Szczęśliwa siódemka - tak można powiedzieć o sędziach zatrudnionych w Sądzie Rejonowym w Złotowie. Prawdopodobnie miejscowy sąd uniknie reorganizacji przygotowywanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości
Test na sądach
Siódemka to ważna liczba, gdyż, zgodnie z planem ministra Jarosława Gowina, zlikwidowane mają zostać sądy, w których orzeka sześciu i mniej sędziów. – Sąd złotowski ma siedmiu orzeczników i w związku z tym nie ma problemów z zastępstwem własnym – mówi podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Stanisław Chmielewski.
Niewydolność sądów jest jednym z argumentów ministra, który na początku tego roku zapowiedział reorganizację polskich sądów. – Chodzi o lepsze wykorzystanie etatów sędziowskich – mówiła nam przed kilkoma tygodniami Patrycja Losse, rzeczniczka J. Gowina.
Zmiana liczby sądów przeznaczonych do likwidacji najpierw ze 122 do 79, a teraz do 29 nie musi być ostateczną. Przed zbytnią euforią przestrzega St. Chmielewski: - Rozmowy na ten temat trwają. Chciałbym, żeby sąd w Złotowie pozostał, ale jest mi niezręcznie o tym mówić ze względu na to, że jestem tu gdzie jestem.
Likwidacja 29 najmniejszych polskich sądów ma być sprawdzianem skuteczności reformy ministra Gowina. [[reklama]] Obywatele mówią „nie”
Przeciwni planom ministra z Platformy Obywatelskiej są politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Koalicjant PO zebrał 150 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskim przeciw reorganizacji sądów. 20 lipca „nie” likwidacji złotowskiego sądu powiedziało ponad 400 mieszkańców regionu. – Niech nam jeszcze miasto zlikwidują – denerwowali się ludzie podpisujący listy przygotowane przez PSL.
Zdaniem szefa klubu sejmowego PSL-u, Jana Burego, reforma Gowina przyniesie śmieszne oszczędności. Ludowcy chcą zmian w polskim sądownictwie, ale proceduralnych. Ministerstwo nie ustępuje.
Stanisław Chmielewski – Likwidacja najmniejszych sądów jest uzasadniona.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze