Miejska woda zdrowia doda - zraszacze zamiast podlewać trawniki moczą przechodniów. Nie wszystkim jest do śmiechu
- No niech Pan się przejdzie i zobaczy, jak oni chodniki i ulice podlewają na Piasta – dzwoni do redakcji zdenerwowany mieszkaniec Złotowa. Sprawdzamy. Rzeczywiście, chodnik i ulica parują. W niektórych miejscach stoją kałuże, a ludzie skaczą. Jeszcze nie, za momencik, teraz – para z dzieckiem w wózku przebiega obok zraszacza, gdy ten się odwraca.
[[reklama]]
– Jakby to woda ognista leciała, to bym się stąd nie ruszył – żartuje łysiejący mężczyzna obładowany zakupami. – A to świnia, oblała, nie? – uciekając przed strumieniem zdąży zaczepić rowerzystkę, która nie spodziewała się ataku. Harce trwają wzdłuż całej alei Piasta. Że woda się marnuje? Że ludzie mokną? Co tam…
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze