Od zeszłego tygodnia pracownicy utrzymujący zieleń na terenie miasta montują okresowo worki nawadniające do wybranych drzew w mieście
Można je było spotkać m.in. na ul. Wojska. Polskiego. Ciemnozielone worki, z których wolno wycieka woda do hydrobufory. Mają po dwa otwory i pojemność 60-70 litrów. Woda przez otwory wycieka w czasie kilku godzin.
W zeszłym sezonie po raz pierwszy testowaliśmy ten sposób podlewania na drzewach, które były przesadzane podczas inwestycji przy ul. Hubego. Dzięki temu mimo suszy 4 śliwy wiśniowe z ul. Hubego kwitną w parku przy ul. Promykowej.
W tym roku wytypowaliśmy kilka starszych drzew, które rosną w misach w chodniku, gdzie dostęp do wody jest mocno ograniczony przez otaczające drzewo bruk. Podlewanie z beczkowozu powoduje, że strumień wody jest zbyt duży i część wody wypływa na jezdnię nie trafiając pod korzeń drzewa. Hydrubufory pozwalają na dawkowanie wody bezpośrednio pod drzewo. Worki będą zdejmowane, gdy wypłynie z nich woda i zakładane będą tylko na czas podlewania. W ten sposób możemy wspomóc starsze drzewa w ścisłej zabudowie, które z racji zabrukowanej powierzchni mają utrudniony dostęp do wody. Impulsem była zeszłoroczna susza.
UM Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak trzeba działać bo jak mówił klasyk; Woda ma to do siebie że jak przypływa to i później odpływa. To podobnie jak z bezpośrednim podlewaniem podczas którego jak jej za dużo to odpływa. Worki 70 litrowe cóż jak niewidoczne mogą być bo drzewa ważne dla środowiska. Może by tak iglaki pod Domem Polskim zaopatrzyć w odpowiednią dawkę wody to w końcu może się zazieleni i w tym miejscu.
Proekolpgicznie podwyżki w czasie zarazy za śmieci brawo samorządowcy.
No cóż mamy władzę mamy las a w nim nie ma miejsca dla nas. Stąd protesty w listach szyfrowane pod wybory zgotowane. Wszystko dla nas, naszych rodzin przez empatię do nich szykowane. Wiec podwyżki w tym za odbiór śmieci szczegółowo są uzasadniane. Wszędzie mamy Pro działanie w konkretnym i właściwym planie. Dzisiaj nasza miejska władza mówi za nas jednym, swoim głosem. Broniąc przed wirusem co z pomocą listonosza do nas w kopercie pędzi kłusem. Żeby jeszcze coś w niej konkretnego było to by się i policzyło. Kiedy już by się potwierdziło że się wszystko opłaciło to i nowe drzewa by się posadziło. Myśląc że to proekologiczne działanie znów mieszkańców by zadowoliło. Pewnie wkrótce tak się stanie wiedząc że proekologia w zielonym mieście to Burmistrza największe jest zadanie. Przecież wkrótce Wielkopolski Zdrój i u nas jak Feniks z popiołów powstanie.
Pro ekologiczne działania burmistrza na pokaz . Byłby bardziej wiarygodny gdyby nie wycinał przy okazji zdrowych drzew nad jeziorem proboszczowskim zasłaniając się wnioskiem mieszkańców ( ciekawe ilu) , którego poza nim samym nikt nie widział. Może by tak najpierw wysłać kogoś na miejsce by sprawdzić, porozmawiać z mieszkańcami czy rzeczywiście tak jest jak we wniosku, a nie działać na korzyść firmy przeprowadzącej wycinkę bo na tak to wygląda.
No tak trzeba działać bo jak mówił klasyk; Woda ma to do siebie że jak przypływa to i później odpływa. To podobnie jak z bezpośrednim podlewaniem podczas którego jak jej za dużo to odpływa. Worki 70 litrowe cóż jak niewidoczne mogą być bo drzewa ważne dla środowiska. Może by tak iglaki pod Domem Polskim zaopatrzyć w odpowiednią dawkę wody to w końcu może się zazieleni i w tym miejscu.
Proekolpgicznie podwyżki w czasie zarazy za śmieci brawo samorządowcy.
No cóż mamy władzę mamy las a w nim nie ma miejsca dla nas. Stąd protesty w listach szyfrowane pod wybory zgotowane. Wszystko dla nas, naszych rodzin przez empatię do nich szykowane. Wiec podwyżki w tym za odbiór śmieci szczegółowo są uzasadniane. Wszędzie mamy Pro działanie w konkretnym i właściwym planie. Dzisiaj nasza miejska władza mówi za nas jednym, swoim głosem. Broniąc przed wirusem co z pomocą listonosza do nas w kopercie pędzi kłusem. Żeby jeszcze coś w niej konkretnego było to by się i policzyło. Kiedy już by się potwierdziło że się wszystko opłaciło to i nowe drzewa by się posadziło. Myśląc że to proekologiczne działanie znów mieszkańców by zadowoliło. Pewnie wkrótce tak się stanie wiedząc że proekologia w zielonym mieście to Burmistrza największe jest zadanie. Przecież wkrótce Wielkopolski Zdrój i u nas jak Feniks z popiołów powstanie.