- Jak patrzę na te kikuty, to wiem, jak w Czarnobylu wygląda - Leszek Mieleszko nie może pogodzić się ze sposobem, w jaki spółdzielnia przycięła rosnące przy ulicach drzewa
- Codziennie na to patrzę i codziennie serce mnie boli – opowiada jastrowianin. - Jak można tak ciąć? - pyta w kontekście drzew, które przycięli pracownicy jastrowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Wytyka, że skutkiem wspomnianych prac ptaki nie mają gdzie zakładać gniazd, pszczoły nie mogą natomiast zbierać pyłku i nektaru z kwiatów lip.
Mało tego – jak mówi – starsi ludzie nie mogą już odpoczywać w cieniu drzew. - Teraz będziemy mieli betonową pustynię – martwi się znajomy pana Leszka, który przysłuchuje się naszej rozmowie. - Zanim gałęzie odpuszczą... - obaj panowie na rychły przyrost nie widzą nadziei. Mimo że przycinki dokonano jesienią ubiegłego roku, moi rozmówcy, a w szczególności pan Leszek, nie mogą się z nią pogodzić.
[[reklama]]
Nic się nie stało
Jan Blicharz, prezes SMLW zagrożenia dla drzew w tak daleko posuniętym (jak na fotografii) przycięciu gałęzi nie widzi. Mówi to opierając się na wcześniejszych doświadczeniach, wszak pracownicy spółdzielni nie pierwszy raz mieli w rękach piły. Dwa lata temu gałęzie również przycinano. - Po roku przyrosty miały 2-3 metry – opowiada J. Blicharz, dodając, że przy okazji usunięto suche gałęzie, które mogły stanowić zagrożenie dla przechodniów. - Żadne drzewo nie uschło, więc obaw nie ma – dodaje.
Jan Blicharz twierdzi, że takie cięcie absolutnie drzewom nie szkodzi
Głównym celem ma być „odsłonięcie” osiedla będącego w zarządzie spółdzielni. Jak tłumaczy nasz rozmówca, założeniem jest „obniżenie” koron drzew, które dotąd, rozrastając się wysoko w górę, zabierały światło mieszkańcom bloków. Z gałęzi, które zostały, mają „odbić” nowe, dzięki czemu korony mają się zagęścić. I najważniejsze – mają się one rozwijać na mniejszej wysokości.
Czy cięcie zaszkodziło drzewom, czy nie, przekonamy się za kilka tygodni – w czasie kiedy korony powinny się już zazielenić.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze