Pod koniec kwietnia złotowianka gościła w Warszawie, gdzie odbyło się podsumowanie akcji prowadzonej w całej Polsce.
Pojechałam tam z dziećmi na zaproszenie Viki Dorosz. To właśnie ona rozpoczęła akcję „Wymiany ciepła” w naszym kraju. Osoby, które się w nią zaangażowały postawiły wspólnie ponad setkę wieszaków w całym kraju. Zainspirowana pomysłem Viki, postanowiłam zainicjować podobną akcję w Złotowie. W taki sposób powstał złotowski punkt wymiany ciepła. Ta idea jest bardzo prosta
– mówi Karolina Megger.
W Złotowie wieszak ulokowano na parkingu przy starostwie powiatowym, na nieczynnym przystanku autobusowym.
W ten sposób zyskał on nowe życie. Stawiając wieszak nie sądziłam, że akcja w Złotowie będzie cieszyć się tak dużym powodzeniem
– przyznaje pomysłodawczyni, która zadbała oczywiście o należną promocję.
Nagłośniłam akcję na facebooku, porozwieszałam plakaty, aby każdy mógł się dowiedzieć o wymianie. Ludzie sami się ze mną kontaktowali. Oddawali wieszaki i ubrania
– przyznaje. Nie sposób zliczyć, jaka była wartość ofiarowanej w ten sposób pomocy. Nikt oczywiście nie notował, ile osób oddało swoje ubiory, ile przyszło i skorzystało z tej formy wsparcia.

Przez kilka tygodni – od początku lutego do połowy kwietnia – mieszkańcy mogli zaopatrzyć się tutaj w ubrania
W ciągu dnia przybywało nowych kurtek, płaszczy i butów. Najwięcej ubrań ubywało zaś rano i wieczorem. Może dlatego, że wtedy jest najzimniej, a być może dlatego, że było ciemno. Niektórzy wstydzą się przecież wyjść i poprosić o pomoc
– mówi Karolina Megger. Wstydzili się również ci, którzy zostawiali rzeczy na przystanku. Nie każdy odważył się stać tam dłuższą chwilę i rozwieszać ubiory. Dlatego część zostawiała je zapakowane w kartony. Karolina Megger często sama je rozpakowywała i zawieszała rzeczy. Jak podkreśla, do ofiarowanych trafiło wiele garderoby w bardzo dobrym stanie. Z pomocy korzystali nie tylko najbiedniejsi czy bezdomni, ale także osoby, którym najzwyczajniej nie starcza od pierwszego do pierwszego, a priorytetem wśród zakupów są jedzenie i lekarstwa.
Pamiętam rozmowę z pewną starszą panią. Nie mogła uwierzyć, że za darmo może wziąć te rzeczy. Niektórych naprawdę nie stać na zakup „nowych” ubrań nawet w sklepie z odzieżą używaną. Natomiast ubrania pozostawiane na wieszaku były czyste, zadbane, niektóre naprawdę wyglądały jak nowe
– mówi złotowianka.
Po rotacji ubrań na wieszaku ewidentnie było widać, że akcja przyjęła się w naszym mieście. Dlatego coraz częściej zaczynam myśleć, aby następnej zimy, wieszak i „wymiana ciepła” powróciły do Złotowa. W zakończonej już akcji wspierała mnie rodzina i znajomi. Zarówno im, jak i wszystkim darczyńcom, serdecznie dziękuję.
Reklama
fot. P. Steffen, archiwum K. Megger
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dyskretniej to proszę się wypowiadać, bo jak widać to bardziej Pana Malkontenta komentarze przeszkadzają niż ta pomoc niesiona z serca, nie ważne gdzie i jak to wyglądało. Mieszkam obok i co, przeżyłam ten widok! Co więcej, robi się na sercu coś.... coś... co tylko prawdziwy człowiek zrozumieć umie i wie jakie to potrzebne - a nie jak to wygląda, czy jak się kojarzy. "Człowieku płytki . . . "
Gratuluję pani Karolinie zaangażowania i chęci niesienia pomocy innym. Poświęcała swój czas za darmo aby coś zrobić dla potrzebujących. Tymi marudzącymi proszę się nie przejmować, sfrustrowani nie wiadomo czym potrafią tylko stukać w klawisze. Fajna i potrzebna akcja ! Pani Karolino CHAPEAU BAS !
Proszę się nie przejmować zgredami co mają dostęp do internetu a w głowie sieczkę. Całe ich życie to trucie dupy innym. Powodzenia w kolejnych pomysłach.
" Złotów kojarzył się wszystkim przyjezdnym z lumpem..." - wszystkim tzn. komu ? Nazwisko Imię, czytam te komentarze i ciągle jest źle !! siedzi się z duupą w domu - źle , robi coś w mieście - żle, nie pomaga biednym - źle, pomaga biednym - źle ..... weźcie się ludzie ogarnijcie, świetna inicjatywa i tyle !
Z całego serducha popieram takie akcje. Karolina tak trzymaj dalej. A co do wcześniejszych komentarzy to poniżej krytyki są. Wszędzie są organizowane takie akcje i ludzie naprawdę na tym korzystają. Myślę, że mieszkańcy Złotowa jeszcze nie dorośli do takich akcji, nie rozumieją ile to znaczy dla uboższych.
Proszę już tego nie powtarzać ,wyglądało to niezbyt ok należy to robić bardziej dyskretnie.
Żenada z tą akcja! Jeszcze na parkingu pod starostwem, Złotów kojarzył się wszystkim przyjezdnym z lumpem pod starostwem i posmiewiskiem. Chcę robić takie akcje to niech znajdzie miejsce w budynku urzędu lub starostwa. I tak ludzie wstydzili się tam chodzić po ubrania a nocą był tam syf!
Dyskretniej to proszę się wypowiadać, bo jak widać to bardziej Pana Malkontenta komentarze przeszkadzają niż ta pomoc niesiona z serca, nie ważne gdzie i jak to wyglądało. Mieszkam obok i co, przeżyłam ten widok! Co więcej, robi się na sercu coś.... coś... co tylko prawdziwy człowiek zrozumieć umie i wie jakie to potrzebne - a nie jak to wygląda, czy jak się kojarzy. "Człowieku płytki . . . "
Gratuluję pani Karolinie zaangażowania i chęci niesienia pomocy innym. Poświęcała swój czas za darmo aby coś zrobić dla potrzebujących. Tymi marudzącymi proszę się nie przejmować, sfrustrowani nie wiadomo czym potrafią tylko stukać w klawisze. Fajna i potrzebna akcja ! Pani Karolino CHAPEAU BAS !
Proszę się nie przejmować zgredami co mają dostęp do internetu a w głowie sieczkę. Całe ich życie to trucie dupy innym. Powodzenia w kolejnych pomysłach.