Sala nie trafi we władanie Gromady, ale rady sołeckiej. Jakie ma to znaczenie dla miejscowych? Co z pomysłem utworzenia w Starej Wiśniewce instytucji kultury?
Od kilku miesięcy ważą się losy sali wiejskiej w Starej Wiśniewce. Były plany, ażeby wyremontowany obiekt, oddany do użytku w ubiegłym roku, przekazać miejscowemu stowarzyszeniu Gromada. Na drodze stanęły formalności. Remont w znacznej mierze był dofinansowany ze środków Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, gdzie dofinansowania udzielono pod określonymi warunkami. Niektóre zabraniają czy ograniczają m.in. przekazywanie obiektu przez kilka lat innym podmiotom. Władze Gromady nie kryją, że bardzo liczyły na przejęcie sali.
Jednak sołectwo
Z Urzędu Gminy w Zakrzewie skierowano nawet do Urzędu Marszałkowskiego pismo i projekt umowy użyczenia dla stowarzyszenia (UM, jako podmiot, który dofinansował remont, musiałaby wydać zgodę na przekazanie sali Gromadzie). – To był dobry pomysł. Gromada to aktywne stowarzyszenie, sporo pracuje na rzecz lokalnej społeczności – ocenia wójt, przyznając, że pomysł od początku mu się podobał. Pierwotnie planowano przekazać salę Gromadzie w formie użyczenia. Okazało się, że nie jest to możliwie. Rozważano inne formalne rozwiązania, ale prawdopodobnie bezskutecznie. Jak kilka dni temu poinformował nas wójt, sala jednak nie będzie przekazana Gromadzie, a sołectwu, czyli radzie sołeckiej. Wójt nie kryje, że to mniej satysfakcjonujące rozwiązanie, bo to jednak Gromada jest kołem napędowym lokalnego życia społecznego. Gdyby to ona zarządzała salą, byłaby większa gwarancja, że obiekt rzeczywiście będzie tętnił życiem. [[reklama]] Z drugiej strony – przecież to ludzie, a nie organizacje, tworzą lokalną aktywność. Czy w Gromadzie, czy we władzach sołectwa w gruncie rzeczy działają te same przecież osoby. Czy zatem ma znaczenie, kto sprawuje zarząd nad salą? – Dla nas ma to znaczenie – mówi Janusz Zawadzki z Gromady. – To nie jest tylko kwestia przekazania sali. Razem z salą miała być przekazana świetlica, a za tym miały pójść pieniądze na utrzymanie całego obiektu. Poza tym stowarzyszenie pisze projekty na wyposażenie obiektu. Jeśli byłoby to w naszym władaniu, byłoby dużo łatwiej pozyskiwać pieniądze – argumentuje.
Coś swojego
Stara Wiśniewka i jej okolice to bardzo aktywne i ambitne społeczeństwo. Od jakiegoś czasu nie jest tajemnicą, że lokalnym działaczom marzy się stworzenie tutaj, w bliżej nieokreślonej przyszłości, instytucji kultury. Wójt potwierdza, że docierały do niego takie głosy-propozycje. – Była nawet na ten temat merytoryczna rozmowa – przyznaje Henryk Dobrosielski. Wójt przypomina, że jeszcze przed remontem była brana pod uwagę możliwość utworzenia w Starej Wiśniewce filii Domu Polskiego w Zakrzewie. Miejscowi mieli jednak powiedzieć, że takie rozwiązanie ich nie satysfakcjonuje. Janusz Zawadzki to potwierdził. – Chcemy mieć coś swojego – przyznaje. Kiedy mógłby zatem powstać dom kultury w Starej Wiśniewce?
O opinię w sprawie powołania nowej instytucji kultury zapytaliśmy dyrektor Domu Polskiego w Zakrzewie. – Kompletnie nie mam orientacji na temat tego, jakie są plany. Nikt nic mi na ten temat nie mówił, więc trudno mi do czegokolwiek się ustosunkować – odpowiedziała Barbara Matysek Szopińska.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze