To robocza nazwa wydarzenia, jakie od przyszłego roku chce organizować parafia pw. św. Rocha.
Pomysł zrodził się z rozmowy z moim przyjacielem, Dawidem Krzykiem. Dyskutowaliśmy o tym, w jaki sposób można ożywić to, co dzieje się w parafii. Tak zrodziła się idea muzycznego wydarzenia
– mówi wikariusz parafii św. Rocha, ksiądz Michał Polerowicz. Choć osobiście pasjonuje się hip–hopem, na parafialnym wydarzeniu ma królować inna muzyka, hip–hopowe rytmy pozostawiając Projektowi Kostka, który celuje właśnie w ten nurt.
Nie ustalaliśmy jeszcze, jaka dokładnie muzyka ma określać naszą inicjatywę. Zasadniczy cel jest taki, żeby trafiała do jak największej grupy odbiorców. Zarówno tych młodych, osób w średnim wieku jak i starszych
Reklama
– określa wikariusz parafii.
Potwierdza informacje, jakie otrzymaliśmy w ostatnim czasie, że jednym z zespołów, jakie są rozważane „do ściągnięcia” na pierwszą edycję wydarzenia (w założeniu ma ono bowiem być cyklicznym) jest zespół Perfect.
Nie tylko ten zespół, zastanawialiśmy się również nad Kortezem, Luxtorpedą, a także innymi wykonawcami
– przyznaje ksiądz Michał.

Od przyszłego roku Projekt Kostka być może nie będzie jedynym muzycznym wydarzeniem organizowanym w Złotowie przez księży
Warunek jest oczywiście jeden – finansowe możliwości. Istotne znaczenie ma też czas, bo oczywistym jest, że nikt nie będzie w stanie zapewnić przyjazdu topowego zespołu na ostatni moment. Stąd w najbliższych tygodniach ma zawiązać się grupa, która przez miesiące będzie pracować nad organizacją wydarzenia.
Siła takiej grupy to podstawa sukcesu. Nikt nie jest w stanie sam zorganizować czegoś takiego. Jeśli będzie liczne zaangażowanie, jest szansa, że pomysł uda się zrealizować
– podkreśla wikariusz.
To też trzeba sobie powiedzieć jasno, że na chwilę obecną nie można mówić, iż wydarzenie na pewno dojdzie do skutku. Na pewno będziemy się starać. Jeśli nie uda się w przyszłym roku, być może w 2020
– ksiądz Michał przyznaje, że inna kluczowa kwestia dotyczy tego, czy i jakich sponsorów uda się zaprosić do współpracy.
Nie wiemy jeszcze dokładnie, jaka będzie formuła wydarzenia: czy jednodniowego festynu z silnym muzycznym akcentem, czy może jakiegoś weekendowego wydarzenia. Jest zdecydowanie za wcześnie na takie szczegóły
– dodaje ksiądz Polerowicz. Najpewniejsza na ten moment wydaje się zaproponowana nazwa.
Gdy rozmawialiśmy o niej z Dawidem Krzykiem, stwierdził, że to chyba najlepsza propozycja
– ksiądz wskazuje nie tylko na nawiązanie do gatunku muzycznego, ale możliwości zawarcia w niej słowa określającego patrona parafii.
Piotr Steffen, fot. K. Potapowicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znakomity pomysł. Postawić na szeroko pojęty rock and roll i wszyscy będą brać udział w tym muzycznym wydarzeniu: zarówno młodzi, osoby w średnim wieku jak i starsi.
A ja uważam że niekoniecznie. Lepiej byłoby połączyć oba pomysły w jeden festiwal dla wszystkich. Teraz można odnieść wrażenie że to konkurencja, że ktoś chce coś więcej zdobyć czy zrobić. Skoro to wydarzenie o podłożu religijnym, to moim zdaniem powinno jednoczyć..
Ja jestem za i mam nadzieje ze jak się uda to ludzie przyjdą i będą się świetnie bawić.
Znakomity pomysł. Postawić na szeroko pojęty rock and roll i wszyscy będą brać udział w tym muzycznym wydarzeniu: zarówno młodzi, osoby w średnim wieku jak i starsi.
A ja uważam że niekoniecznie. Lepiej byłoby połączyć oba pomysły w jeden festiwal dla wszystkich. Teraz można odnieść wrażenie że to konkurencja, że ktoś chce coś więcej zdobyć czy zrobić. Skoro to wydarzenie o podłożu religijnym, to moim zdaniem powinno jednoczyć..
Ja jestem za i mam nadzieje ze jak się uda to ludzie przyjdą i będą się świetnie bawić.