To już trzecie tego typu malowidło w Jastrowiu. Jeden mural na ul. Wojska Polskiego nawiązuje do "Bukowińskich Spotkań", a drugi, przy ul. Kilińszczaków, odnosi się do Pikniku Militarnego. Tymczasem na budynku przy ulicy Jagiellońskiej 7 powstał kolejny malunek, o dość zaskakującej tematyce, gdyż autorzy inspirowali się tym razem najwyraźniej okoliczną przyrodą. Ściana budynku skierowana w stronę obiektów sportowych znajdujących się przy budynku szkoły zamieniła się bowiem w jezioro, w którym pływają sympatyczna wydra oraz niosący na plecach dom żółw. Koszt wykonania muralu wyniósł ok. 2,6 tys. zł. Pieniądze na ten cel pochodzą z budżetu Gminy i Miasta Jastrowie. Jest to kontynuacja projektu, którego realizacja rozpoczęła się 2 lata temu. Dotyczy on zagospodarowania przestrzeni publicznej w Jastrowiu pod nazwą ,,ściana, która łączy”. Celem projektu jest nadanie kolorów miastu, a także nowej formy w postaci artystycznej wizji na szarych i mało estetycznych ścianach murów ogrodzeniowych lub budynków. Wykonywane są one przez Agnieszkę Różańską i Łukasza Towalewskiego, którzy są także autorami projektów zaakceptowanych przez gminę.
Dagmara Zięba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sądzę że nie jest zorientowany jak to faktycznie wygląda w naszej kochanej gminie. Najpierw niech się zorientuje jak to wygląda a później wypowiada.
Gość ma coś z deklem ?
Przekaż swojemu burmistrzowi że zamiast wydawać pieniądze na bezsensowne rysunki na ścianach mógłby się zająć odnową budynków i przywracaniu im pierwotnego stanu, przy czym odnową ogrodzenia. Widać nie jesteś zorientowany ile kosztuje wynajem takiego lokalu oraz dzierżawa ziemi mówię tu o ogrodach i podwórkach niestety nie są one za DARMO, przy czym aby żyć w miarę normalnych warunkach remont musisz wykonać na własną rękę. Jeżeli tak bardzo przeszkadza Ci ta "patologia" proszę napisz pismo do Kochanego Burmistrza o odnowę ogrodzenia bo to należy do jego interesów. Pozdrawiam i podziwiam bo tacy ludzie jak Ty potrafią tylko krytykować.
No to cwoku jeden rób wypad z komunalki jak tak ci źle a i jeszcze nie zpomnij oddać zaległych czynszów które nie zaplaciles jako protest przeciwko złemu administrowaniu. Panie A. .....i omega.
Twoje filozofowanie wskazuje na prostactwo intelektualne. Ludzie mieszkają tu i ówdzie (mieszkania komunalne, bloki spółdzielcze lub developerskich, prywatne domy itp) bardzo często z przypadku. Jeden miał szczęście bo wygrał w ToTo, drugiemu udało się znaleźć dobrą pracę na Zachodzie, trzeci umie skutecznie kraść, czwarty ma dojście do koryta, piąty dostał w spadku itp itd). W życiu jednemu ciągle pada na kołnierz makaron a drugiemu deszcz. Problem w tym że ogólny koszt wynajmu mieszkania komunalnego jest niejednokrotnie większy od kosztów mieszkania w blokach czy wolno stojących domach jednorodzinnych. Ale standard jest nieporównywany na niekorzyść mieszkań komunalnych. Wg twej filozofii mieszkanie z zasobów komunalnych (z przymusu) powinno być sklasyfikowane jako socjalne i obowiązywać adekwatne stawki za czynsz.
To poco pchales się do komunalnych zasobów skoro tak narzekasz ? Można kupić mieszkanie w blokach albo u developera. Chyba że przyjacielu trafiłeś tam z eksmisji i teraz filozofujesz.
Czytaj uważnie co było napisane, koszt wynajmowania (czynsz, opłaty i czynności własne związane z ogrzewaniem, komfort fizyczny i psychiczny, bo to często ciemne ,,nory"" od czasów Wilhelma nie remontowane itp) mieszkania w starych kamienicach jest porównywalny (a może nawet wyższy) z kosztem związanym z wynajmem w ,,blokach"" (wyższy standard, czysto, widno, klatki schodowe ogrzewane, gdzie nie potrzeba tzw, szopek do trzymania opału, tzw. podwórek z miejscem do zabawy jest dużo więcej). Dodatki mieszkaniowe należą się wszystkim, tym wynajmującym mieszkania komunalne, i tym mieszkającym ,,w blokach"" i tym wynajmującym w domach prywatnych, wszystko zależy od spełniania kryteriów dochodowych. Kombinujesz w swych manipulacjach jak koń pod górę.
Nie porównuj bloków do starych kamienic z podworkami i tzw. szopkami. Gdyby nie gminne dodatki mieszkaniowe to wielu opłaciło by czynszu. Nie można stosować takich porównań.
Wystarczy iść po nauki do administracji spółdzielni mieszkaniowej, podejrzewam że dadzą porady bezpłatnie. PS - szef ZGM, Licencjonowany Zarządca Nieruchomości, czyli uczony i szkolony na wszystkie strony nie zna na to sposobu? Nie uczono tego na szkoleniu?
Na osiedlu przy ul Wojska Polskiego czy byłym PGR mieszka elita? Klatki schodowe i teren na zewnątrz wspólne, ale administracja odpowiednio działa, kontroluje, upomina i może być porządek. Mam wątpliwa przyjemność mieszkać w starym budynku komunalnym, po wprowadzeniu panował tam totalny bajzel. Sąsiedzi to olewali, zacząłem sam doprowadzać wspólny teren (klatka schodowa, podwórko) do przyzwoitego stanu (wykładzina na klatce, na zewnątrz trochę krzewów i kwiaty), sąsiedzi to ignorowali, a wręcz dewastowali. Skończyło się na ,,pyskówkach"" (odpowiedziano że nikt mi tego nie kazał robić) więc też to olałem. Oczywiście administratora to nie interesuje pomimo że kilkakrotnie informowałem ustnie i pisemnie (tłumaczenie że tak było od zawsze, tak jest i tak widocznie musi być).
Mentalność mieszkańców komunalnych budynków trudno zmienić. Elita to tam nie mieszka i ma straszny ciąg do robienia bajzlu wokół siebie. Niby podwórka wspólne a traktują jak niczyje. Musi zmienić się pokolenie.
Mentalność mieszkańców komunalnych budynków trudno zmienić. Elita to tam nie mieszka i ma straszny ciąg do robienia bajzlu wokół siebie. Niby podwórka wspólne a traktują jak niczyje. Musi zmienić się pokolenie.
Nadal uważam że było by super gdyby cała kolejowa była dostosowana do jazdy na rolkach,czy deskach, przecież mój plan jest idealny, zwłaszcza że jakoś trzeba się nauczyć żeby wejść na rampe, ławki i płac zabaw i będzie super.cicha spokojna okolica a jednak blisko centrum
Masz rację, jak wynajmowanlam mieszkanie w miasteczku niedaleko, pomimo że było to mieszkanie wręcz w polu.straz miejska kontrolowala każde podwórko i prosili o uprzątnięcie, było mi wstyd na maksa. Uważam mimo wszystko że takie motywacje są niektórym potrzebne
To może powiesz jakie to " metody administracyjne" proponujesz wdrożyć ?
Porównując koszt własny wynajmowanego mieszkania komunalnego takich jak czynsz, ogrzewanie (opał, jego zakup, transport, prace związane ze składowaniem, czynności codzienne przy obsłudze pieców itp), opłaty za wodę i ścieki, wszelkiego rodzaju niezbędne naprawy (bo ZGM nie widzi takich potrzeb) w porównaniu do opłat np w Spółdzielni (czynsz wraz z ogrzewaniem które masz ,,z głowy"", żadnego paprania z opałem, obsługa pieców, osobno płacisz za energię elektryczna i wodę) nie są ,,groszowe"" a może nawet patrząc na standard wyższe. Administratora zasobów komunalnych praktycznie nie interesuje stan na posesjach, czy jest syf i na środku nastrane, gdy jedna z mieszkanek zacznie dbać (sprzątać, sadzić kwiaty itp) reszta to olewa albo dewastuje. Bez porównani jest wygląd zarówno klatek schodowych jak i terenu zewnętrznego w spółdzielni (też wspólne), czysto, wszędzie kolorowo, czyli administrator potrafi wymusić na lokatorach porządek. Do tego w 99% zasoby komunalne to ruiny, zaniedbywane przez dziesiątki lat, zero zainteresowania pracowników ZGM stanem na administrowanych posesjach (najczęstsza odpowiedź ,,bo ludzie już tacy są"") zajmując się najczęściej pierdołami mając stałą regułkę na odpowiedź ,,nie bo nie"" . Za Komuny co jakiś czas chodziły komisje (administrator [p.Czechowicz, p.Hołowiecki] , strażak, policjant itp) sprawdzając stan na nich wydając zalecenia. Kiedyś ten rejon na którym stoi posesja o której artykuł odwiedzały tylko bezpańskie psy, ale teraz po nowych inwestycjach zaczyna być bardziej widoczny i załatwienie sprawy jednie poprzez mural nic nie załatwia. Należy metodami administracyjnym zmobilizować okolicznych mieszkańców do zakasania rękawów i posprzątania tego syfu.
Fajny tali LGBT.
Lepiej namalować coś tanim kosztem niż zrobić elewacje ....i jeszcze się tym chwalić a efekt do dyskusji....
Mural adny. chodnik i ten brzydki murek powinni tez odnowic.
No cóż Inka, polemizować z tobą nie będę bo to urocza mojej inteligencji ale swoim komentarzem uwidoczniłaś swój sposób rozumowania i podejścia do życia. Twoje rozumowanie to jak uprawianie prostytucji. Korzystasz z urzędowego lokalu mieszkalnego za który płacisz przysłowiowe grosze,korzystasz z urzędowego podwórka, korzystasz z ogrodu urzędowego za który nie mam pojęcia czy w ogóle płacisz i przy tym uważasz , że utrzymanie czystości i porządku tak prostych w rzeczywistości obowiązków spoczywa tylko na tych osobach które są właścicielami? Trudny jest ten świat żyjąc wśród takich ludzi. Wcale się nie dziwie burmistrzowi, że z taki ludźmi musi mieć na co dzień do czynienia.
Z tego co się orientuję to nikt tam nie ma wykupionego mieszkania więc też nie ma obowiązku robienia czego kolwiek na budynku .Niech każdy zajmie się swoim podworkiem ogrodem itp.Niech Pan po prostu idzie i nie patrzy .....
Sami mieszkańcy tego budynku powinni zadbać o swoje obejście. Czy im nie jest wstyd? Ile razy wychodzę na spacer to wystarczy spojrzeć jaki nieporządek mają na podwórku. W ogrodzie wcale nie lepszy.
Elewacje w Jastrowiu dla Writerów ,nie dla pseudo-firm budowlanych!! Złoty interes.hehe
Brawa dla Burmistrza i brawa dla Pani Agnieszki -OKJ,a przede wszystkim brawa dla tych Writerów co to namalowali.Firma budowlana wzięla by za to 250 tys .,a Writerzy 2,5 tys.zl.haha
Byłem. Widziałem. Cieszy oko i cieszy serducho. Z jednej strony widzę to jako uatrakcyjnianie okolic ulicy Kolejowej, ktora, co tu ukrywać, reprezentacyjna nie jest, z drugiej strony mural jest na uboczu, przez sekundy widziany z pociągu. Troszkę szkoda.
Najpierw trzeba im mentalność trochę zmienić żeby ogarnęli wokół siebie.
I podwórko mogliby ogarnąć,te szopy...nie piszę tego w złej intencji.po prostu brzydko tak...
Zmieńcie jeszcze im ta bramę bo to trochę tak wsiowo.
No fajny ten malunek
Patologia?kobieto tam mieszkają starsi ludzie .Trzeba najpierw znać znaczenie słowa patologia.PATOLOGIO!!
Mural jest bardzo piękny. Pochwalam urząd gminy za ten ruch bo społeczność zamieszkująca ten budynek to patototototot....gia. To tak jakby tapeta na r..y...j zasłania wypaczony wizerunek.
Pięknie widać ten mural z pociągów przejeżdżających przez Jastrowie.
zaorali nawet Półwysep rybacki na plac zabaw,ostatni kawałek zieleni.
To z dziećmi przeprowadzcie się do Złotowa bo tam place zabaw jeden obok drugiego i stoją puste lub jedno czasem dziecko.Radni mają duzo wnuków to dla nich.
Za to w Złotowie place zabaw 1 obok 2 i nowe stawiają bo mało
"Koszt wykonania muralu wyniósł ok. 2,6 tys. zł. Pieniądze na ten cel pochodzą z budżetu Gminy i Miasta Jastrowie." Szkoda, że publiczne pieniądze idą na budynek, który mało kto widzi a na palcu zabaw przy blokach na Grunwaldzkiej został zdemontowany sprzęt przed wakacjami i do dzisiaj go nie ma...smutek wielki dzieci nie mają gdzie się bawić....
Sądzę że nie jest zorientowany jak to faktycznie wygląda w naszej kochanej gminie. Najpierw niech się zorientuje jak to wygląda a później wypowiada.
Gość ma coś z deklem ?
Przekaż swojemu burmistrzowi że zamiast wydawać pieniądze na bezsensowne rysunki na ścianach mógłby się zająć odnową budynków i przywracaniu im pierwotnego stanu, przy czym odnową ogrodzenia. Widać nie jesteś zorientowany ile kosztuje wynajem takiego lokalu oraz dzierżawa ziemi mówię tu o ogrodach i podwórkach niestety nie są one za DARMO, przy czym aby żyć w miarę normalnych warunkach remont musisz wykonać na własną rękę. Jeżeli tak bardzo przeszkadza Ci ta "patologia" proszę napisz pismo do Kochanego Burmistrza o odnowę ogrodzenia bo to należy do jego interesów. Pozdrawiam i podziwiam bo tacy ludzie jak Ty potrafią tylko krytykować.