Kilka tygodni temu na rewitalizowanym boisku w Lipce wyrosła trawa, a wraz z nią pierwsze testy przeszedł system nawadniania
– Nawet trawę zakupiliśmy specjalną, typową na boiska – podkreśla wójt Przemysław Kurdzieko. Na długości boiska pociągnięto wodociąg, a na powierzchni, wzdłuż jego biegu, znajduje się kilka miejsc, z których za pomocą węży i rozpylaczy można czerpać wodę i podlewać. Oczywiście system nie ma funkcjonować na stałe, a jedynie wtedy, gdy będzie panowała susza. – System nawadniania ma służyć jako swego rodzaju zabezpieczenie. Nie po to tak zaangażowano się w remont płyty, żeby teraz doprowadzić do zniszczenia trawy – argumentuje Przemysław Kurdzieko. Jeśli okaże się, że wodne potrzeby będą większe, wójt zastanawia się nawet nad wierceniem studni w pobliżu wodociągu. Jak mówi, problemu z wierceniem nie powinno być, bo na tym terenie wody nie brakuje, o czym można było się przekonać choćby podczas budowy Orlika, kiedy to okoliczny obszar okazał się obfity w wody gruntowe.
Monitoring
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Lipka może być drugą po Tarnówce miejscowością w naszym powiecie z wzorcową murawą. Inna kwestia, że o jej stan Zakład Gospodarki Komunalnej będzie musiał dbać. W tym też celu już niedługo, zarówno boisko jak i sąsiedni Orlik, zostaną objęte monitoringiem. Jak mówi wójt, boisko będzie też ogrodzone, a już w przyszłym roku jest w planach wykonanie małej trybuny. Kiedy płyta będzie zdatna do gry? Raczej nie wcześniej niż jesienią przyszłego roku, być może nawet wiosną 2014 roku. – Mam nadzieję, że już w przyszłym roku będziemy mogli z niej korzystać – precyzuje Przemysław Kurdzieko.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze