Reklama

Rowerem po torowisku do Kujana. Jakie są szanse realizacji tych planów?

20/04/2016 18:30
Ponad rok temu PKP zaoferowało gminom przejęcie torowiska Złotów-Kujan. Miała tam powstać bezpieczna ścieżka pieszo-rowerowa. Jednym z problemów jest to, że gminy nie chcą przejąć budynków

Rok temu PKP skierowało do wszystkich samorządów propozycje przekazania gruntów pod tym torowiskiem, ale nie tylko. Do tej pory brak jest uchwał czy zarządzeń burmistrza, wójta, aby to postępowało

– zauważył 30 marca podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego Wiesław Fidurski. Radny, który jest zapalonym cyklistą, przejechał trasę Złotów–Kujan po byłym torowisku i stwierdził, że jest to wymarzony trakt do jazdy rowerem. Jazdy bezpiecznej.

O tym, że nieczynny tor kolejowy ze Złotowa w kierunku Więcborka mógłby zostać przejęty przez lokalne samorządy (znajduje się on na terenie Złotowa, gminy Złotów i gminy Zakrzewo) mówi się od kilku lat. Pomysł ten forsowała Platforma Obywatelska, ale na deklaracjach się skończyło. Faktem stała się za to rozbiórka torów. Na przełomie 2014 i 2015 roku wykonała ją firma RWS CETUS Rafał Safader ze Słupska. Na odcinku piętnastu kilometrów linii kolejowej nr 240 zebrała ona szyny i podkłady. Rozebrane zostały także tory boczne prowadzące do stacji Kujan i Nowa Święta – informował nas Maciej Bułtowicz z biura prasowego PKP S.A. Był to koniec tej linii kolejowej, choć decyzja o jej kasacji zapadła znacznie wcześniej.

Reklama

Nieopłacalna historia

Linia kolejowa na odcinku Więcbork – Złotów otwarta została 2 października 1906 roku. Była ona częścią trasy wiodącej ze Świecia nad Wisłą. Przez lata odbywał się na niej zarówno ruch pasażerski jak i towarowy. Do czasu.

Ruch na tej linii został wstrzymany w 1998. Ponieważ przewoźnicy nie są zainteresowani korzystaniem z tej linii, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wystąpiła w maju 2005 r. z wnioskiem o jej likwidację

– podał M. Bułtowicz z PKP.

W 2002 roku, jak podaje ogólnopolska baza kolejowa, ten sam los spotkał ruch towarowy na trasie Złotów – Kujan. W 2006 roku nieprzejezdna była także linia w drugą stronę – do Terespola Pomorskiego, która została usunięta z ewidencji PKP Polskie Linie Kolejowe. Mimo doniesień prasowych, że wznowieniem ruchu na tej trasie zainteresowany był prywatny inwestor, linii nie udało się uratować.

Reklama

Wcześniej PKP PLK S.A. o zamiarze likwidacji powiadomiła wszystkich zainteresowanych przewoźników kolejowych oraz wszystkie właściwe jednostki samorządu terytorialnego. Samorządy nie były zainteresowane przejęciem tej linii kolejowej

– zapewnił nas pracownik kolei. Zgoda na likwidację linii kolejowej ze Złotowa w kierunku Więcborka wydana została 7 września 2005 roku.

Za ludzi dziękujemy

Zdaniem radnego Fidurskiego powiat powinien podjąć intensywne działania, by przejąć dawną linię kolejową.

Mam propozycję dla pana starosty, aby to skoordynować na szczeblu powiatu. Zrobić jakiś zespół z udziałem pracowników poszczególnych urzędów. Chciałbym wziąć udział w pracach takiego zespołu

Reklama

– mówił przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w powiecie złotowskim. Przy okazji deklarował chęć zainteresowania sprawą posłów swojej partii.

Okazuje się jednak, że największym problemem nie jest przejęcie samego torowiska, ale znajdujących się przy nim budynków. Chodzi o domy, w których mieszkają byli kolejarze lub ich rodziny. PKP chciałoby dać je samorządom w pakiecie, a ci się wzbraniają.

PKP twierdzi, że możemy przejąć taki budynek, a potem go sprzedać, ale my nie chcemy wziąć go z mieszkańcami

Reklama

– wójt gminy Złotów. Piotr Lach obawia się kłopotów z lokatorami. Podobny dylemat ma wójt gminy Zakrzewo Henryk Dobrosielski. Sytuacja wydaje się patowa, ale nie jest taką dla starosty złotowskiego.

Jeżeli wójtowie nie zgodzą się na przejęcie budynków, to dojdzie do przekazania samego torowiska

– 30 marca podczas sesji stwierdził Ryszard Goławski. Uważa, że jeśli nadal będzie problem z przekazaniem nieczynnej linii kolejowej Złotów–Kujan, to PKP może zwrócić ją Skarbowi Państwa, a w jego imieniu zarządzać nią będzie starostwo.

Reklama

Samorządowcy liczyli, że tłuczeń na nasypie pozostanie. Stało się inaczej

Tak czy inaczej do rozwiązania pozostanie jeszcze jeden problem – z torowiska poza szynami i podkładami zniknął także tłuczeń.

To barbarzyństwo, że zabrano to kruszywo

– uważa wójt Lach.

To nie tak miało być

– samorządowiec wie, że utwardzenie ścieżki biegnącej po byłym torowisku byłoby sporym wydatkiem. Wydatkiem, którego miało nie być. Nic więc dziwnego, że do przejęcia tego terenu się nie pali.

Dla nas ścieżka w kierunku Kujana nie jest priorytetem. Nie mamy ścieżki do Stawnicy, stanęła budowa ścieżki do Nowin... Jesteśmy zainteresowani, by na tej trasie kolejowej był ruch, ale mamy inne, pilniejsze zadania

Reklama

– twierdzi włodarz gminy Złotów. Aleksandra Dąbek z biura prasowego PKP s.a. twierdzi, że do przejęcia nieruchomości mogłoby dojść w czwartym kwartale tego roku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kujawa - niezalogowany 2016-04-22 05:47:00

    Może i tak, tyle, że służyła by bardziej mieszkańcom Złotowa niż gmin. Dokładnie przeciwnie, niż ścieżka do Nowin czy Stawnicy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kled - niezalogowany 2016-04-21 17:07:11

    Komu było potrzebne to kruszywo? Chyba firmom drogowym?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ziomek - niezalogowany 2016-04-20 22:08:41

    uważam, że ścieżka do Kujana mimo, że w znacznej mierze rekreacyjna może być wielokrotnie bardziej uczęszczana, co za tym idzie i pośrednio świadczy potrzebna niż te do Stawnicy czy Nowin,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości