- Czarno to widzę, zbyt pochopnie podjęto tę decyzję, to ewidentnie nie funkcjonuje, to nieporozumienie; Hala nie jest ani wójta, ani dyrektor gimnazjum. To hala środowiskowa - słów krytyki nie kryli klubowi działacze i radni
Członkowie klubu Jedność Zakrzewo podsumowali w piątkowy wieczór działalność w 2011 roku. Klub jest jednosekcyjny, skupia się wyłącznie na piłce nożnej, w której to dyscyplinie reprezentuje go aż 77 oficjalnie zarejestrowanych zawodników grających w trzech zespołach: seniorskim, występującym w rozgrywkach A-klasy, trampkarzy starszych (organizatorem obu rozgrywek jest Okręgowy Związek Piłki Nożnej w Pile) i drugiej drużynie seniorskiej, która występuje w rozgrywkach Ligi Powiatowej organizowanej przez Powiatowe Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych. [[reklama]]
Oprócz udziału w rozgrywkach ligowych zawodnicy Jedności w 2011 roku brali też udział w turniejach, ligach halowych oraz spotkaniach sparingowych. Jeśli chodzi o rozgrywki halowe warto odnotować, że dużym sukcesem Jedności zakończył się udział w lidze zorganizowanej przez MKS Debrzno, w której wystartowało 12 drużyn, wśród których zespół z Zakrzewa był najlepszy. Jako zwycięska ekipa Jedność otrzymała zaproszenie do Władysławowa na turniej o mistrzostwo okręgu „Pomerania Cup”. Turniej odbył się 8 marca, zespół wyszedł z grupy odnosząc komplet zwycięstw (w pokonanym polu zostawiając gospodarzy oraz zespoły z Pucka i Luzina), ale w ćwierćfinale Jedność przegrała z drużyną z Kartuz.
Absencja Czyża
Jeśli chodzi o ekipę seniorów występujących w rozgrywkach A-klasy, sezon 2010/2011 zakończyła ona na dziewiątym miejscu. Podstawowy skład zespołu stanowili: bramkarze – Marcin Szumała, Łukasz Prodochl, obrońcy – Bartosz Czajka, Marek Wiebskowski, Marek Biały, Karol Bronowicki, Bartek Teusz, Julian Brewka, pomocnicy – Krzysztof Szlendak, Tomasz Jopek, Marek Lis, Piotr Milejski, Adam Wójcik oraz napastnicy – Paweł Mreła, Andrzej Stefaniak i Dawid Knitter. Dużą stratą dla drużyny była całoroczna absencja z powodu kontuzji Zbigniewa Czyża. – Liczymy, że na rundę wiosenną tego sezonu Zbigniew wróci do drużyny – mówił prezes klubu Eugeniusz Barabasz. Rundę jesienną obecnego sezonu zespół zakończył na dziesiątym miejscu. Dodajmy, że drużyna prowadzona jest przez Zenona Lisa i Damiana Sudoła.
Drugi z wymienionych prowadzi też drużynę trampkarzy starszych (grają w niej chłopcy z roczników ’97-’98). Po jesiennej rundzie zespół zajmuje trzecie miejsce. – Drużyna czyni postępy – zapewniał w piątek prezes Barabasz, podkreślając, że jesienią zespół wygrał m.in. z rówieśnikami ze Sparty Złotów.
W sprawie walkowerów
Spora część dyskusji poświęcona była drugiej drużynie grającej w lidze powiatowej. Wszystko za sprawą słynnych walkowerów, którymi kilka tygodni temu ukarana została ekipa Jedności za to, że w jej szeregach wystąpiło w kilku meczach rundy jesiennej tego sezonu dwóch zawodników pierwszej drużyny zgłoszonej do A-klasy w OZPN Piła (wedle regulaminu LZS zgłoszenie zawodnika w OZPN powoduje zakaz gry w lidze powiatowej). Eugeniusz Barabasz zwracał uwagę na absurdalność zapisów w regulaminie rozgrywek ligi powiatowej. Podkreślał, że w przypadku Jedności grają tam przede wszystkim zawodnicy, którzy nie łapią się do pierwszego zespołu seniorów, ale też 18-19-latkowie. Jak przyznał prezes, zawodnicy tacy są zgłoszeni w rozgrywkach OZPN Piła, ale absolutnie nie stanowią trzonu pierwszej drużyny. – Liczymy na zdrowy rozsądek zarządu LZS i takie zmodyfikowanie rozgrywek, że umożliwi ono grę tym młodym zawodnikom – apelował prezes, przypominając, że drużyna LZS jest przecież tak naprawdę zapleczem pierwszego zespołu.
Wszyscy kombinują
Prezes przyznał, że w OZPN rejestrowana jest większa ilość zawodników pierwszej drużyny, bo nie jest możliwe w obecnych czasach, kiedy zawodnicy uczą się, studiują, wyjeżdżają do pracy za granicę, ażeby na każdy mecz bez problemu zebrać odpowiednią ilość zawodników. – Ten problem dotyczy nie tylko Zakrzewa, inne drużyny kombinują, tylko że my zrobiliśmy to otwarcie, oficjalnie i za to tylko zostaliśmy ukarani – oceniał Eugeniusz Barabasz. Na zebraniu obecny był prezes PZ LZS Zdzisław Gwizdała, przyznając, że rzeczywiście apel prezesa Jedności o modyfikację regulaminu nie jest pierwszym. – Wiem, że problem nie dotyczy wyłącznie drużyny z Zakrzewa. Wiem, jak kombinuje się w innych klubach w kwestii tego, kto gra w poszczególnych zespołach – przyznał prezes Gwizdała, który zapowiedział, że będzie czynił starania o zmianę pewnych zapisów regulaminu rozgrywek ligi powiatowej. Podkreślał jednocześnie, że zapisy muszą być umiarkowane, tak żeby nie dawały jednocześnie przywilejów klubom mającym zespoły w wyższych klasach rozgrywkowych, bo wtedy ci teoretycznie najsilniejsi będą jednak dodatkowo faworyzowani. – W marcu ma się odbyć spotkanie, na którym będziemy szukać rozwiązań – powiedział prezes LZS, podkreślając, że nie jest też przesądzona kwestia jesiennych walkowerów dla Jedności. – Na zebraniu poprzedzającym rundę jesienną ponownie przedyskutujemy tę kwestię – zapowiedział Zdzisław Gwizdała.
Skandal
Jednak najbardziej dyskusyjną sprawą podczas piątkowego posiedzenia była ta dotycząca zakrzewskiej hali widowiskowo-sportowej i faktu, że kilkanaście dni temu zarząd nad tym obiektem powierzony został przez wójta gminy miejscowemu gimnazjum. Pierwszy zabrał w tej sprawie głos przewodniczący komisji rewizyjnej klubu Czesław Greczyło. Wzburzył go fakt, że hala nie jest optymalnie dostępna w okresie ferii zimowych. Czesław Greczyło powiedział wprost, że hala nie jest ani wójta, ani dyrektor gimnazjum. – To hala środowiskowa, która w okresie ferii powinna być otwarta od rana do wieczora – oznajmił przewodniczący komisji rewizyjnej, oceniając, że zaistniała obecnie sytuacja to dla niego porażka lokalnej władzy. Słów krytyki nie szczędził też prezes Barabasz. – Czarno to widzę, zbyt pochopnie podjęto tę decyzję, to ewidentnie nie funkcjonuje, to nieporozumienie – mówił o powierzeniu zarządu nad obiektem gimnazjum. – Dla mnie to skandal – kontynuował krytykę w nawiązaniu do faktu, że nawet w okresie ferii hala nie jest otwarta od rana do wieczora. – Kiedy dzieciaki mają korzystać z hali, jeśli nie w okresie ferii? – padały pytania.
Środowiskowa (nie) tylko z nazwy
Klubowi działacze nawiązali do sytuacji, że zespół trampkarzy kilka dni temu musiał z tego powodu trenować na powietrzu. – Jeśli trener trampkarzy nie rezerwował wcześniej hali, to można to jakoś wytłumaczyć. Ale jeśli wejście na halę było konsultowane, a zespół nie mógł na nią wejść, to będzie chryja – komentował radny Andrzej Ławniczak, bo trzeba podkreślić, że na klubowym zebraniu zjawili się niemal wszyscy radni z Zakrzewa.
– Od pana Bindka dowiedziałem się, że dotychczas obłożenie hali było właściwie do godziny 22.00 – mówił radny Ruta, zapewniając, że na pewno poruszy sprawę na najbliższej sesji Rady Gminy Zakrzewo. – Trzeba zrobić wszystko, żeby hala była środowiskową nie tylko z nazwy – spuentował radny Andrzej Ławniczak.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze