Tam gdzie kilkadziesiąt lat temu garażowano łodzie już niebawem mają szansę parkować motocykle. Łobżenickie stowarzyszenie Krajna Motors Team przygotowuje się do ambitnego projektu
Chciałoby się powiedzieć, że nadbrzeże Łobżonki, leżące przy parku miejskim, nie ma szczęścia. Brakuje środków na oczyszczenie i pogłębienie rozlewiska rzeki. Przydałyby się także elementy nowej infrastruktury. Ta zainstalowana: latarnie, barierki, chodnik, boiska do koszykówki ma już kilkadziesiąt lat i bardziej odstrasza niż przyciąga. Straszy też ogołocony z okien i drzwi budynek, w którym niegdyś przechowywano łodzie i kajaki. Ten stan rzeczy ma jednak szansę zmienić się w najbliższej przyszłości.
Od pomysłu do realizacji
Mowa tu nie o wybudowaniu promenady, o której swego czasu także dyskutowano na komisjach i sesjach Rady Miejskiej Łobżenicy, lecz o zagospodarowaniu niszczejącego budynku dawnej infrastruktury nadbrzeżnej. Nazywany różnie budynek zwrócił uwagę łobżenickich motocyklistów, zrzeszających się wokół stowarzyszenia Krajna Motors Team. Złożyli oni do burmistrza wniosek o dzierżawę i na dniach staną się zarządcami dawnej przechowalni na trzy najbliższe lata. Projekt jest ambitny, zakłada bowiem stworzenie kilku pomieszczeń, które mają być dostępne także dla mieszkańców miasta. Główna, największa część, z kominkiem, będzie mogła być wykorzystywana jako miejsce spotkań, ma się w niej znaleźć też ekspozycja zabytkowych motocykli i pamiątek stowarzyszenia. Ekspozycję będą mogły wykorzystywać miejscowe placówki oświatowe w ramach ścieżek edukacyjnych o technice, turystyce lub motoryzacji. W kolejnym pomieszczeniu będzie można przenocować. Ma to też poprawić bazę noclegową dla turystów-kajakarzy, spływających Łobżonką. Znajdzie się także miejsce na kuchnię i łazienkę. – W budynku dziś nie ma wody i prądu. Są ściany, nakryte dziurawym dachem i posadzka. Cieszymy się że burmistrz jest nam bardzo przychylny. Prace remontowe zaczniemy od zamknięcia budynku. Wstawimy okna, które zabezpieczymy przed włamaniem. Jest tylko szkielet ścian i posadzka. Zaczniemy od jego zamknięcia. Okna zostaną okratowane. Zainstalujemy też porządne drzwi. Zamykamy nadbudówkę strychową, aby nikt nieproszony nie mógł tam się dostać – mówi Piotr Orzeł. Koszt materiałów i sprzętu, potrzebnych do odbudowy, to prawie 50 tys. złotych, dlatego Stowarzyszanie KMT ubiega się o środki unijne. Wniosek to 17 stron dokumentów oraz szereg załączników, złożonych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, w zależności od oceny wniosku może pokryć ten kosztorys w połowie lub nawet w całości. Prace budowlane prowadzić będą sami motocykliści. Przewidywany termin rozpoczęcia remontu nie jest znany. Warunkują go przede wszystkim fundusze. Marzeniem łobżenickich motocyklistów jest, aby w sierpniu 2013 roku obiekt już funkcjonował. – Nie będziemy robić rozpoczęcia ani zakończenia sezonu. Chcemy wszystkie siły i środki poświęcić na to zadanie, żeby móc zrobić wielkie otwarcie – podsumowuje P. Orzeł.
[[reklama]] Dobra inicjatywa
Pomysł odnowienia budynku popiera burmistrz Cerlak. Zwraca uwagę, że najgorszym z możliwych wariantów byłaby rozbiórka przechowalni, bo wiązałoby się to dla gminy z kosztami. Inną kwestią jest prawo, które zabrania budowy w tak bliskiej odległości od lustra wody. – Budynki, które już tak stoją, stać mogą, ale nie wolno nam pobudować nic nowego. Jeśli więc zburzylibyśmy przechowalnię, w jej miejscu nie mogłoby powstać nic w zamian – mówi burmistrz.
Piotr Orzeł zaznacza, że Krajna Motors Team stoi otworem i zachęca do przyłączenia się do tego stowarzyszenia. Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do strony: www.krajnamotorsteam.pl, gdzie można znaleźć więcej informacji na temat łobżenickich motocyklistów.
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze