech powstają dzieci będą miały opiekę są rodzice spokojna pracę, brawo Panie Pulit
Jedne szkoły i przedszkola się zamyka, tym sposobem korzystają inni - mądrzejsi i otwieraja kolejne
Jak rodziły się te dzieci nie było jeszcze 500+. program działa od roku a dzieci mają 3 lata
Niech powstają dzieci będą miały opiekę są rodzice spokojna pracę, brawo Panie Pulit
Jedne szkoły i przedszkola się zamyka, tym sposobem korzystają inni - mądrzejsi i otwieraja kolejne
Jak rodziły się te dzieci nie było jeszcze 500+. program działa od roku a dzieci mają 3 lata