Choć "Dni kukurydzy" w Wiktorówku już za nami, pokazów zbioru kukurydzy nie było - wszystko przez ulewny deszcz
Nie trzeba być wybitnym znawcą tematyki rolniczej, by zauważyć, że na wielu polach w gminie Łobżenica prężą się różne odmiany tej posiadającej złocistożółte kolby rośliny. To popularna w okolicy uprawa, głównie ze względu na swoje walory jako pasza dla bydła mlecznego. Między innymi dlatego od 4 lat w Wiktorówku organizowane są „Dni kukurydzy”. Tegoroczna edycja odbyła się we wtorek 17 września, na polach Anny i Marka Jaworskich oraz Marleny i Krzysztofa Plewów. Na nieszczęście organizatorów, czyli Gminnego Zespołu Doradczego (oddział WODR Poznań), którym kieruje Grzegorz Zięba i przedstawicieli branży nasienniczej (KWS Polska i ELMAR-pro) nie dopisała pogoda. Z programu imprezy wypadł jeden z jego głównych elementów, czyli pokaz koszenia, połączony z ważeniem. To dałoby ocenę tegorocznych plonów, jednak, jak stwierdzili organizatorzy, koszenie mokrej kukurydzy mijało się z celem. Efektem byłaby pasza bardzo niskiej jakości, w dodatku zagrożona zgniciem. To jednak nie odstraszyło okolicznych rolników, których na to typowo szkoleniowe spotkanie przybyło około pięćdziesięciu. Gospodarze mogli zapoznać się z najnowszą ofertą odmian kukurydzy.
[[reklama]]
Tych prezentowano w tym roku 28 rodzajów, uprawianych na poletkach pokazowych. To, która odmiana najlepiej sprawdzi się w określonych warunkach, omawiał szczegółowo Mariusz Lisiewicz z KWS Polska. Jednak „Dni Kukurydzy” to też okazja by porozmawiać o innych uprawach. Przez cały czas trwania imprezy rolnicy mogli uzyskać fachową informację z dziedziny odmian i technologii upraw zbóż, rzepaku czy buraka cukrowego. Faktem jest też, że to spotkanie integracyjne rolników i wymiana doświadczeń przy ciepłym posiłku. Choć pogoda nie była najłaskawsza zapowiedziano chęć kontynuacji tego typu spotkań w kolejnych latach.
Sz.Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze