Dziewiętnastowieczna kapliczka, która w dawnym biegu skrzyżowania stała na poboczu, gdy ruszyły prace związane z budową ronda znalazła się w samym centrum wydarzeń
Dosłownie murowana z cegły kapliczka „wyrosła” przy ul. Domańskiego nagle. Dotąd nie zauważana, od wieków wtopiona w krajobraz miasta skupiła na sobie uwagę wszystkich – rozpoczynając od przechodniów, a kończąc na Romanie Chwaliszewskim, kierowniku pilskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu. Obiekt obnażyły roboty budowlane związane z przebudową trzyramiennego skrzyżowania na to o ruchu okrężnym. Okazało się, że ów obiekt, zabytkowy zresztą, stoi mniej więcej w miejscu, w którym biec ma jeden z pasów jezdni. Projektant jednak w porę się zreflektował i stosowne zmiany do projektu wprowadził, wieść o budowlanym „kwiatku” zaczęła już jednak żyć swoim życiem.
[[reklama]]
Spieszymy donieść, że sensacji nie będzie. Jak informuje Ireneusz Stawiszyński, zastępca kierownika Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, Rejon Dróg Wojewódzkich w Złotowie, kapliczka, w koronie której znajduje się figurka Chrystusa, zostanie przeniesiona w sąsiedztwo tej z Maryją, która dotychczas znajdowała się za jej „plecami”. Znajdowała, bo zabytkowy obiekt już rozebrano – R. Chwaliszewski pozytywnie zaopiniował wniosek o jego przesunięcie. W decyzji zastrzeżono jednak, że kapliczka figurująca w ewidencji zabytków ma zostać odtworzona zgodnie z historycznym wyglądem.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze