Samorząd gminy Złotów rozważa sięgnięcie po tego typu środki, jeśli tylko będą dostępne. Zapowiedział je rząd w ramach Funduszu Przeciwdziałania COVID–19. Pieniądze miałyby być rozdysponowane jeszcze w grudniu 2020 roku
Takie doniesienia pojawiły się pod koniec października w internetowym Serwisie Samorządowym Polskiej Agencji Prasowej.
– Trafiliśmy na tę informację i jeżeli ten program faktycznie zostanie uruchomiony, zamierzamy wziąć w nim udział. Na terenie naszej gminy jest sporo miejscowości, gdzie funkcjonowały PGR–y i gdzie przydałoby się zainwestować, np. w infrastrukturę dróg czy chodników – mówi Piotr Lach, wójt gminy Złotów.
Jak podaje Serwis Samorządowy PAP, 250 mln złotych z Funduszu Przeciwdziałania COVID–19 ma trafić nawet do 600 gmin, w których funkcjonowały niegdyś państwowe przedsiębiorstwa gospodarki rolnej. Tak przewiduje projekt uchwały Rady Ministrów. Pieniądze na rachunki samorządów miałyby być przelane za pośrednictwem wojewodów jeszcze w grudniu 2020 r. Głównym celem jest wsparcie inwestycji lokalnych, zaproponowanych przez dane samorządy.
– Według informacji, które posiadamy, każda gmina będzie mogła złożyć maksymalnie trzy wnioski o wsparcie maksymalnie trzech inwestycji. Wartość jednej inwestycji nie może być mniejsza niż 50 tys. zł ani większa niż 5 mln zł. Łączna wartość inwestycji, w przypadku złożenia przez gminę więcej niż jednego wniosku, nie może przekroczyć 5 mln złotych – wyjaśnia wójt. Dodaje, że rekomendowane jest wydatkowanie tych pieniędzy zwłaszcza na rozbudowę infrastruktury kanalizacyjnej czy drogowej, ponadto budowę centrów umożliwiających integrację i aktywizację mieszkańców bądź termomodernizację budynków. Pieniądze mogą być przeznaczone na finansowanie zadań rewitalizacji oraz na przedsięwzięcia niskoemisyjne.
– Jeżeli chodzi o gminę Złotów to samodzielne PRG–y funkcjonowały w Józefowie, Buntowie, Sławianowie i w Skicu. Filiami kombinatu PGR Złotów były Nowiny, Zalesie – Pieczynek, Stawnica i Nowy Dwór. Nie wiemy jeszcze, czy takie filialne oddziały także wpisują się w ten projekt. Pomysł wydaje się ciekawy, pojawia się jednak wątpliwość, czy faktycznie zostanie wcielony w życie w związku z sytuacją, jaką mamy obecnie jeżeli chodzi o walkę z pandemią – mówi Piotr Lach. Dodaje, że z wydaniem jakichkolwiek pieniędzy w tych obszarach gmina nie będzie miała najmniejszego problemu.
– Podstawowych potrzeb mamy tam jeszcze bardzo wiele – kończy Piotr Lach.
Sz. Chwaliszewski
„Po likwidacji PGR–ów mieszkańcy miejscowości, w których funkcjonowały te podmioty, najczęściej doświadczyli strukturalnego bezrobocia, które miało kluczowy wpływ na ich negatywną sytuację społeczną. Wieloletnie zaniedbania i brak odpowiedniej interwencji państwa pogłębiły degradację ekonomiczną tych obszarów. Tym boleśniej będzie odczuwalny dla mieszkańców tych terenów – będący skutkiem epidemii Covid–19 – spadek produktu krajowego brutto” – napisano w uzasadnieniu do projektu, który został opublikowany 29 lat po uchwaleniu ustawy, na mocy której PGR–y zostały zlikwidowane
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To wychodzi po 416 tys. na uprawnionego. Ile można za to zrobić? Każdy może sobie obliczyć.
Po PGR zostały walące się rudery . A ludzie już dawno nie żyją. Poumierali z rozpaczy.
Brawo panie Wójcie Lach, czyli trzy transze razem 15 milionów złotych. Pieniądze które mądry człowiek może dla dobra wielu wykorzystać z programu rządowego. Co dziwne z programu rządowego którego reprezentantem też jest znienawidzony J. Kaczyński poseł na sejm wybrany przez was między innymi po to aby opuszczone po transformacji komunizmu w liberalne lewactwo ogromne środowiska po PGR owskie zostały zauważone. Tego samego Kaczyńskiego który o tym mówił z mównicy sejmowej kiedy lewacko liberalna opozycja opluwała jego rodzinę. Jak widzimy po trzydziestu latach stało się to co powinno cieszyć opuszczone przez kolejne rządy środowiska popegeerowskie. Ile ich jest każdy może sobie wyobrazić a jak już to zrobi i pomnoży przez 15 milionów dowie się jak olbrzymia to pomoc w skali kraju. Trzeba tylko umieć z niej skorzystać. Szkoda że takich ludzi jak pan Lach jest tak mało i nadal nie dochodzą do staropolskiego wniosku że pieniądze nie śmierdzą. Właśnie danie ich na chodniki, drogi i inne cele oraz ich właściwe wykorzystanie leży w gestii samorządu gminy i jej mieszkańców bez względu na poglądy polityczne. Dobrze że zrozumiano cel programu rządowego dla mieszkańców wsi którzy mają dosyć brnięcia w błocie. Ważne aby o tym pamiętać bo to pierwszy taki program a przy jego realizacji będą następne. Wszystko zależy od mieszkańców wsi i ich decyzji wyborczych.
Jak PIS "załatwi "budżet wsparcia z Unii to z obietnic zostanie wielkie nic. Środki przyznane na 2020 rok muszą zostać wydane w 2020-tym. Ale kiedy i jak mogą być wydane jak nie ma czasu na rozpisanie konkursu ofert i jeszcze realizację, Więc wrócą niewykorzystane a władze zwalą wine za to na samorządy.To tak jakby dać bocianowi pić z płaskiego talerza.
No i znowu ten Andi, jak chcesz coś od Uni to musisz tam się zwrócić. Popatrz człowieku na zdjęcie i dojazd do bloków, zobacz z czego jest ta droga. Jeżeli to jest pozostałość po poprzednich rządach to gratuluję wydatków z wówczas otrzymanych dopłat unijnych. Na dokładkę powiem ci że PiS w realizacji zadań gmin i wydatkowania pozyskanych przez nich pieniędzy nie ma nic do powiedzenia. Jedno co trzeba wiedzieć na ten temat to to co Wójt Lach jak i inni zrobili składając wniosek o dofinansowanie ma służyć mieszkańcom gmin jak i tym którzy je odwiedzają. Wniosek o wsparcie z programów rządowych bez którego nadal nikt dla nikogo nic by nie zrobił. Jak widać tacy jak ty na wszystkie dobre działania mają jedną odpowiedź ,, PiS ".......itd. Niemądry człowieku czy ty nie rozumiesz że w Powiecie Złotów ani w mieście Złotów ani też w naszych Gminach nie rządzi PiS. Piszesz bzdury obrażając godność ludzi udając speca od pieniądzy unijnych a nie potrafisz docenić i poprzeć składania wniosków do odpowiednich ministerstw po pieniądze będące już w Polsce. Rozpoczęcie składania tych wniosków wreszcie doprowadziło do tego że zapomniane popegeerowskie wioski otrzymały pieniądze na poprawę ich bytu dnia codziennego. Trzeba być naprawdę niezrównoważonym albo mściwym żeby z powodu alergii na PiS oburzać się na to że jest ktoś kto wie że każde należne pieniądze trzeba wykorzystać dla dobra tych których reprezentuje. To wie wójt Lach i ci którzy poparli jego działanie. Myślę że mieszkańcy Józefowa to docenią.
Andi zgaszony jak pet na przystanku
Jeżeli to środki z budżetu to muszą być wykorzystane w roku budżetowym. To kiedy je rozliczyć jak rok się kończy?
Trzeba się starać o pieniądze wcześniej a nie czekać na koniec roku. Poza tym Andi to są fundusze z wieloletniego programu rozwoju nie mylić z budżetem. Tak więc nie pogrążaj się i nie psiocz tylko przekonuj władze samorządowe jak możesz aby korzystały z innych programów rządowych bez względu na to kto sprawuje władzę.
Może i tak...
Super i cieszę się.
To wychodzi po 416 tys. na uprawnionego. Ile można za to zrobić? Każdy może sobie obliczyć.
Po PGR zostały walące się rudery . A ludzie już dawno nie żyją. Poumierali z rozpaczy.
Brawo panie Wójcie Lach, czyli trzy transze razem 15 milionów złotych. Pieniądze które mądry człowiek może dla dobra wielu wykorzystać z programu rządowego. Co dziwne z programu rządowego którego reprezentantem też jest znienawidzony J. Kaczyński poseł na sejm wybrany przez was między innymi po to aby opuszczone po transformacji komunizmu w liberalne lewactwo ogromne środowiska po PGR owskie zostały zauważone. Tego samego Kaczyńskiego który o tym mówił z mównicy sejmowej kiedy lewacko liberalna opozycja opluwała jego rodzinę. Jak widzimy po trzydziestu latach stało się to co powinno cieszyć opuszczone przez kolejne rządy środowiska popegeerowskie. Ile ich jest każdy może sobie wyobrazić a jak już to zrobi i pomnoży przez 15 milionów dowie się jak olbrzymia to pomoc w skali kraju. Trzeba tylko umieć z niej skorzystać. Szkoda że takich ludzi jak pan Lach jest tak mało i nadal nie dochodzą do staropolskiego wniosku że pieniądze nie śmierdzą. Właśnie danie ich na chodniki, drogi i inne cele oraz ich właściwe wykorzystanie leży w gestii samorządu gminy i jej mieszkańców bez względu na poglądy polityczne. Dobrze że zrozumiano cel programu rządowego dla mieszkańców wsi którzy mają dosyć brnięcia w błocie. Ważne aby o tym pamiętać bo to pierwszy taki program a przy jego realizacji będą następne. Wszystko zależy od mieszkańców wsi i ich decyzji wyborczych.