Burmistrz zastanawia się, czy udźwignie je budżet gminy, a skarbnik proponuje rozwiązanie rodem z Ameryki.
O podwyżkę diet poprosił Krzysztof Luksemburg. 25 września podczas sesji Rady Miejskiej w Okonku sołtys proponował dołożyć pieniędzy zarówno sołtysom jak i radnym.
– Że nie tylko my sami sobie wyceniamy pracę, ale że doceniamy również pracę radnych – mieszkaniec Borek sugerował, że szefowie wsi mogliby dostawać diety wyższe o 120 zł, a radni o 150 złotych.
Nie był to pierwszy tego typu wniosek. Kilka miesięcy temu o podniesienie diet sołtysów apelował radny Sławomir Bobrzyński.
– Oni te pieniądze mają bardzo małe, nieadekwatne do obowiązków, bo pracy wykonują naprawdę dużo – rajca podtrzymuje swoje stanowisko.
Przyjrzyjmy się więc uposażeniom obu grup. Sołtysi otrzymują 300 złotych miesięcznie. Jest to dieta stała, nieopodatkowana. Pomniejszoną mogą ją mieć w przypadku, gdy nie wezmą udziału w sesji Rady Gminy Okonek – potrącenie wynosi 50 złotych. Jako że w miesiącu planowa sesja odbywa się jedna, to mniej niż 250 zł miesięcznie nie dostaną. Jeśli mieliby dostać 120 zł podwyżki, to ich diety wzrosłyby do 420 zł, czyli o 40%.
Z kolei radni otrzymują zróżnicowane diety, w zależności od pełnionej funkcji. Osoba, która nie kieruje żadną z komisji ma dietę w wysokości 402,61 zł (tak jak w przypadku sołtysów są to pieniądze nieopodatkowane). Przewodniczący komisji dostaje 630,76 zł miesięcznie. Następny w kolejności jest wiceprzewodniczący rady – 764,97 zł i przewodniczący rady – 1207,85 zł miesięcznie. W przypadku radnych także ustanowione są sankcje za brak uczestnictwa w sesji – potrącenie 30% z diety, spóźnienia na nią – 5%, a także za brak udziału w posiedzeniu komisji – 10% obniżki. Proponowana przez K. Luksemburga podwyżka diet radnych o 150 zł byłaby dla wszystkich taka sama, choć nie w ujęciu procentowym.
Podstawowe pytanie dotyczy tego, czy budżet gminy Okonek stać na podwyższenie diet. W przypadku samych sołtysów, a jest ich w gminie 19, to wzrost wydatków o 2.280 złotych miesięcznie, czyli 27.360 zł rocznie. Jeśli rada miejska zaaprobowałaby taki wniosek, to rocznie na diety dla sołtysów gmina musiałaby wydać ponad 95 tys. złotych.
W przypadku radnych byłyby to jeszcze większe kwoty. Dlatego burmistrz Małgorzata Sameć do propozycji tych podeszła ostrożnie.
– Będziemy to brali pod uwagę przy konstruowaniu budżetu na przyszły rok, ale nie wiem, jak ten budżet będzie wyglądał, więc nie potrafię w tym momencie odpowiedzieć, czy taka podwyżka się w nim znajdzie, czy nie.
Poza tym zawsze w tego typu sprawach wkrada się obawa o posądzenie, że radni chcą podnieść sobie diety, co może być paraliżujące.
– Byłoby głupio, gdybym sam sobie podwyższał – mówi Sławomir Bobrzyński. Tu na pomoc radnym idzie skarbnik Urzędu Miejskiego w Okonku. Janusz Mliczak uważa, że dobrze by było, aby rada podjęła uchwałę dotyczącą diet jeszcze w tej kadencji. Wzorem amerykańskiego kongresu.
– Polega to na tym, że poprzednicy ustalają wysokość wynagrodzenia dla następców. To jest dobry moment, żeby na sesji październikowej podjąć ten temat i ustalić ewentualne podwyżki – mówił 25 września.
– Będziecie wtedy państwo ustalali diety, a raczej rekompensaty, zwrot kosztów dla swoich następców, nie dla siebie.
O tym, czy radni podchwycą rozwiązania z USA przekonamy się za kilka tygodni. Tymczasem prezentujemy Państwu wyniki sondy, jaką przeprowadziliśmy w tej sprawie na portalu zlotowskie.pl.

Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Są radni którzy wyłącznie traktują dietę jako dodatek do pensji. Brak aktywności, nieznajomość materiałów to tylko nieliczne przykłady potwierdzające przedstawiona tezę. Generalnie uważam, ze nie powinno się podnosić diet w Okonku. Bycie radnym to funkcja społeczna nie powinno sie być radnym dla diety. Tylko nieliczni radni z obecnej kadencji zasługują na wyróżnienie.
tak dajmy podwyżkę Pani Sołtys Węgorzewa bo widać potrzebuje na lekcje pisowni z Języka Polskiego Pani Sołtys spotkanie piszemy przez T a nie przez D może warto zrezygnować z kandydowania na Radną bądź co bądź chce Pani reprezentować Węgorzewo i okoliczne wioski a tu taki BYK języczny oj wstyd wstyd ale tak to jest jak się nosi tyłek wyżej niż głowę !!!!!!!!!!!
Do wiadomości wyborców ważna informacja. Na podstawie opublikowanej klasyfikacji na ponad 2 tyś. gmin w Polsce, Gmina Okonek zajęła 1773 miejsce pod względem liczby radnych z wyższym wykształceniem. Przypomnę że w naszej radzie takich radnych jest czterech.
Nic mi do tego jestem z innej miejscowości ale nadużywanie dużej litery jest to naleciałość z języka rosyjskiego.Zastanów się co i jak piszesz, jeśli chcesz zabłysnąć to fpadnij jeszcze raz do podstawufki.
to jak jestes z innej miejscowosci to po co komentujesz jakbys był inteligentny to zauważyłbyś że to było napisane specjalnie inteligencie z podstawówki
Są radni którzy wyłącznie traktują dietę jako dodatek do pensji. Brak aktywności, nieznajomość materiałów to tylko nieliczne przykłady potwierdzające przedstawiona tezę. Generalnie uważam, ze nie powinno się podnosić diet w Okonku. Bycie radnym to funkcja społeczna nie powinno sie być radnym dla diety. Tylko nieliczni radni z obecnej kadencji zasługują na wyróżnienie.
tak dajmy podwyżkę Pani Sołtys Węgorzewa bo widać potrzebuje na lekcje pisowni z Języka Polskiego Pani Sołtys spotkanie piszemy przez T a nie przez D może warto zrezygnować z kandydowania na Radną bądź co bądź chce Pani reprezentować Węgorzewo i okoliczne wioski a tu taki BYK języczny oj wstyd wstyd ale tak to jest jak się nosi tyłek wyżej niż głowę !!!!!!!!!!!
Do wiadomości wyborców ważna informacja. Na podstawie opublikowanej klasyfikacji na ponad 2 tyś. gmin w Polsce, Gmina Okonek zajęła 1773 miejsce pod względem liczby radnych z wyższym wykształceniem. Przypomnę że w naszej radzie takich radnych jest czterech.