Reklama

Przestańcie wyrzucać śmieci

09/01/2021 18:00

Po interwencji Agnieszki Zięby–Błaszkiewicz gmina usunęła odpady, które przez kilka miesięcy zalegały przy jednym z miejscowych wiaduktów

– Zgłosiłam to w gminie, bo dość miałam tego, jak wyglądało to miejsce – mówi mieszkanka Tarnówki. Chodzi o wiadukt na drodze w kierunku Bartoszkowa. Regularnie zrzucano tutaj w dół wszelkie odpady. Taki proceder miał miejsce przez dłuższy czas. Doszło do tego, że ktoś zostawił opony. Niedawno porzucono nie tylko luźno rozrzucone śmieci, ale worki, w których zapakowane były nieczystości. Worki owinięto taśmą.

– Gdy udałam się do urzędu, żeby to zgłosić, poinformowałam jednocześnie, że informację wrzucę na facebooka – pani Agnieszka przyznaje, że chciała tym zmobilizować urzędników do podjęcia działania – na co gmina dość szybko zareagowała i usunęła odpady. Pytanie, jak długo będzie tutaj porządek.

Reklama

– To miejsce obserwowałam od kilku miesięcy. Niestety, nikomu jakoś nie przeszkadzało. Spotykała się tam młodzież, jest nawet stolik, to ewidentnie miejsce spotkań. Ale śmieci też jest masa – pani Agnieszka przyznaje, że nie wytrzymała i dlatego zareagowała. Czarę goryczy przelało to, że bezczelnie postawiono zaklejone worki.

– Jakby przygotowane do wywiezienia. Miałam oczywiście opory, ale założyłam rękawice i rozkleiłam je. Chciałam zobaczyć, co jest w środku, czy może po zawartości uda się dojść, kto to tutaj zostawił – mieszkanka Tarnówki nie sądzi, aby chciało się je przywozić komuś nie miejscowemu.

Reklama

– Zbyt dużo byłoby to chyba fatygi – sądzi. Część znalezionych rzeczy do typowo spożywcze odpady, ale były też wśród nich śmieci mogące sugerować, że odpowiedzialny to wędkarz.

Pani Agnieszka przyznaje, że liście przykryły znaczną część leżących od miesięcy śmieci. Latem to miejsce wyglądało znacznie gorzej. Sprawdziła zawartość dowiezionych niedawno worków, ale nie udało się ustalić do kogo należą


Staramy się ustalić winnego

Wójt przyznaje, że gmina co rusz boryka się z takim problemem. Kilka tygodni temu zlokalizowano miejsce wyrzucenia sporej ilości opon przy trasie Tarnówka–Ptusza. Średnio w ciągu roku znajdowanych jest po kilka miejsc nielegalnego wyrzucania śmieci.

Reklama

– Nie wiem, czym jest to spowodowane. Nie rozumiem takiego postępowania – mówi Jacek Mościcki.

– Zawsze staramy się zweryfikować zawartość odpadów i poszukać osoby, która wyrzuciła śmieci. Gdy niczego nie znajdziemy, a z reguły tak jest, jesteśmy zmuszeni uporządkować teren. Tak było również w tym przypadku – przyznaje wójt.

Przypomnijmy, że latem ujawniono duże wysypisko na obrzeżach Piecewa. Część śmieci zalegała na gminnych, część na prywatnych gruntach. Do dzisiaj nie udało się usunąć wszystkich odpadów. Część najprawdopodobniej jest zasypana w konstrukcji dawnego nasypu kolejowego.

Reklama

– Tam ewidentnie było widać, że odpady były przez dłuższy czas regularnie dowożone. Część śmieci udało się usunąć. Dalej musimy dochodzić po podziałach geodezyjnych, czy śmieci leżą na naszym, czy prywatnym gruncie – wójt już przed miesiącami szacował, że koszt usunięcia tych odpadów będzie liczony na kilka tysięcy złotych. Na szczęście przy ostatnim usunięciu śmieci przy wiadukcie koszty były niewielkie.

Piotr Steffen, fot. A. Zięba–Błaszkiewicz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2021-01-09 18:17:14

    Znałeś sprawce i godnie ukarac to może się nauczy gdzie się powinno wyrzuca śmieci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • .... - niezalogowany 2021-01-09 19:31:37

    Ot, powiedział co wiedział. A artykuł przeczytał ze zrozumieniem?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    strażnik - niezalogowany 2021-01-09 19:49:45

    założyć foto pułapkę i mamy ancymona

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama