Reklama

Projekt prometeusz - dzień trzeci

17/08/2012 10:38
Nasi podróżnicy dotarli do Łeby. Po drodze odwiedzili Hel i Stilo. Zrobili 140 km i zdobyli kolejne wpisy na fladze. Kolejny dzień pamiętnika podróżników

16 sierpnia 2012, godz. 5:09

Co za barbarzyńska pora na wstawanie.. :P Jeszcze gdyby to było wstawanie razem ze słońcem. A tu szaro i ponuro. Mimo wszystko ruszamy powoli i życzymy wam miłego dnia :)



Aby zdążyć na pociąg na Hel musieliśmy się zerwać skoro świt
[[reklama]]
16 sierpnia 2012, godz. 17:24

Dzień od samego rana był dla nas wielką niewiadomą. Ile przejedziemy? Będzie wiało? Co z pogodą? No więc wiatr umiarkowany. Pogoda poza tym podobna do wczoraj. Wyjechaliśmy z Rybackich Kątów i nawet nie zauważyliśmy, kiedy stanęliśmy u progu u latarni w Krynicy. Pierwszy z punków kontrolnych odhaczony. Dalszy ciąg trasy przemijał podobnie sprawnie, aż do przeprawy promem w Mikoszewie. Tam przerwa, na jak się potem okazało, nieszczęsną pizzę, na którą czekaliśmy blisko godzinę. Trzeba było przyspieszyć. Pognaliśmy do Nowego Portu w Gdańsku, gdzie po szybkich odwiedzinach w drugiej już latarni, podobnym tempem ruszyliśmy do Gdyni. W Sopocie uświadomiliśmy sobie, że zabraknie nam ok. 15 minut na dotarcie na czas. Więc zamiast tego po raz pierwszy od wyprawy sprawdziliśmy temperaturę wody. Teraz jesteśmy już na campingu pod Gdynią. Szykuje się intensywny najbliższy dzień.








16 sierpnia 2012, godz. 18:49

Po pokonaniu 113 km i długiego podjazdu (kto był ten wie) na rowerach, dojechaliśmy do jednej z najbardziej pożądanych (pocztówkowo) latarni - Stilo. Pięknie się prezentuje, ale trzeba jeszcze wspiąć się po schodach, a potem dojechać do Łeby... Abyśmy nie padli po drodze.



Uroczo. Kolejna latarnia osiągnięta

16 sierpnia 2012, godz. 22:33

Rano czekała nas wczesna pobudka, jako ze wczoraj spóźniliśmy się na prom na Hel. Udaliśmy się pociągiem relacji Gdynia-Hel. W pociągu spotkaliśmy rówieśnika z Katowic, który jechał z deską windsurfing’ową o przydomku „Fafik”. Po dojechaniu na Hel odwiedziliśmy latarnie „Hel”, a następnie szybkim tempem udaliśmy się w kierunku Władysławowa. W Jastarni odnaleźliśmy zamkniętą latarnię, schowaną w leśnej gęstwinie. Rozstawiliśmy kuchenkę i zjedliśmy obfity obiad. W słonecznej pogodzie udaliśmy się do latarni w Rozewiu, szybko pieczątki i dalej kierunek na Stilo. Spotkaliśmy tam grupkę rowerzystów, którzy słyszeli o naszym projekcie! Jednak rozgłos jest duży:) zrobili pamiątkowe zdjęcie, podobno maja nam wysłać zdjęcie mailem ;-) Oczywiście nie obyło się bez pamiątkowego wpisu na fladze;-) po 19 odjechaliśmy ze Stilo i po ciemku dotarliśmy do Łeby. Dziś trzeba się wyspać, w końcu za nami 140 km...



Ludzie z Projektu Prometeusz już tu byli :)

O idei projektu przeczytacie tutaj: www.zlotowskie.pl/trzech-prometeuszow
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości