Reklama

Psy z Jastrowia jeżdżą nad morze

04/11/2012 09:33
Bo jest taniej, zwierzaki mają tam dobrze, a po jakimś czasie trafiają do zagranicznej adopcji - jastrowski samorząd znalazł sposób na tańsze utrzymanie bezpańskich psów

A oszczędność z tego tytułu zauważalna jest już w tym roku. Z puli ok. 40 tys. zł przeznaczonych na realizację Programu Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi oraz Zapobieganiu Bezdomności Zwierząt na terenie gminy Jastrowie, na dwa miesiące przed końcem roku wydano niecałe 10 tys. zł. W porównaniu z poprzednimi latami to kolosalna różnica. Bywało, że w budżetach należało szukać kilkudziesięciu tysięcy na ten cel (w roku 2011 ponad 42 tys. zł). Skąd takie rozbieżności?

Przede wszystkim za sprawą poszukiwań tańszego, ale i dobrego dla zwierząt stowarzyszenia prowadzącego schronisko. – Różnica jest zasadnicza. Wpłacamy opłatę jednorazową za psa, a nie tak jak w Trzciance stawkę dzienną za psa, która w tym roku sięga ponad 8 złotych – mówi burmistrz Piotr Wojtiuk, przypominając, że do opłaty dziennej należy doliczyć także dodatkowe koszty związane ze szczepieniami psa i wszystkimi zabiegami, którym psy są poddawane. – W ubiegłym roku w schronisku prowadzonym przez Vet-Agro Serwis w Trzciance mieliśmy czternaście psów, wszystkie przekazaliśmy stowarzyszeniu działającemu w okolicy Kołobrzegu.
[[reklama]]
Jednorazowa opłata i do końca roku nie ponosimy żadnych kosztów związanych z utrzymaniem psów – dodaje burmistrz Wojtiuk, informując, że stowarzyszenie, do którego obecnie trafiają bezdomne psy z gminy i z miasta Jastrowie, prowadzi intensywną politykę adopcyjną. – Psy trafiają między innymi do zagranicznych adopcji – zdradza Piotr Wojtiuk, zapewniając przy tym, że warunki, w jakich są utrzymywane, są dobre i na pewno zwierzętom nie dzieje się krzywda.

Nowe schronisko to jedna sprawa. Druga do intensywna działalność Straży Miejskiej, która reaguje na zgłoszenia o wałęsających się psach. – Nierzadko zdarza się, że pies ma jednak właściciela, którego po jakimś czasie udaje nam się ustalić. W tym celu publikujemy zdjęcia psów między innymi na stronie internetowej urzędu – mówi burmistrz. Efekt? W tym roku do schroniska pojechały tylko trzy psy. Dla kilku udało się ustalić właścicieli lub odnaleźć osoby, które zaadoptowały psy na miejscu, jeszcze innym razem dzięki straży właściciel odnalazł psa, który mu uciekł.

Trzecia sprawa związana z oszczędnościami to zmiana zasad dokarmiania kotów. – Obecnie karmę wydajemy karmicielom z urzędu, a nie jak to było wcześniej za pośrednictwem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. – W ten sposób mamy pełną kontrolę nad ilością wydawanej karmy – mówi włodarz gminy.

Warto również wspomnieć, że przy okazji akcji straży związanych z psami prowadzona jest kontrola opłat za psa oraz aktualnych szczepień. Lepiej więc tak na wszelki wypadek pilnować swojego pupila i zadbać o to, aby nie oddalał się bez naszej wiedzy.

A. Głyżewska-Klofik

Foto: www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości