Reklama

Rowerem nie pojedziesz. Na razie

21/04/2015 00:00
Bliskość Złotowa sprawia, że wielu mieszkańców okalającej miasto gminy zamiast do samochodu wsiada na rower. Bezpiecznie i po gładkiej nawierzchni póki co mogą jednak pedałować tylko mieszkańcy Świętej i Blękwitu. Co z Nowinami, Klukowem i Stawnicą?

Po latach wałkowania tematu budowy ścieżki pieszo-rowerowej prowadzącej ze Złotowa do Świętej trakt biegnący przy drodze powiatowej (choć nie wzdłuż całej trasy) udało się zbudować. To dowód na to, że cierpliwość popłaca. Nie raz tracili ją mieszkańcy Nowin, którzy ścieżkę do Złotowa mają, nie w takim standardzie jednak, jaki by ich zadowalał. Kilkukrotnie (również naszej redakcji) skarżyli się, że trakt nie spełnia swojej roli. Po pierwsze dlatego, że zarasta trawą i tym, co akurat uprawia się na sąsiednich polach, a po drugie – bo od kiedy wysypano ją frezowanym asfaltem zdecydowanie trudniej nią ujechać rowerem. Część rowerzystów wciąż porusza się więc po jezdni. Ich męki niedługą mają się skończyć – w budżecie gminy Złotów na bieżący rok zapisano 100 tysięcy złotych (11 tysięcy złotych to środki pochodzące z funduszu sołeckiego wsi) na budowę asfaltowej ścieżki pieszo-rowerowej. Jak informuje Grzegorz Górski, inspektor ds. drogownictwa, informatyki i zadrzewień Urzędu Gminy Złotów, projekt tej inwestycji jest w trakcie opracowywania. To dobra wiadomość. Gorsza – pieniędzy nie starczy na wykonanie całego, około 2,5 km odcinka z Nowin do Złotowa. – Zobaczymy, jak daleko uda nam się sięgnąć – wójt gminy Złotów Piotr Lach nie jest jeszcze w stanie podać konkretnej długości. - Zawsze jednak to krok naprzód – uważa.

Ludzie, to nie ścieżka

Podczas zebrania wiejskiego w Stawnicy mieszkańcy wsi narzekali, że po ścieżce, którą wykonano w kierunku Złotowa, nie da się jeździć. Owszem, bo – jak powiedział Piotr Lach – to nie ścieżka rowerowa. - To, co zostało tam wykonane to jedynie efekt prac mających na celu doprowadzenie gruntu do pierwotnego stanu po robotach związanych z położeniem nitki sieci kanalizacyjnej – streszcza Grzegorz Górski. Urzędnik zaznacza też, że wspomniany trakt może oczywiście posłużyć ewentualnemu wykonawcy ścieżki za podbudowę, do tego jednak droga jeszcze daleka. - Jesteśmy na etapie powstawania projektu, mamy kosztorys na 470 tysięcy złotych – wyjaśnia Piotr Lach. Budowa tej ścieżki to jednak melodia wcale nie tak dalekiej przyszłości. Najmniej zaawansowany jest temat ścieżki Klukowo - Złotów, o którą (podobnie jak w przypadku Świętej) mieszkańcy tej wsi upominają się od lat. W tym przypadku sprawa nie jest jednak prosta. Trakt miałby przebiegać przez będący własnością skarbu państwa nasyp kolejowy, ten jednak najpierw trzeba skomunalizować. - Nie mamy żadnej informacji o postępach w komunalizacji – informuje wójt. To pierwsza rzecz. Druga – by ścieżka mogła biec wzdłuż drogi wojewódzkiej (ale nie w pasie drogowym, bo na to nie zgadza się jej zarządca), gmina będzie musiała wykupić pasy gruntu od prywatnych właścicieli. To przed nasypem (patrząc od strony Złotowa). Za nim – kiedy już uda się go przejąć – konieczna będzie zamiana gruntów z rolnikiem, który jest właścicielem pola zlokalizowanego wzdłuż DW 188. Przejęcie nasypu ułatwi organizacyjnie i finansowo wykonanie inwestycji. Tyle zamierzenia. - Nie jesteśmy finansowo przygotowani, by zacząć to zadanie – mówi Piotr Lach. - Trzeba zacząć od pozyskania terenu – dodaje Grzegorz Górski.

Patrycja Kajewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości