Uprawnienie do określenia godzin sprzedaży nocnej alkoholu dała radom gmin zmiana przepisów przyjęta w tym roku przez Sejm. W Jastrowiu radni zamierzają skorzystać z tej możliwości i mimo protestów właścicieli oraz pracowników sklepów całodobowych, którzy poparcia szukają wśród mieszkańców, przyjmą prawdopodobnie uchwałę znacznie ograniczającą nocny handel alkoholem. Dyskusja nad tą kwestią zaczęła się już w kwietniu i była kontynuowana, przy udziale właścicieli sklepów, na ostatnim wspólnym posiedzeniu komisji rady miejskiej. Ostateczne decyzje mają zapaść na sesji pod koniec czerwca, ale zdaje się, że radni już określili swoje stanowisko w tej sprawie.
Przeciwko ograniczeniom przygotowano dwie petycje podpisane w sumie przez kilkaset osób. Obie występowały przeciwko ograniczeniom. Pytanie tylko jakim, gdyż burmistrz uważa, że niedokładnie określały one zakres możliwych ograniczeń i być może wprowadzały tym samym mieszkańców w błąd. W piśmie przygotowanym przez pracowników sklepu monopolowego przy ul. Słowackiego czytamy: „zwracamy się z prośbą o rozważenie nie zamykania sklepu w godzinach nocnych”...

[[pay]]
Z kolei około 400 osób podpisanych pod petycją wystosowaną przez właścicielkę sklepu całodobowego przy ul. Poznańskiej deklarowało, iż są przeciwne „ograniczeniom handlu w godzinach nocnych, które mają być uchwalone na radzie w Jastrowiu”. Piotr Wojtiuk tłumaczył więc, że decyzja, którą podejmie rada nie dotyczy ani zamykania sklepów, ani ograniczania handlu w ogóle, lecz jedynie określenia godzin nocnych, w których zakazana będzie sprzedaż alkoholu w sklepach.
Jeśli wprowadzimy pewne ograniczenia, to prawdopodobnie te sklepy nie będą w nocy funkcjonować, a to jest pewne ograniczanie wolności gospodarczej
Reklama
– zauważył jednak przewodniczący rady miejskiej Piotr Kurzyna, który jest przeciwny takiej ingerencji. Rację przyznali mu właściciele sklepów, którzy jasno stwierdzili, że czerpią zyski przede wszystkim ze sprzedaży alkoholu i jeśli im się tego zakaże, to nie będą w nocy sprzedawać batoników.
Podczas dyskusji na wspólnym posiedzeniu komisji z obu stron padały różne argumenty. Właścicielka sklepu przy ul. Poznańskiej tłumaczyła np., że są osoby, które nie pracują w standardowych godzinach i dopiero po 23 wracają z pracy.
Druga sprawa jest taka, że to trasa przelotowa. W niedzielę ludzie, którzy przejeżdżają przez Jastrowie zatrzymują się i wręcz Bogu dziękują, że jest chociaż jeden sklep na trasie otwarty
– przekonywała dalej
Młodzież się pyta. Zbliżają się wakacje. Co oni mają robić w Jastrowiu?
– ten argument nie został najlepiej przyjęty przez burmistrza i radnych, nie pomogło też tłumaczenie, że chodzi o młodzież dorosłą. Pojawiły się zresztą wątpliwości, czy alkohol jest sprzedawany wyłącznie dorosłym osobom. Wprawdzie sklepikarze zapewniali, że przestrzegają przepisów i ich pracownicy także są pod tym kątem przeszkoleni, to jednak Krzysztof Nagórski twierdził, że sam był świadkiem, jak tego zakazu się nie przestrzega.
Ja miałem zdarzenie z Panem takie, że widziałem, że jest alkohol sprzedawany młodzieży i sam dzwoniłem na policję. To było tak, że w momencie jak przyszli policjanci to się zrobiło trochę głupio, trochę szumu, a później policja odeszła i z powrotem to samo. Nie wiem w takim razie jak Pan stara się utrzymać porządek, skoro fakty inaczej mówią
– radny zwracał się do właściciela sklepu przy ul. Słowackiego. Sprzedawcy stali jednak dalej na swoim stanowisku i dodawali jedynie, że wszystkich klientów nie da się legitymować i nie jest to łatwe zadanie, bo zdarzają się sytuacje, że np. 30–letnia pani obrazi się, że żąda się od niej dowodu, a 17–letni dryblas wygląda z kolei na 10 lat starszego. Zgodziła się z tym radna Agnieszka Kazberuk, która sama kiedyś prowadziła sklep. Tak czy inaczej nikt nie miał wątpliwości, że jeśli młodzież będzie chciała kupić alkohol, to i tak zrobi to przez podstawioną osobę pełnoletnią i nie stanowi to większej trudności.
Do udziału w dyskusji został zaproszony także Marek Wojtczak, komendant komisariatu w Jastrowiu. Miał przedstawić dane dotyczące tego, czy pod sklepami dzieje się źle, ale poinformował jedynie, iż w minionym roku tutejsza policja wystawiła 91 mandatów na podstawie przepisów z ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ale nie jest w stanie określić, ile pod jakim sklepem. Przyznał tylko, że zdarzają się zawiadomienia i interwencje dotyczące zakłócania porządku, hałasowania, oddawania moczu w okolicach tych dwóch sklepów. Ich właściciele zapewniali jednak, że takie zachowania im także przeszkadzają i starają się z nimi walczyć, także poprzez współpracę z policją, choć komendant nie był w stanie tego potwierdzić. Właścicielka punktu na Poznańskiej deklarowała nawet, że straż miejska i policja mogą się podpiąć pod jej kamerę zewnętrzną.
Rozmawiam z pracodawcami. W Jastrowiu są problemem ludzie, którzy pijani przychodzą do pracy
Reklama
– burmistrz Piotr Wojtiuk widzi wiele argumentów przemawiających za ograniczeniem sprzedaży alkoholu. Powoływał się także na swoje doświadczenia z zarządzania ZGM–em, kiedy to ludzie mieszkający w pobliżu nocnych sklepów często skarżyli się na wynikające z tego problemy. Wskazywał zresztą, że w późnych godzinach nocnych przychodzą do sklepów trudni klienci, tacy którzy chcą się dopić.
Mamy problemy z nocnymi sklepami i tego nie da się ukryć
– kwitował. Nie zgadza się z tym jednak przewodniczący rady, który przyznaje, że owszem, Jastrowie ma problem z alkoholem, ale to nie jest wyłącznie wina dwóch nocnych sklepów. Ich właściciele przekonywali zresztą, że jeśli oni będą musieli się zamknąć, to ich lukę wypełnią meliny.
Uważam, że jak my zamkniemy sklepy nocne, to miasto nie zarobi na pozwoleniach, państwo nie zarobi na podatku, a będą się bogacili meliniarze, którzy będą sprzedawali alkohol niewiadomego pochodzenia i ludzie będą się truli jak w dawnych czasach
– mówiła właścicielka sklepu przy Poznańskiej.
Innym argumentem przeciwko wprowadzeniu ograniczeń było dobro pracowników. „Każdy z nas ma rodziny i dzieci na utrzymaniu. Dlatego chcielibyśmy dodać, że czasem jedno działanie, jedna decyzja, nawet w dobrych intencjach, może skrzywdzić i zrujnować życie ludzi, pozbawiając ich pracy” czytamy w petycji przygotowanej przez pracowników sklepu przy Słowackiego. Co ciekawe, jego właściciel wcześniej nie wiedział o tej inicjatywie. Przyznał jednak, że dobro pracowników leży mu na sercu. Choć więc najwięcej klientów przychodzi do godziny 3, to woli, żeby sklep był czynny do rana, bo nie chce narażać swojej sprzedawczyni na niebezpieczny powrót nocą i woli jej nawet zapłacić za to, żeby przespała się w sklepie. Podczas spotkania z radnymi przekonywał też, że dla niego nie tyle liczy się strata finansowa, bo tę zrekompensuje sobie, zwalniając dwóch pracowników. Ze względu na ich dobro nie chciałby być jednak do tego zmuszony. Piotr Wojtiuk odpowiedział na to, że o pracę w Jastrowiu teraz nietrudno i w takiej sytuacji w krótkim czasie sam ją dla nich znajdzie.
Po burzliwej dyskusji przyszedł czas na ustalenie stanowiska poszczególnych komisji. Najpierw głos zabrała jednak sekretarz Renata Szewczyk.
Nie zdajecie sobie sprawy, ile w tygodniu wpływa wniosków, czy to z policji, czy od zespołu interdyscyplinarnego, ile jest przez alkohol przemocy w domu, jak cierpią dzieci, jak wzrasta odsetek osób uzależnionych, w tym na 10 osób jest 8 kobiet. My widzimy jakie to niesie spustoszenie w rodzinach. Oczywiście nie tylko zakazem możemy z tym walczyć
– przypomniała, że propozycja Gminnej Komisji Przeciwdziałania Alkoholizmowi jest taka, aby w okresie od początku października do końca maja wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu od 23 do 6, a w okresie letnim od 24 do 6. Niektórzy radni mieli jednak jeszcze inne propozycje. Adam Dzbuk sugerował, żeby w tygodniu jako graniczną godzinę ustalić 24, ale w weekendy wydłużyć to do 2 w nocy. Z kolei radny Michał Kruszyński był za tym, aby przez cały rok obowiązywał zakaz po 23.
Po 23 alkohol kupują ci, którzy nie powinni już pić
– argumentował. Pomiędzy tymi pomysłami zmieścił się wniosek Łukasza Cyruka, który proponował ustalić zakaz sprzedaży między 24 a 6. Ten ostatni zyskał też najwięcej głosów wśród radnych. Prawdopodobnie więc ta wersja zostanie przyjęta na najbliższej sesji, choć formalnie nic nie jest jeszcze przesądzone.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ty Boss , z ciebie przedsiębiorca jak z koziej dupy trąba. Nawet pisać poprawnie nie umiesz , a co do czytania czyjegoś CV , to możesz sobie pomarzyć GŁĄBIE po gimnazjum. Naczytałeś się komentarzy o Jastrowiakach i taraz powielasz te stereotypy. Tak postępują tylko tępi ludzie.
Tak , jest Dom Kultury , który daje uciechy publiczne mieszkańcom BARANIE !!!!!!
O sytuacji w Jastrowiu niech świadczy jeden ciekawy fakt: o Nocy Kupały która się odbyła kilka dni temu, i gdzie były setki osób, są 2-komentarze ( w tym 1 ode mnie), zaś o alkoholu jest 30 komentarzy. To chyba znak, gdzie miasto ma problem. Smutne...
To na pewno i proszę bardzo takie porządne miasto, a dzieje się gorzej niż w Jastrowiu. Jesteście dorośli a zachowujecie się gorzej niż te 13-stki, nie oceniacie po tym co inni mówią.
W genesis to 13nastki ciągną piwo aż miło a co innego też ciągną i polykaja
Może być zakaz kupna alkoholu o 24:00, ale czy to nie zmienia faktu że i tak ludzie kupią sobie na zapas? Młodzież czy alkoholik i tak sobie kupi, napije się faktu to nie zmienia. A odnośnie tego, że Jastrowie to patologia? Niech każdy patrzy na siebie, nie wszczyscy są tacy sami. W Złotowie też młodzież pije, są meliny. W Genesis też nie jest za kolorowo.. 13-latki wchodzą i piją alkohol. Niech każde miasto swojego pilnuje a nie ocenia inne..
A mam pytanie jest jakiś dom uciech publicznych w Jastrowiu czy jeszcze nie ma.?
Ja jako przedsiębiorca jak słyszę czy czytam cv od potencjalnego pracownika że jest z Jastrowia to mówię oferta nie aktualna. Lepiej tak niż mieć problem. By miał mnie okraść tak jak no ten z Jastrowia że sklepu wybił szybę s skalpel co pracował okradł kasę z kasy i upozorowal kradzież
Ci komentujący nie muszą kupować wódy w nocy. W nocy się śpi. Za mordę trzeba trzymać tych, co łażą po nocach niedopici i śpiewają głośno, fałszując przy tym.
Podstawowe pytanie - kto kupuje alkohol po północy ? Kto musi o tej godzinie koniecznie go zakupić ? Proponuję zajrzeć pod nocne sklepy o 1 - 3 godzinie, może wtedy zrozumiecie, że to dobra zmiana.
Skończy się jak w niektórych państwach zachodnich: ludzie przed północą będą pić na zapas i narąbani robić burdy. Alkoholicy natomiast będą kupować na melinach; jedna jest przy Wojska Polskiego, teraz będzie więcej.
W jastrowiu taka patola,że są w stanie szyby wybić,żeby sie nachlać
Kupa prawda... alkohol to zbawienie i należy go rozpowszechniać on powinien być sprzedawany nawet w przychodniach a wy pieprzycie bzdury nie uki jedne
Jacy taryfiarze ? Gdzie ?
Czyli piją bo chcą zwiększyć dochody budżetu ? Taki rodzaj patriotyzmu.
Wieczorem to strach wyjść przejść się w Jastrowiu bo co chwila daj Pan 5 zlotych albo 2 strach wyjac telefon bo zaraz będą próbować ukraść ...
997 w dalszym ciągu funkcjonuje, podobnie jak 998 i 999 :-)
Droga do przestępczości. Taryfiarze dowożący wódkę na telefon, meliny z możliwością kupienia flaszki za 5 dych, sprzedaż na stacji paliw "spod lady" znajomkom, itd... kto chce wypić - to... wypije.
Z młodzieżą to niech sobie radzi ten, który "stawia na młodych". A może im stawia?
Taki bystry. A nie kumaty. Jest problem z młodzieżą z Jastrowia wystarczy wieczorem wyjść na spacer. Zapraszam na ulicę Mickiewicza na most albo na dziką plaże można byłoby tak wymieniać i wymieniać.
Taki bystry. A nie kumaty. Jest problem z młodzieżą z Jastrowia wystarczy wieczorem wyjść na spacer. Zapraszam na ulicę Mickiewicza na most albo na dziką plaże można byłoby tak wymieniać i wymieniać.
"Nieletni alkohol jest sprzedawany". To ile powinien mieć lat alkohol, żeby był pełnoletni ? Albo spytam inaczej- To ten alkohol, który sprzedają jest zimowy?
Bardzo dobrze zakaz powinien obowiązywać od 23. Nie które miasta wprowadziły zakaz i jest ok. A Jastrowie co tu gadać powiem tak nie które sklepy to powinny stracić koncesje. Nieletni alkohol jest sprzedawany. Nietrzeźwych obsługują i sprzedają alkohol i tu jest problem.
997 już nie ma, jest 112. Rynek gospodarczy (tak jak inne) nie zna próżni, jak ktoś będzie miał ochotę wypić zawsze znajdzie sposób. Aktualnie wraca Komuna (rządy PiS), tylko patrzeć jak podziemny handel rozkwitnie.
Na co mi zakaz k*****. Jak sklep zamknięty to kupuje Alko w jastrowskiej melinie w Jastrowie. Co za problem ? Żaden problem. Co jeszcze będą ograniczać ? Współżycie ?
Redaktorze ! Może tak, z dziennikarskiego obowiązku, dowiedziałbyś się, jak burmistrz przeprowadzał konsultacje na ten temat.
A potem będzie darł mordę na całe Jastrowie a jego konkubina będzie dzwonić na 997 żeby odwieżli go na wytrzeżwiałkę. A co do melin to komu dzisiaj będzie chciało się to prowadzić. Meliniarze wyginęli po 2000 roku.
W sklepie kupuje się za swoje własne pieniądze, więc jak mawiają ,,mój cyrk i moje małpy"", to samo dotyczy ile kto ma chęć mieć promili we własnym organizmie. Jak ktoś będzie miał ochotę na kolejną flaszkę ,,wykopie ją spod ziemi"".
Nakazy i zakazy jak za PRL i Al Capone w USA, zaczną prowadzić nocne meliny jak kiedyś Bergelowa na ul. Jagiellońskiej gdzie będą robili zakupy i radni i policjanci i reszta.
Widzę że komentujący uwielbiają być trzymani za mordę.
Dla normalnych ludzi 24 - 6 godzina w zupełności wystarczy. Później to tylko niedopici i małolaty oraz problemy. Jestem za.
Bzdury. Radni też piją a alkohol i papierosy to dla państwa największe dochody z akcyzy
Bardzo dobry pomysł. W ten sposób nie kupię i tak nie potrzebnej "kolejnej" flaszki. Lekki niedosyt z braku pozostanie. Ale rano i zdrowszy i kasą zaoszczędzona. Same plusy... Tylko wytłumacz komuś kto ma 3.5 promila że nie koniecznie potrzebuje kolejnych dwóch...
Ty Boss , z ciebie przedsiębiorca jak z koziej dupy trąba. Nawet pisać poprawnie nie umiesz , a co do czytania czyjegoś CV , to możesz sobie pomarzyć GŁĄBIE po gimnazjum. Naczytałeś się komentarzy o Jastrowiakach i taraz powielasz te stereotypy. Tak postępują tylko tępi ludzie.
Tak , jest Dom Kultury , który daje uciechy publiczne mieszkańcom BARANIE !!!!!!
O sytuacji w Jastrowiu niech świadczy jeden ciekawy fakt: o Nocy Kupały która się odbyła kilka dni temu, i gdzie były setki osób, są 2-komentarze ( w tym 1 ode mnie), zaś o alkoholu jest 30 komentarzy. To chyba znak, gdzie miasto ma problem. Smutne...