Porażka jest sierotą, a sukces ma wielu ojców. Dobre notowania Przemysława Kurdzieki sprawiają, że w jesiennych wyborach sporo radnych chciałoby być w jego komitecie wyborczym. Kto nie powalczy o następną kadencję? Co zrobi przewodniczący Krzysztof Olczak?
Spośród radnych Rady Gminy Lipka nie udało nam się porozmawiać jedynie z Dorotą Królikowską. Z pozostałą czternastką udało nam się skontaktować i wiemy już, że zdecydowana większość radnych chce powalczyć o mandaty w kolejnych wyborach.
Tylko trójka mówi "raczej nie" lub zdecydowane "nie".
[[reklama]]
Hanna Janiak z Debrzna Wsi z chęcią zobaczyłaby w radzie młodszego reprezentanta swojego okręgu. Jeśli taki się nie znajdzie, a mieszkańcy będą proponować dalsze kandydowanie, obecna radna raczej nie odmówi. Ale przyznaje, że dużą ilością obowiązków jest już nieco zmęczona i dlatego wolałaby przekazać pałeczkę młodszemu pokoleniu.
Jeszcze bardziej zdecydowana, żeby nie kandydować, jest Leonarda Kachelek z Batorowa. Żona sołtysa już kilka miesięcy temu przyznała na naszych łamach, że wraz z mężem wycofują się z życia publicznego i zdania nie zmieniła. Wszystko więc wskazuje na to, że jej wieś, a także Batorówko i Białobłocie, będą miały w radzie nowego reprezentanta.
[[reklama]]
Przerwa
Rezygnuje też Jacek Bieluszko. Jednego z największych rolników w gminie ciągnie do Rady Powiatu Złotowskiego, gdzie chciałby zastąpić ojca, który ponoć definitywnie podjął już decyzję o rezygnacji z obecności w tamtym gronie.
- Decyzję o rezygnacji z wyborów do rady gminy podjąłem na 99%. Czy na pewno wystartuję do rady powiatu, tego jeszcze definitywnie nie wiem - określa się Jacek Bieluszko. Dlaczego radnego spod Bługowa ciągnie do władz powiatu? Bo, jak mówi, chce...
To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 12/2014, s. 31
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze