Były starosta R. Goławski pozwał T. Guhsa za słowa o „uczciwości” konkursów dyrektorskich w szpitalu. Złotowski sąd wydał wyrok korzystny dla Guhsa, Goławski odwołał się do Sądu Okręgowego. Jest wyrok drugiej instancji
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za Goławskiego z dyrektorami szpitala były nieciekawe rzeczy, ale to nie powód aby się obrażać i ciągać po sądach, jak Kargul i Pawlak, sąd sądem ale sprawiedliwość po naszej stronie. Nie szkoda na takie pierdoły czasu i pieniędzy?
Gównoburza
I jaki werdykt? Patrząc na nasze sądy to żaden
Co trzeba zrobić, by zostać uznanym winnym? Znieważyć i się do tego przyznać to za mało? Przepraszam, wiem: trzeba nie być związanym z partią rządzącą - wtedy zawsze jest się winnym. Dziki kraj.
Jeszcze niedawno adwersarze stawali na ubitym polu twarzą w twarz, dawali sobie po pysku i było po sprawie. Dziś o byle goowno procesy sądowe, angażowanie w sprawę cały tabun ludzi i urzędów, trwa to miesiącami i latami. Nie szkoda czasu i pieniędzy?
Ciekawe kto płaci za sprawę i czy w tym czasie obowiązki służbowe kiedy jest sprawa zostają odpracowane .
Za Goławskiego z dyrektorami szpitala były nieciekawe rzeczy, ale to nie powód aby się obrażać i ciągać po sądach, jak Kargul i Pawlak, sąd sądem ale sprawiedliwość po naszej stronie. Nie szkoda na takie pierdoły czasu i pieniędzy?
Gównoburza
I jaki werdykt? Patrząc na nasze sądy to żaden