Reklama

Przerośnięte starostwo

21/02/2012 00:00
Utrzymanie urzędu Starostwa Powiatowego w Złotowie kosztuje rocznie ok. 7 milionów złotych, w tym 4 miliony to wynagrodzenia. Za te pieniądze pracuje 100 osób. Najwięcej w nowym wydziale gospodarczym - 15,75 etatu. Jedni urzędnicy zajmują się wydawaniem pozwoleń na łódki i motorówki, inni opracowują treści życzeń świątecznych, jeszcze inni prowadzą... bibliotekę. - Każdy zarządzający taką administracją chce mieć pracowników najlepszych - twierdzi Ryszard Goławski

Kartki z gospodarki

Najliczniejszym wydziałem spośród 16 jednostek funkcjonujących w strukturze starostwa jest wydział gospodarczy, w którym jest 15,75 etatu. – No to jest poważny wydział – zauważa starosta Ryszard Goławski. Jednostka ta powstała przed rokiem, a na jej czele stanął Jerzy Massel. Działacz Platformy Obywatelskiej funkcję tę objął po postępowaniu konkursowym. - Dość mocno był krytykowany wydział gospodarczy. Były komentarze, że dla niego było to stanowisko, nie dla niego – przyznaje starosta. - Ale on się tam sprawdza i to jest najważniejsze – oświadcza przełożony J. Massla. Czym zajmuje się ten wydział? W regulaminie organizacyjnym starostwa czytamy, że zapewnia on sprawne funkcjonowanie i administrowanie budynkiem starostwa oraz odpowiada za utrzymanie porządku na terenie urzędu. - Okazuje się, że to się sprawdza – R. Goławski chwali nowy wydział. Pracownicy J. Massla zajmują się służbowymi autami, zakupami (w tym prasy), obsługą informatyczną starostwa, ale także prowadzą bibliotekę i...opracowują treści życzeń i kartek okolicznościowych. - Oni też je rozsyłają – zauważa starosta. - A tak to by znowu musiał Wydział Promocji przygotować kartkę, a Wydział Gospodarczy wysyłać, stawiać pieczątki. Tak robi to jeden – dla starosty przyjęty podział pracy jest logiczny. - Na kartkach, z całym szacunkiem, nie trzeba się wiele znać – R. Goławski dodaje z przekąsem. Wydział prowadzi także postępowanie w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych. Zakres zadań jest szeroki, jednak starosta zastanawia się nad cięciami etatów w gospodarczym. - Analizujemy sytuację w Wydziale Gospodarczym. Zastanawiamy się, czy nie jest tam za dużo konserwatorów, bo korzystamy też z pracy osób osadzonych w złotowskim areszcie.


Inwestycji nie ma, pełnomocnik jest

Nowym stanowiskiem w urzędzie jest pełnomocnik starosty do spraw inwestycji i nadzoru. Etat, który w dobie kilkunastomilionowych inwestycji w starostwie nie istniał powołany został 26 stycznia 2011 roku. - Powołanie w.w. stanowiska spowodowane było koniecznością prowadzenia szczegółowego nadzoru nad zrealizowanymi inwestycjami przez samorząd powiatowy w latach ubiegłych oraz przygotowywaniem projektów i dokumentacji do nowych przedsięwzięć – tłumaczy dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju, Przemysław Maliszewski.

W roku 2012 starostwo prawdopodobnie zrealizuje jedną dużą inwestycję drogową. Za ponad 7 mln złotych powiat budować ma drogę łączącą Węgierce i Pieczewo. W jej realizacji pomóc ma zatrudniona na ½ etatu Maria Ginda. Pełnomocnik starosty jest geodetą w zakresie geodezji inżynieryjno – gospodarczej, inżynierem w zakresie konstrukcji budowlanych i inżynierskich, ma także uprawnienia w zakresie wyceny nieruchomości.

Kontrola w audycie

Wraz z zawirowaniami personalnymi stanowisko dyrektora Wydziału Promocji i Rozwoju stracił Mirosław Mincewicz. Od kilku miesięcy pełni on jednak funkcję dyrektora Biura Audytu Wewnętrznego i Kontroli. Podobnie jak w powyższym, jest to stanowisko zupełnie nowe. M. Mincewicz zarządza pracą dwóch kontrolerów. - To może się nazywać kierownikiem i też by się nic nie stało – R. Goławski daje do zrozumienia, że nazewnictwo nie ma tu znaczenia i tłumaczy powody stworzenia tej funkcji: - Audytorzy nie zdążyli wszystkiego skontrolować. Niektóre sprawy, które toczą się w sądach są efektem tego, że we właściwym czasie nie udało się wszystkiego skontrolować. Nie ma znaczenia fakt, że nowy dyrektor obejmując to stanowisko nie miał doświadczenia w tego typu działalności. - Dopiero minął rok – broni swej decyzji starosta.- Ja podsumowuję to pozytywnie.

Przerost w promocji

5 etatów – takie jest zatrudnienie w Wydziale Promocji i Rozwoju, którym od marca 2011 roku kieruje Przemysław Maliszewski. Jednostka ta opracowuje i realizuje Strategię Rozwoju Powiatu i Plan Rozwoju Lokalnego, wykonuje zadania związane z promocją powiatu w kraju i za granicą, współpracuje z mediami w zakresie promowania i tworzenia wizerunku powiatu, współpracuje z Powiatowym Urzędem Pracy w Złotowie w zakresie spraw merytorycznych będących ustawowo przypisanymi do kompetencji starosty, realizuje sprawy związane z gospodarowaniem środkami Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w zakresie rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych. Wydaje się, że nie ma tu dość pracy dla 5 etatów. - Ja też mam takie zdanie – przyznaje starosta Goławski. - Ale pewnych ruchów kadrowych już nie robimy, bo czynnik społeczny też jest ważny. Tam gdzie robią się wakaty, to my nie zatrudniamy nowych ludzi, tylko przesuwamy w wydziałach. Te oszczędności same się dopracowują.
[[reklama]]
Ciąć koszty trzeba

Oszczędności, o których mówi starosta sięgać mają kilkuset tysięcy złotych rocznie. - Jak się prześledzi budżet, to widać, że zaoszczędziliśmy 600 tys. zł na funkcjonowaniu budynku, to coś znaczy – chwali się starosta. - Nawet opozycja przyjmując budżet zauważyła, że są oszczędności. Wynika to przede wszystkim z dobrego zagospodarowania i zarządzania mieniem, na którym pracujemy – dodaje urzędnik. W planach kierownictwa starostwa jest zagospodarowanie pomieszczeń na najwyższych piętrach gmachu urzędu. Miałoby to przynieść realne oszczędności. - Może uda nam się przenieść jedną, czy drugą jednostkę z terenu w te wolne pomieszczenia. To na pewno zmniejszy koszty funkcjonowania tego budynku – ma nadzieję R. Goławski. Od początku 2011 roku liczba etatów w starostwie i podległych mu jednostkach zmniejszyła się o blisko 30. - Uważam, że są jeszcze rezerwy, ale pozostawmy to w tajemnicy – mówi Ryszard Goławski, który na ten moment chwali wprowadzone zmiany. - Każdy zarządzający taką administracją chce mieć pracowników najlepszych. Była np. bardzo dobra zmiana w wydziale geodezji. Przyszedł młody człowiek z terenu, z uprawnieniami, który ma inne spojrzenie na pewne rzeczy. To bardzo dobra zmiana – starosta podaje konkretne przykłady. Na tym odchudzanie urzędu się nie skończy. - W niektórych wydziałach może być przerost, ale spokojnie, dojdziemy do takiego stanu, w którym czytelnicy będą mogli powiedzieć: widać, że polityka kadrowa w starostwie idzie w kierunku rzeczowym, a nie politycznym – liczy starosta Ryszard Goławski.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości