Reklama

Samorządowcy targują się z nadleśnictwami

23/05/2016 17:00
Nadleśniczy był zaskoczony oporem ze strony samorządowców. Ci nie chcą przekazać Nadleśnictwu Lipka nieruchomości za darmo. W zamian liczą na korzyści dla gminy Tarnówka

Na niedawnej komisji wspólnej nadleśniczy Janusz Grabowski zaproponował samorządowcom z gminy Tarnówka, żeby samorząd nieodpłatnie przekazał Nadleśnictwu Lipka grunt. Chodzi o znajdujący się w obrębie terenu tego nadleśnictwa pas drogowy na odcinku Piecewo–Osówka. Dziesiątki lat temu było tutaj torowisko, rozebrane przez Rosjan krótko po drugiej wojnie światowej. Od dekad trakt służy jako droga. Zgodnie z ofertą Grabowskiego, w ramach transakcji Nadleśnictwo Lipka miałoby ją utrzymywać.

Jest w środku naszego kompleksu leśnego. Droga mogłaby służyć w celach gospodarczych czy przeciwpożarowych

Reklama

– Janusz Grabowski mówił o tym, dlaczego Nadleśnictwo Lipka zabiega o przejęcie drogi.

400 tys. zł do dyskusji

Kilkudziesięciominutową dyskusję zainicjował Jan Zając z Urzędu Gminy w Tarnówce. Postawił sprawę jasno i zdecydowanie: wartość nieruchomości wraz ze znajdującym się na niej drzewostanem wycenił na około 400 tys. zł.

Żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy. Teraz możecie dyskutować

– stwierdził.

Chcecie się pozbywać majątku nie mając pieniędzy? To proszę

– rzucił do radnych na koniec krótkiego wywodu, stanowiącego wstęp do dalszej wymiany zdań. Nadleśniczy był wyraźnie zaskoczony.

Reklama

W tej chwili nie ma w zasadzie możliwości, żebyśmy to wykupili

– odpowiedział J. Grabowski. Podkreślił, że nie było chyba takiego przypadku, a przynajmniej on o takim nie słyszał, żeby gmina sprzedawała drogę. Zresztą, kto miałby ją kupić?[[pay]] A koszty utrzymania są, stąd nadleśnictwo zadeklarowało, że przejmie nieruchomość i będzie nią zarządzać. Gmina inwestować w nią na pewno nie będzie – byłoby to bezzasadne, skoro niedaleko prowadzi równoległa droga asfaltowa.

Co w zamian?

Radni podkreślali jednak, że chociażby na wycince drzewostanu Nadleśnictwo Lipka będzie mogło w przyszłości zarobić.

Reklama

Będziecie mieli z tego pożytek

– mówił do Janusza Grabowskiego Sylwester Sławski.

Co zaoferowalibyście w zamian w rozliczeniu? Żeby również urząd gminy, przekazując wam nieruchomość, był zadowolony

– dodał. Inna propozycja nie padła.

Nas interesuje pas drogowy i droga. Żebyśmy mieli jasność: interesu na tym nie chcemy zrobić. Chcemy tę drogę utrzymywać i włożyć tam jakieś pieniądze. Tylko tyle

– odpowiedział nadleśniczy, dodając, że droga będzie udostępniona do przejazdu mieszkańców. Samorządowców to nie przekonało. Jan Zając przypomniał, że takie historie gmina Tarnówka już przerabiała. Drogi były przekazane Lasom Państwowym, a korzystanie z nich ograniczone.

Reklama

Drogi po prostu zostały zamknięte. Postawiono znaki i do widzenia

– mówił Zając.

Mamy przećwiczone

Rajcowie wskazali chociażby na problem z drogą Tarnówka–Plecemin, gdzie jeździć mogą jedynie mieszkańcy posiadający indywidualne zezwolenia. Z czym – jak zauważył radny Piotr Zajkowski – jest zresztą problem ze względu na zły stan drogi. Nadleśniczy podkreślił, że radni nie powinni tak odnosić się do sytuacji, bo nie znają ustaleń towarzyszących przekazaniom z udziałem Nadleśnictwa Lipka, nie byli przy tego typu „transakcjach”. Janusz Grabowski podkreślił, że radni mówią o przypadkach, które nie dotyczą współpracy z Nadleśnictwem Lipka, które, jak przyznał, ma w tym względzie liczne i dobre doświadczenia.

Reklama

Mamy to przećwiczone

– przekonywał, powołując się na przykłady takich działań z kilkoma innymi gminami. Podkreślił, że dostęp do drogi dla mieszkańców będzie notarialnie zagwarantowany.

Mamy interesy

Samorządowcy nie zmienili zdania. Postawili sprawę jasno: mają pewne interesy do Lasów Państwowych, które można byłoby przy tej okazji załatwić. Zresztą interesy, o które od jakiegoś czasu – bezskutecznie – zabiegają. Chociażby próby przejęcia hydroforni na potrzeby wodociągowania Płytnicy czy sprawę boiska w Pleceminie. Nie dotyczą one wprawdzie Nadleśnictwa Lipka, ale, jak zgodnie podkreślali, Lasy Państwowe to przecież jedna firma. Stąd zaproponowano, żeby odbyła się kolejna dyskusja, tym razem z udziałem trzech nadleśniczych: Janusza Grabowskiego, Tomasza Koniecznego (Nadleśnictwo Złotów) i Pawła Kałużyńskiego (Nadleśnictwo Płytnica). Przewodniczący Rady Gminy Tarnówka Marcin Nowosielski podkreślił zresztą, że obaj panowie byli zaproszeni już na tę komisję, ale nie dotarli.

Reklama

Tylko (słaba) propozycja

W naszej rozmowie kilka dni po komisji wójt nie krył zaskoczenia stłumionymi, ale jednak emocjami, które dało się wyczuć podczas posiedzenia z udziałem nadleśniczego Grabowskiego.

Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy

– przyznał Jacek Mościcki. Rozumie jednak podejście gminnych samorządowców. ​

Radni uznali że oferta nadleśniczego nie jest interesująca

Hydrofornia czy boisko są dla nas ważne

– ocenił, podkreślając, że gruntów, na których zależy samorządowcom, jest tak naprawdę więcej. Dlatego...

Reklama

Będziemy szukać możliwości, żeby była to transakcja jeden do jednego

– Mościcki zapowiedział przed kolejnymi rozmowami.

Na wspomnianej komisji Jan Zając podkreślał, że samorządowcy nie chcą niczego blokować i w niczym przeszkadzać Nadleśnictwu Lipka.

Chcemy jedynie być partnerem, bo póki co od razu stawiacie nas w sytuacji: dajcie za przysłowiową złotówkę. A my mamy przecież ważne interesy społeczności tej gminy

– przekonywał Janusza Grabowskiego.

Ze swojej strony deklaruję otwartość na rozmowy

– przyznał nadleśniczy.

Reklama

To była tylko propozycja

– podkreślił.

Muszę przyznać bez ogródek, że słaba

– podsumował radny Piotr Zajkowski.

Wójt zapowiedział nam kilka dni temu, że dalsza tura rozmów, tym razem już z udziałem wszystkich stron, zaplanowana jest po majowym weekendzie. [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drugi gminny mądry. - niezalogowany 2016-06-01 15:16:02

    Panie Zygmuncie Starzyński, poruszył Pan jakże ważną sprawę dotyczącą funkcjonowania Gminy Tarnówka. Nikt z grona 10 komentatorów nie zwrócił na to uwagi, aż przykro. Ja to dostrzegłem i jestem tym zaniepokojony, że zwraca się uwagę na sprawy przyziemne - kasa, kasa, kasa, a nie widzi się tego co najważniejsze, czyli sposobu zarządzania gminą. Jest on w tej chwili nie do przyjęcia. Widząc miny "kumatych" - do których oczywiście należy urzędas widoczny na zdjęciu - oraz starych urzędasów , których odziedziczył obecny wójt po poprzedniku na sesjach na których radni plotą dyrdymały jest mi po prostu wstyd. Przecież sądząc po niektórych wypowiedziach szacownych radnych nie przeczytali oni, nie mówiąc o zrozumieniu podstawowej ustawy regulującej działanie samorządu gminnego i to jest straszne. Nie rozwodzę się nad subtelnościami ustawy o samorządzie gminnym, bo po co????????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jagoda:) - niezalogowany 2016-05-26 11:46:54

    Nie dziwię się zamieszaniu. Społeczeństwo jest rozgoryczone ponieważ Lasy pozamykały drogi i zrobiło się państwo w państwie. Te drogi w lasach ktòte są dopuszczone do ruchu kołowego są z reguły w fatalnym stanie , zapomniane przez gminy i Lasy Państwowe ,ktòre korzystaja z resztą z tych drog ,,swoich,, jak i tych ogòlnodostępnych bo drewno z lasu nie wyfrunie. Urzednicy Gmin i Lasy Państwowe musza sie dogadac bo cierpimy na tym my , zwykli użytkownicy dròg leśnych. Nie zamykajcie dròg leśnych a my jadac na ryby , grzyby czy spacer nie zniszczymy ich.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    A - niezalogowany 2016-05-26 00:03:55

    Językowa * utrzymania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości