Wójt Jacek Mościcki mówi, że nie jest to skutkiem kontroli inspekcji pracy, choć potwierdza, że miała miejsce i stwierdzono nieprawidłowości.
W toku kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Gminy Tarnówka dokonano oceny przestrzegania przepisów BHP, w związku z prowadzonymi pracami remontowymi przy budynku urzędu. Z uwagi na stwierdzone nieprawidłowości do pracodawcy skierowano pisemną decyzję dotyczącą wstrzymania prac prowadzonych z rusztowania do czasu zapewnienia prawidłowych zabezpieczeń, w związku z prowadzoną pracą na wysokości.
– W tym samym dniu inspektor pracy skierował też do pracodawcy dwie inne, ustne decyzje BHP. Wszystkie zostały zrealizowane – informuje Jędrzej Czarny, kierownik oddziału Państwowej Inspekcji Pracy w Pile. W związku z dalszymi czynnościami kontrolnymi wydano też wystąpienie zawierające kilka wniosków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca poinformował pisemnie inspektora pracy o ich realizacji.
– Z uwagi na stwierdzone w toku opisanej wyżej kontroli uchybienia, w stosunku do osoby winnej wszczęto powstępowanie wykroczeniowe – dodaje kierownik pilskiej placówki PIP. Wójt Jacek Mościcki podkreśla, że ani pracownicy, ani on, ani gmina nie zostali obciążeni finansowymi sankcjami. Inspekcja zaleciła jedynie wypełnienie nałożonych nakazów.
Inspekcja miała zastrzeżenia względem tego, jak remontowe prace wypełniali pracownicy gminy.
– Realizujemy te prace we własnym zakresie – wyjaśnia Jacek Mościcki. Od dłuższego czasu prace są wstrzymane, ale, jak zapewnia wójt, nie jest to już efekt kontroli.
– Stawiane nam wymagania moglibyśmy wypełnić niemal od ręki. Nasi pracownicy dalej mogliby wejść i pracować. To nie jest tak, że przyjechała inspekcja i zostawiamy te prace, bo stwierdzono jakieś wielkie naruszenia, którym nie jesteśmy w stanie sprostać – zapewnia. Dlaczego zatem od dłuższego czasu trwa remontowy zastój przy budynku urzędu gminy, który najpierw jest ocieplany, a po tym na budynku ma się pojawić nowa elewacja?
– Będziemy kontynuować te prace, gdy tylko zakończymy pilniejsze zadania – wójt wylicza, że w ostatnich tygodniach pracownicy gminy musieli m.in. przygotować dojście do lokalu wyborczego w Bartoszkowie. Teraz zajmują się uszczelnianiem dachu łącznika między szkołą a halą sportową, gdzie często dają o sobie znać przecieki.
– Mamy też do zrobienia inne rzeczy. Niebawem wszystko powinniśmy jednak pokończyć, a wtedy nasi pracownicy wrócą do prac przy remoncie urzędu. Nie tylko zresztą samego budynku, bo jednocześnie chcemy wykonać z polbruku porządny parking – zapowiada Jacek Mościcki.
Zrealizowana przez inspekcję pracy kontrola była przeprowadzona obligatoryjnie, czy na donos?
– Udzielenie bliższych informacji o zastosowanych środkach restrykcyjnych, a także co do tego czy działania PIP miały charakter rutynowy czy też interwencyjny, z przyczyn formalnoprawnych nie jest możliwe – odpowiedział nam kierownik pilskiej placówki PIP. Wójt Jacek Mościcki przyznaje tylko, że to nie pierwsza taka kontrola w ostatnich latach. – Na bieżąco, regularnie jesteśmy w tym względzie monitorowani – stwierdza.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I nie było mandatu?
I nie było mandatu?