Zygmunt Jasiecki, prezes Pilskiego Regionu Gospodarki Odpadami Komunalnymi, do którego należy gmina i miasto Jastrowie, pojawił się na ostatniej sesji rady miasta. Zaprezentował m.in. statystyki za ubiegły rok, które, jeśli chodzi o segregację śmieci, wciąż są niezadowalające i nie spełniają europejskich norm. Wobec tego prezes zachęcał do segregowania i w tej sprawie zwrócił się z apelem do radnych.
Nie może być dobrze, jeżeli wśród radnych jest przeszło 40%, którzy nie mają złożonych deklaracji na selektywną zbiórkę. Jeżeli my nie będziemy dawać przykładu, to kto ten przykład da?
Reklama
– pytał charyzmatyczny prezes. Oczywiście ze względu na ochronę danych osobowych nie wskazał nikogo imiennie. Postanowiliśmy więc sami zapytać radnych o to, czy śmieci segregują. Spośród piętnastu do niezłożenia deklaracji na selektywną zbiórkę przyznało się pięciu: Łukasz Cyruk, Adam Dzbuk, Michał Kruszyński, Izabela Iwańska i Jolanta Łatka. To 1/3 składu rady, a więc mniej niż przywołane przez Zygmunta Jasieckiego 40%. Nie oznacza to jednak, że wymienione osoby są przeciwko segregacji, bo np. Adam Dzbuk zaznaczył, że zamierza w najbliższym czasie zmienić deklarację, a radni Łatka i Kruszyński oświadczyli, że mimo braku deklaracji starają się odpady segregować. O ile nikt nie kwestionuje zasadności segregowania śmieci, to zdziwienie może budzić to, że prezes PRGOK publicznie radnych piętnuje za brak deklaracji selektywnej zbiórki. W końcu nie jest to zabronione i każdy ma wybór złożenia takiej deklaracji lub nie, a PRGOK pobiera za to stosowne opłaty, wyższą w przypadku nieselektywnej zbiórki.
Zygmunt Jasiecki wskazywał także na innego rodzaju problemy z selektywną zbiórką odpadów. Zauważył m.in., że według złożonych do PRGOK–u deklaracji liczba mieszkańców gminy jest o prawie 2,5 tys. mniejsza niż ta podawana przez Główny Urząd Statystyczny. Według niego oznacza to, iż deklaracje składane są nieuczciwie, z czym nie wszyscy obecni się zgodzili, wskazując np. studentów, którzy są mieszkańcami gminy, ale faktycznie przebywają w innych miastach. Zresztą sama liczba osób, które zadeklarowały selektywną zbiórkę jest w ocenie prezesa niezadowalająca. Odnosząc się do zabudowy jednorodzinnej podawał, iż taką deklarację złożyło zaledwie 33% mieszkańców Jastrowia, podczas gdy średnia dla całego związku to 52%. Problemem jest także sama segregacja, która często nie jest prowadzona w domach prawidłowo, czego przykład zaprezentowano na fotografiach. Wobec tego prezes PRGOK prosił o mobilizację i edukację na rzecz segregowania śmieci. Prosił, aby kubły na śmieci traktować raczej jako pojemniki na surowce, przedstawiając korzyści płynące z recyklingu. Jako przykład dobrych działań wskazywał spółkę ZECiUK.
Macie fantastyczny zakład, gościa na czele tego zakładu, który z panem burmistrzem włączył się w tą akcję i nam pomaga. On też przeprowadza kontrole, przeprowadza szkolenia i to jest wzorcowe rozwiązanie.
Wywołany Grzegorz Białas również zabrał głos.
Niestety ja mam gorsze zdanie o segregacji niż pan. Segregujemy fatalnie. 90% pojemników tak naprawdę należałaby się żółta kartka i my te kartki nalepiamy. Nie dlatego, żeby do kogoś strzelać czy kogoś karać, ale żeby przypomnieć, że trzeba segregować i trzeba się poprawić
Reklama
– tak opowiadał o działaniach zakładu. ZECiUK stawia także na szkolenie pracowników, tak aby zapytani o kwestie związane z segregacją potrafili udzielić kompetentnej odpowiedzi. Z kolei burmistrz mówił nie o brakach w edukacji, ale o fałszywej świadomości ekologicznej.
Za niskie stawki? – W tej chwili mieszkańcy Jastrowia płacą 10 zł za selektywną zbiórkę odpadów i 15 zł, jeśli nie zadeklarują segregacji...
Walka ze smogiem – Podczas spotkania z radnym Zygmunt Jasiecki zapewnił także, że w tym roku w Jastrowiu powstanie Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów, nawet jeśli...

Kogo miał na myśli burmistrz mówiąc o fałszywych ekologach?
Znam wielu ludzi, którzy nazywają się ekologami, twierdzą, że mają świadomość ekologiczną, wygłaszają peany, wypowiadają się w gazetach. W naszym środowisku lokalnym są tacy, ale jak się popatrzy, czym oni palą w piecach i jaki dym wychodzi od nich albo jak się popatrzy, ile wody zużywają, a ile ścieków wywożą, to jest zupełnie nie do przodu ze świadomością ekologiczną. To jest tylko tak na pokaz, bo chce kogoś skrytykować, może chce mieć taką markę, że jest ekologiem
Reklama
– mówił, nie zdradzając nazwisk „fałszywych ekologów”. Pozostając przy tej samej narracji mówił o problemach z budową RIPOK–u na terenie związku pod Szydłowem.
Ja też nie wypowiadam się o pewnych środowiskach ekologicznych, które są na terenie naszego powiatu, a które blokują choćby budowę RIPOKu w Szydłowie. Pytam się, co złotowscy ekolodzy mają do tego?
– zastanawiał się Piotr Wojtiuk.
To jest brutalna gra rynkowa, bezwzględna
– wtórował mu Zygmunt Jasiecki, dodając, że to właściciele niedawno powstałego RIPOK–u w Stawnicy robią wszystko, aby w regionie nie powstała konkurencyjna instalacja. Pamiętać jednak należy, że budowie RIPOK–u pod Złotowem towarzyszyły podobne kontrowersje i zarzuty wobec konkurencji.
W tej chwili mieszkańcy Jastrowia płacą 10 zł za selektywną zbiórkę odpadów i 15 zł, jeśli nie zadeklarują segregacji. Większość obecnych na sesji zgodziła się, że druga stawka powinna być znacznie wyższa.
Ile razy ja słyszałem: panie kolego, za 5 zł robi pan zamieszanie z kubła śmieci?
– wspominał prezes PRGOK.
Te stawki, jeśli chodzi o niesegregowane śmieci, muszą rosnąć. Wtedy może ludzie zrozumieją, że trzeba segregować, że opłaca się, że warto
– mówił z kolei Piotr Wojtiuk, pełniący także funkcję przewodniczącego zgromadzenia PRGOK. Oryginalne zdanie na ten temat ma zaś przewodniczący rady Piotr Kurzyna, który wprawdzie na sesji nie zabrał w tej sprawie głosu, ale później podzielił się z nami swoją opinią. Uważa on, iż to, że takie twory jak PRGOK istnieją, jest efektem bubla prawnego. Jego zdaniem złym rozwiązaniem było powołanie monopolistycznych firm, które, choć zarabiają na sprzedaży pozyskiwanych z odpadów surowców, to dodatkowo pobierają za to opłatę. Przewodniczący zgadza się z tym, aby obciążać kosztami tych, którzy nie segregują śmieci, ale z drugiej strony powinna być jakaś zachęta dla tych segregujących. Sam śmieje się, że sprzedając aluminium zamiast je wyrzucać okrada PRGOK.
Podczas spotkania z radnym Zygmunt Jasiecki zapewnił także, że w tym roku w Jastrowiu powstanie Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów, nawet jeśli nie uda się pozyskać na ten cel dofinansowania. Ponadto zapowiedział na 10 marca marsz antysmogowy, który ma być poprzedzony kampanią przeprowadzoną w szkołach. Z kolei Piotr Wojtiuk, aby walczyć ze smogiem, który zimą dusi miasto, chciałby wprowadzić dotacje dla osób, które zrezygnują z pieców centralnego ogrzewania i podłączą się do sieci gazowniczej.
Gaz jest droższy, ale czy aż tyle, że warto narażać nasze zdrowie?
Reklama
– pytał retorycznie.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowni forumowicze , proponuję za nim zabierzecie głos w dyskusji przeczytać polską ustawę o odpadach i jej kolejne nowelizacje. Może wtedy będziecie mieli pogląd co w naszym kraju tak naprawdę można w tej dziedzinie zrobić. Bo niektórzy piszą o pomysłach rodem z kosmosu. Pozdrawiam.
To niech zapłaci za odpady a wy zlikwidujcie opłatę za segregowane i już. Przecież ma Pan wpływ na to co jest zapisane w przetargu.
Na zachodzie cywilizacji odpady metalowe, aluminiowe, gruz, drzewo i liscie oddaje sie za darmo w wynaczonych terminach ktory otrzymuje kazda rodzina. Dodatkowo organizowane sa tzw. sperrmuhl dwa razy do roku aby mozna bylo rzeczy gabarytowe wystawic i rowniez nieodplatnie !!!!!!! Platne sa bioodpady oraz plastik. Ciemnota placi za wszystko lubalternatywa wywoz smieci do lasu
PRGOK nie sprzedaje surowców. Selektywnie zebrane odpady sprzedaje Altvater czyli operator wyłoniony w przetargu i to są jego dochody.
Pani Zygmuncie, a co robocie z kasą za surowce ktore oddają wam mieszkańcy Jastrowie. Bo nie dość że zarabiacie na surowcach to musimy wam za to płacić.
Niech każdy kto oddaje śmieci ma odpowiedni kolor kosza: przykładowo ci sumienni niech mają zielony, mniej sumienni żółty a ci co nie dbają czarny. Może taka forma lepiej zmotywuje ludzi.
Ustawa działa na zasadzie kopiuj treść na zachodzie europy wklej w Polsce. Tylko w Polsce mentalność ludzi jest całkowicie inna.
oczywiście
Oczywista oczywistość. Przykład idzie z góry. Już kiedyś ktoś pisał o brudasach wpuszczonych do osiedlowych śmietników z mocy ustawy. Popieram w całej rozciągłości, że radni nie jako przedstawiciele ustawodawcy to cała "rzesza brudasów" którym pojęcie ustawy śmieciowej jest obce. Ludzie sortowali śmieci na długo zanim ustawodawcy "złodzieje" położyli łapę na kasie. Ustawa miała trafić "brudasów" a rykoszetem "zabiła" uporządkowane osiedla. Teraz ludzie mieli wybór więc wybrali "olaną" segregację śmieci. Wszyscy widzieli jak przed kilkoma laty samochody ZECiUK-a segregowane śmieci wrzucali razem do jednego wora. Takie pier...lenie bez mózgowe. Wcześniej w Jastrowiu mieliśmy trzy firmy wywozowe do wyboru ale konkurencja była zła według ustawodawcy. Rzeczpospolita Absurdu i idiotów. Zapewne znowu więcej kasy potrzeba. Panie redaktorze naprawdę ciekawy artykuł.
Szanowni forumowicze , proponuję za nim zabierzecie głos w dyskusji przeczytać polską ustawę o odpadach i jej kolejne nowelizacje. Może wtedy będziecie mieli pogląd co w naszym kraju tak naprawdę można w tej dziedzinie zrobić. Bo niektórzy piszą o pomysłach rodem z kosmosu. Pozdrawiam.
To niech zapłaci za odpady a wy zlikwidujcie opłatę za segregowane i już. Przecież ma Pan wpływ na to co jest zapisane w przetargu.
Na zachodzie cywilizacji odpady metalowe, aluminiowe, gruz, drzewo i liscie oddaje sie za darmo w wynaczonych terminach ktory otrzymuje kazda rodzina. Dodatkowo organizowane sa tzw. sperrmuhl dwa razy do roku aby mozna bylo rzeczy gabarytowe wystawic i rowniez nieodplatnie !!!!!!! Platne sa bioodpady oraz plastik. Ciemnota placi za wszystko lubalternatywa wywoz smieci do lasu