Kolorem musztardy straszy od wejścia. Zła wentylacja sprawia, że specyficznie pachnie, a drzwi do gabinetów przypominają czasy komuny. Tak budynek Przedszkola Publicznego w Zakrzewie opisują członkowie Rady Rodziców. Pod pismem wystosowanym do wójta i Rady Gminy Zakrzewo podpisało się piętnaście osób.
Na podłodze w korytarzu i w salach królują stare wykładziny dywanowe. Jest to siedlisko licznych zanieczyszczeń, a także dom wielu roztoczy i bakterii chorobotwórczych
– stwierdzili autorzy pisma. Przez to ich dzieci „od momentu rozpoczęcia roku szkolnego borykają się z nieustannie cieknącym katarem lub kaszlem, który jest reakcją alergiczną”. Lista zarzutów rodziców jest długa – od brzydkich ścian, przez śliskie od wielu warstw farby olejnej schody, po dziurawą jak durszlak instalację hydrauliczną.
„Co jakiś czas pękają w przedszkolu rury, zalewając wspomniane wcześniej wykładziny!”
– napisali rodzice.
28 listopada, podczas sesji rady Gminy, ich stanowisko odczytał Antoni Łosoś. Wywołany do odpowiedzi wójt nie krył zdenerwowania.
Czy wójt jest od tego, że ma być kolor niebieski, zielony czy brązowy? Po co mam zarządzających jednostkami?
– Henryk Dobrosielski zawieszał głos.
Jeśli ktoś mi mówi, że wykładziny to brud, smród i noszenie bakterii, to dlaczego rada rodziców dokłada się do nowych wykładzin? Dlaczego ich nie wyrzucą i z pieniędzy, które były na ich czyszczenie, nie założyli paneli? Coś tu nie gra
Reklama
– wójt był wyraźnie zirytowany tym, że radni nie próbowali nawet odpowiadać na zarzuty zawarte w piśmie. A przecież i do nich były one skierowane. Głos zabrał jedynie przewodniczący Łosoś:
Rodzice mają rację, że przedszkole powinno być wesołym budynkiem. Przynajmniej z zewnątrz i wewnątrz. Reszta zależy od nauczycielek. Wygląd na pewno wpływa na psychikę dziecka –
przyznał radny ze Starej Wiśniewki. Przy okazji wspominał o rodzimej wsi.
W najbliższych latach należy się bardzo skupić na remoncie przedszkola w Zakrzewie, ale również w Starej Wiśniewce budynek jest szary, co uwidacznia się przy sali, która jest ładnie zrobiona.
Reklama

Musztarda na ścianach i drzwi przypominające czasy komuny (nawet zapukać nie ma jak) - to obraz przedszkola rysowany przez rodziców
Problemem przedszkola im. Królewny Śnieżki są pieniądze. Dwa ich rodzaje. Te przydzielone przez gminę oraz te zdobywane przez rodziców. „Pomimo faktu, iż na zakup materiałów i wyposażenia przeznaczono sporą kwotę 356.527 zł do przedszkoli trafiła tylko znikoma część tych pieniędzy, bo jedynie 17 procent. Sumę 62.167 zł podzielono między trzy placówki” – rodzice operowali konkretnymi kwotami dotacji z gminy. Twierdzili, że to zdecydowanie za mało. Dyrektor przedszkola zgadza się z nimi, ale zapewnia przy okazji, że to nie ona ich inspirowała.
Wpisali kwoty, jakie dostajemy od gminy, ale brali je z Biuletynu Informacji Publicznej gminy Zakrzewo
– twierdzi Hanna Lalik. Za to dane o pieniądzach zarobionych przez rodziców na rzecz przedszkola mówiła im dyrektor. Robiła tak Grażyna Ruta, która wcześniej kierowała przedszkolem, robi tak też Hanna Lalik. I tak w 2016 roku rodzice zebrali niemal 7,5 tys. złotych. Z tego ponad 3,5 tys. zł przeznaczyli na remont sali na piętrze, a za 2,6 tys. kupili materiały do renowacji łazienki. Opłacili też hydraulika i czyszczenie wykładzin. Jak podali, od 2004 roku Rada Rodziców uzbierała ponad 87 tys. złotych. Wydała je na ocieplenie budynku, wymianę części okien i drzwi, remont „małej łazienki” i podłogę w szatni. Kupiła wyposażenie, meble do szatni i sal oraz sprzęty ze stali nierdzewnej do kuchni.
„Powyższa krótka analiza ma na celu zobrazowanie skali problemu. Mamy nadzieję, iż taki stan rzeczy szybko ulegnie zmianie. (…) Dość mamy spychania potrzeb przedszkola na margines, tłumaczeń, że nie ma pieniędzy i „budżet nie jest z gumy”. Wierzymy, że skoro w sąsiednich gminach znalazły się pieniądze na te cele, to i u nas tak może być. Nie zgadzamy się również na to, by finansowanie remontów odbywało się z pieniędzy zgromadzonych przez rodziców”
– zakończyli członkowie Rady Rodziców PP w Zakrzewie. Ich żądania w pełni poparła dyrektor placówki.
Rozumiem rodziców, bo nie zawsze w przedszkolach robi się dwie zabawy rocznie, żeby były z tego jakieś pieniądze. Nie robi się tylu kiermaszów, bo przedszkola te pieniądze dostają od gmin. A u nas to spadło na nasze barki. Przez lata gmina przyzwyczaiła się, że my jakieś pieniądze sobie wypracowujemy
– stwierdziła Hanna Lalik.
Także z tymi zarzutami wójt nie chciał się zgodzić. Uważa on, że gmina robi co może, by zadbać o przedszkole.
Ruina sypiąca się? Proszę zobaczyć podjazd dla niepełnosprawnych (za darmo nie był), fundusz sołecki przeznaczony na kostkę brukową, zaprojektowanie parkingu z zatoczką (w trakcie realizacji), zburzenie walących się szop, zakup nowego garażu, uporządkowanie terenu
Reklama
– jednym tchem H. Dobrosielski wymieniał ostatnie inwestycje. Sugerował przy tym, że ktoś manipuluje rodzicami.
Jak można dać się wmanewrować, myślę o pozostałych, do takich stwierdzeń? Rada bądź osoba, która to pisuje nie mówi, że te 65 tys. zł to posiłki dzieci. To zwrot za nie, między innymi
– mówił włodarz gminy. Jego zdaniem stan techniczny przedszkola nie jest tak zły jak to przedstawiają rodzice. W końcu inspekcje Sanepidu, straży pożarnej czy nadzoru budowlanego nie wykazują zagrożeń. A wszelkie niedociągnięcia gmina poprawia na bieżąco.
Gdyby coś się stało, to ja za to odpowiadam głową
– przypominał. A jeśli ktoś uważa inaczej, to ta sprawa nadaje się do prokuratury.
Niech rodzice sami zajrzą w głąb swojej duszy i dopiero wtedy oceniają tak rygorystycznie innych
– zakończył kilkuminutową tyradę.
Nie muszą jednak tego robić, by udowodnić swoje tezy. Wystarczy zajrzeć do kuchni, w której regularnym gościem jest grzyb ścienny.
Trzeba wymienić taras, bo tamtędy wchodzi woda. Tam odpada elewacja, bo to nasiąka
– mówi H. Lalik, a jej słowa potwierdzają jasne plamy wystających cegieł na tylnych ścianach budynku.
Co roku malujemy kuchnię
– dodaje. Od ubiegłego roku wszystkie pieniądze z zbaw i kiermaszów są wpłacane na radę rodziców.
Byśmy mogli się dołożyć
– deklaruje dyrektor i mówi o kapitalnym remoncie parteru przedszkola. O wymianie podłóg, instalacji, rur, drzwi, szpachlowaniu i malowaniu. Nie wie, ile będzie to kosztować, bo nawet znajomy hydraulik nie chciał podjąć się wykonania wyceny.
Zrobienie jednej sali to 10 tys. zł minimum. Tu mamy cztery sale plus korytarz, gabinety, szatnię, kuchnię. Choć kuchnia mogłaby jeszcze poczekać, mimo że Sanepid mocno ją kontroluje
Reklama
– twierdzi dyrektor Lalik.
Możemy się więc domyślać, że chodzi o duże pieniądze. Stąd apel radnego Łososia do wójta, aby wzorem szkoły w Zakrzewie na remont przedszkola postarał się o dotację z zewnątrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrosielski weź nie pierd*ol :)
umarzają po 40tyś zł podatku a potem tego skutki na przedszkole nie ma
To jak to jest Panie wójcie prokuratorem Pan teraz straszy ? Szkoła i przedszkole w Śmiardowie zlikwidowane bo niby za duże koszty utrzymania i mało dzieci. Powinny być zatem oszczędności co niema ? W Zakrzewie przedszkole duże są dzieci a Pan nie ma na konkretny remont ? Proszę zobaczyć jak to jest w innych gminach jak to korzysta się ze środków unijnych
Nigdy nie Ruta bo to jedna wielka stara szajka. Trzeba zmienić najlepiej połowę radnych na młodych i wójta.
Wójt jak zwykle tylko spychologia:-) :-) ale do takiego stanu przedszkola przyłożyło rękę więcej osób.
Maszynaman maszinman niedługo wykupi ten obiekt.To co jest teraz ma zostać zburzone a powstanie wielka restauracja z logiem M.Ostatnio podjechal jakiś ubrany na czarno w masce dynii i rzucał dyniami pod ten budynek potem odleciał helikopterem nie wiadomo gdzie ktoś tam wynajmuje ten pokój czy coś tylko tak słyszałem nwm nic więcej
Tak z pustego i Marek nie naleje. Nic więcej też nie zrobiłby bo to radni uchwalaja budżet. może znajdzie się ktoś lepszy od Marka i Ruty na wójta. Z większymi kompetencjami
zgzdzam sie. a nasz wojt to klamca . prosze wszystkich dajmy szanse teraz markowi bulawie. nie mamy nic do stracenia.ruta tez nic nie zrobi
Dawno w tym przedszkolu nie byłem więc może nie powinienem się wypowiadać. Wójta oceniać też nie mam zamiaru. Ale.... kolor musztardy na wejściu chyba wójt nie zafundował ? Pamiętam też, gdy ten taras był robiony. Chyba nie wójt go robił. Wtedy pani dyrektor była nim zachwycona i bardzo o niego zabiegała i niemało pieniędzy na niego dostała. Tłumaczenie, że co roku malują kuchnię zadziwia. To jest placówka, gdzie są gotowane obiady dla iluś osób, więc co roku trzeba ją odnawiać, czy się komuś to podoba czy nie. Drzwi do gabinetów wójt wam takich nie zrobił, że nie można w nie zapukać. Sami je sobie zrobiliście. Wystarczyło je wyszlifować i kolorową farbą odmalować. A skoro ktoś nie chciał słyszeć co się na korytarzu dzieje, to sobie je obił dermą , a teraz zarzut do wójta. trochę to śmieszne. Nie twierdzę, że budynek jest cacy. Nie, to stary budynek i wymaga remontu, ale można było to robić sukcesywnie, np. po kolei schody, sale, itp. a nie najpierw taras, nowy garaż. Przez wiele lat to chyba właśnie przedszkole z Zakrzewa otrzymywało niemałe pieniądze z gminy (oczywiście procentowo), więcej niż inne z terenu gminy, ale coś sobie przypominam, że chyba były wydawane na artykuły piśmienne we własnym sklepie. A co do chorujących dzieci. No cóż kochani rodzice współczuję wam, ale najpierw przestańcie przysyłać chore pociechy do przedszkola, to problem sam się rozwiąże.
Jedźcie do Śmiardowa Złotowskiego i zobaczcie jakie piękne przedszkole zlikwidowali to się w pale nie mieści gdzie tu gospodarność
Tak tak wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ci co tacy mądrzy żeby brać przykład z innych gmin to mam propozycję dajcie swoje kandydatury na wójta lub radnego i wtedy zobaczymy jakie cwaniaki jesteście. Bo pisać bzdury to potraficie tu. Pozdrawiam.
Wyjebac tego wójta na zbity ryj on tylko na Hawajach o tą swoją panienke dba i o Zakrzewo chociaż ona więcej potrzeb ma wstyd dla gminy musimy zmienic wójta i to jak najszybciej.
Zgadzam się trzeba brać przykład z pobliskich wiosek jakie mają zaangażowanie i pieniądze zawsze się znajdą na remonty itp.piękne wioski nowe drogi A w Zakrzewie latami zamiatanie pod dywan
Złotów tęskni za Wełniakiem, może Zakrzewo za Podlewskim?
a radni chca zeby gmina pozyskiwala pieniadze z zewnatrz a oni co...??? spolecznicy??? niby... a dietki to milo sie bierze ??? tez niech sie zaangazuja jakies projekty napisza i wespra praca umyslowa urzednikow. pozdrawiam tych co pokazuja czynem ze "MOZNA" a nie tylko przebieraja ustami. :D
przeciez to nie wina wójta
Już pora na ego jegomościa Zakrzewo równia pochyła w dół bierzcie przykład własnie z Lipki.
Panie Wójcie Panu mówimy już pa pa. Czas,żeby ktoś zrobił porządek w tej gminie. Tylko młode ambitne osoby mogę to uczunić. Prykładem jest wójt Gminy Lipka.
Dobrosielski weź nie pierd*ol :)
umarzają po 40tyś zł podatku a potem tego skutki na przedszkole nie ma
To jak to jest Panie wójcie prokuratorem Pan teraz straszy ? Szkoła i przedszkole w Śmiardowie zlikwidowane bo niby za duże koszty utrzymania i mało dzieci. Powinny być zatem oszczędności co niema ? W Zakrzewie przedszkole duże są dzieci a Pan nie ma na konkretny remont ? Proszę zobaczyć jak to jest w innych gminach jak to korzysta się ze środków unijnych