Austriak znany jest z wykonywania niebezpiecznych akrobacji. Skoki ze spadochronem trenował w austriackiej armii, gdzie uczono go m.in. lądowania na małych obszarach. W październiku 2012 roku niemal cały świat obserwował jego skok ze stratosfery z wysokości prawie 39 tys. metrów w ramach przedsięwzięcia Red Bull Stratos. Właśnie dla marki Red Bull kilka dni temu na lotnisku w Lipce Austriak, wspólnie z polskim motocyklistą startującym w rajdach terenowych Jakubem Przygońskim, uczestniczyli w produkcji filmowej Red Bull Heli Drifting, ukazującej ich spektakularny wyczyn. Przygoński driftował samochodem sportowym, a Baumgartner latał nad nim sportowym śmigłowcem.
Latanie śmigłowcami jest wielką pasją Baumgartnera, tak samo jak drfiting dla Przygońskiego. W ośrodku Rallyland Austriak miał do dyspozycji śmigłowiec akrobacyjny Bolkov BO105, a Polak 1000–konną toyotę GT 86. Obaj, jeden po drugim, powtarzali swoje manewry, synchronizując lot i jazdę w pełnych poślizgach. Śmigła maszyny mają średnicę około 10 metrów, a długość samego helikoptera wynosi 12 metrów. Obaj uczestnicy tego wydarzenia podkreślali jego niezwykłość, towarzyszące temu emocje i konieczność wykonania precyzyjnej, wręcz chirurgicznej pracy. Momentami śmigłowiec leciał 150-160 km/h około 30 centymetrów nad toyotą Przygońskiego.
Przy okazji kręcenia produkcji na lotnisku pojawili się Tomasz Kuchar oraz jeden z najlepszych na świecie pilotów śmigłowców akrobacyjnych, Siegfried „Blacky” Schwarz. Materiał powstawał na terenie ośrodka Rallyland przez dwa dni. Efekty tej pracy można zobaczyć na stronie internetowej www.redbull.com.
fot. Krzysztof Wicentowicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze