Reklama

Samorząd ma problem

19/08/2019 18:15

Finansowy – straci część pieniędzy, jakie miały pochodzić z dofinansowania do największych w ostatnich latach inwestycji.

To było duże, jedno z najbardziej kosztownych przedsięwzięć, jakie w gminie Tarnówka realizowano w ostatnich latach. W zbliżonym czasie trwała wymiana sieci wodociągowej, prace w zakresie kanalizacji, a także powstania nowej nawierzchni dróg w Tarnówce, czego zwieńczeniem było wykonanie ronda przy urzędzie gminy. Wójt Jacek Mościcki potwierdził nam w ubiegłym tygodniu, że ma nastąpić zmiana w zakresie wysokości dofinansowania inwestycji. Samorząd otrzyma mniej pieniędzy, niż pierwotnie szacowano. Czego jest to konsekwencja: błędnych wyliczeń, uwag do wykonania czy zakresu prac? – pytamy Jacka Mościckiego.

– Problem dotyczy generalnie zamówienia publicznego. Robiła to osoba z zewnątrz, ta osoba przygotowała postępowanie przetargowe, potknęła się na pewnych tematach i stąd będą korekty finansowe – jak mówi wójt, to jedna kwestia. Druga to rozliczenie stricte drogowej części inwestycji.

Reklama

– Kosztorys mówił jedno, zakres prac w dokumentacji mówił co innego. Osoba, która to projektowała, nie wiem, czy tego nie sprawdziła, w każdym razie zostało to wykonane, odebrane zgodnie z kosztorysem, a fizycznie na drodze było to zupełnie inaczej zrealizowane – wyjaśnia.

Czekają na wyjaśnienia

Dlaczego wcześniej tego nie wychwycono?

– Inspektor nadzoru odebrał to tak, jak odebrał. Przecież ja tego nie mierzyłem, on to mierzył. On nadzorował tę inwestycję – mówi wójt. Stąd skierował sprawę właśnie do wyjaśnienia przez inspektora. Wyjaśnienie wyjaśnieniem, co nie zmienia faktu, że najprawdopodobniej niewiele, żeby nie powiedzieć, iż nic to nie da w kontekście rozliczania z Urzędem Marszałkowskim, który udziela dofinansowania. Wszystko wskazuje na to, że gmina i tak straci pieniądze. Jak duże i w jaki sposób wpłynie to na budżet gminy Tarnówka?

Reklama

– Jaka będzie to skala będę mógł określić za dwa – trzy tygodnie – szacuje wójt. Przypomnijmy, że wartość tylko drogowej części inwestycji wyniosła około 2,6 mln zł. Nawet więc gdyby chodziło o kilka procent tej sumy, w grę wchodzą poważne pieniądze. Czy gmina pociągnie do odpowiedzialności inspektora nadzoru?

– Będziemy rozmawiać dopiero wtedy, gdy będę wiedział co i jak – Jacek Mościcki czeka na jego wyjaśnienia. O całej sytuacji mówi wprost…

– Wygląda to nieciekawie, zobaczymy, co będzie dalej.

Reklama

Czy gmina składała odwołanie do Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu?

– Najpierw inspektor ma się wypowiedzieć i wyjaśnić sytuację – jak mówi wójt, w drugiej połowie sierpnia więcej będzie wiadomo w tej sprawie.

– Wtedy będziemy wiedzieć, jak dalej działać.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-19 21:50:20

    No to kicha.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drogowiec - niezalogowany 2019-08-20 08:53:52

    Jak się zatrudnia inspektora za 3200 to tak się dzieje. Klasycznie: oszczędzamy złotówki, tracimy miliony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-20 19:20:51





    Jan Zając - radny Gminy Tarnówka

    Podzielę się z Państwem częścią mojego wystąpienia na sesji Rady Gminy w Tarnówce w dniu 27 czerwca 2019 r. w sprawie zewnętrznego dofinansowania inwestycji.
    Wartość przyznanej dotacji z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu do zadań inwestycyjnych zrealizowanych w 2018 r.wyniosła: 2 219 768 złotych i stanowiła 43,91% możliwego dofinansowania a nie 63,3% udzielonego do złożonych nierealnych kosztorysów wykonania przedmiotowych inwestycji. Gmina mogła pozyskać dodatkowe środki w wysokości: ca +943 524 złotych z UM w Poznaniu, gdyby kosztorysy zostały sporządzone prawidłowo zarówno pod względem z inwentaryzowania zadań , tj. określenia właściwego zakresu, jak i zachowania aktualnych cen rynkowych. Kosztorysy przed złożeniem do wniosku powinny być ponownie przeliczone po cenach jakie panują na rynku wykonawców.
    Natomiast całość dokumentacji powinna zostać opracowana z co najmniej pół rocznym wyprzedzeniem, co daje możliwość jej sprawdzenia i ewentualnego przeliczenia cenowego – natomiast sporządzanie DT (dokumentacji technicznej) oraz kosztorysów na dzień przed terminem złożenia w Urzędzie Marszałkowskim daje właśnie takie owoce jak przedstawione powyżej.
    Chwalić się można co to my zrobiliśmy, tylko jakim kosztem - 6ml zadłużenia, deficytem 4 ml, gdyby proces inwestycyjny był właściwie przygotowany to zarówno zadłużenie jak i deficyt były by o 1 mln złotych mniejsze. Tu widać jak na dłoni, brak doświadczenia Wójta, bierzemy i robimy wszystko, za każdą cenę, oby przed wyborami – jak mówił klasyk „ .…. lud wszystko kupi”.
    Były to pieniądze do wzięcia – 943 tys. złotych, można było za to zrobić remont świetlicy w Węgiercach, odwodnienie w Pomiarkach, studnię w Pomiarkach. Myślę, że starczyło by na rozpoczęcie budowy świetlicy w Osówce czy Pleceminie.
    Kosztorysy na poziomie ca 40% wartości zadania posłużyły do wystąpienia do UM z wnioskiem o dofinansowanie. Roboty dodatkowe wykonanego zadania przekraczają 50% kosztorysu załączonego do wniosku (727 735,90 - 421 406 zł). Przetarg rozgrywa się na poziomie 1 230 000 złotych i nic to nie daje do myślenia. Ważne żeby zdążyć zrobić na wybory a koszty zapłacą mieszkańcy gminy.
    Małe zadania – tj. budowa oczyszczalni przydomowych są znacznie lepiej skosztorysowane. Widać z tego, że Gmina nie radzi sobie z dużymi inwestycjami a szczególnie z inwentaryzacją zakresu ilościowego i rzeczowego. Z tego wynika, że DT, jak i kosztorysy nie są sprawdzane lub robią to osoby, które nie mają pojęcia o zakresie inwestycji.
    Jest mi bardzo smutno, że Gmina straciła w skutek złego przygotowania inwestycji ca 943 tys. złotych, które można było uzyskać w formie dofinansowania od Marszałka - natomiast konsekwencją tego bałaganu jest strata pieniędzy, które były przyznane jako dofinansowanie do realizowanych w 2018 r. inwestycji, oby jak najmniej.
    Szukanie dzisiaj winnych to żenada. Zamówienia publiczne przygotował i przeprowadził jeden z najlepszych specjalistów z tej branży, który takich zamówień zrobił setki. Chciałbym, żeby się wypowiedział publicznie. Większego bałaganu pewnie nie mogło być, co sam Wójt potwierdza, kosztorys co innego, dokumentacja techniczna jeszcze inaczej a wykonanie zupełnie inne. Czy ktoś w Gminie wiedział co za inwestycje są wykonywane i jaki mają zakres rzeczowy - chyba nie.
    Ciekawe, kto za ten bałagan zapłaci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości