Styl retro już od kilku lat cieszy się ogromną popularnością. Zatem nic dziwnego, że w Polsce towarzyszy temu moda na PRL. Lata 50., 60. i 70. to mnóstwo znakomitych projektów, jeśli chodzi o ceramikę, porcelanę, fajans czy szkło
Do polskich domów trafiały perełki produkowane w rodzimych zakładach: Ćmielowie, Ząbkowicach, Włocławku, Pruszkowie, Chodzieży czy Mirostowicach. Meblościanki w salonie wypełniały produkty o doskonałym wzornictwie, które przetrwały próbę czasu. Coraz częściej wracamy i odkrywamy na nowo stosowane niegdyś praktyczne pomysły. Mimo upływu dziesiątek lat w polskich mieszkaniach można nadal spotkać kultowe projekty polskich designerów z latach 50., 60. i 70. Nastał czas by sprawdzić jakie skarby można odnaleźć w meblościankach mieszkańców Złotowszczyzny! W czwartek 25 lipca otwarto wystawę przedmiotów ze zbiorów prywatnych uzupełnioną eksponatami Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle nad Notecią. Zobaczcie fotorelację z otwarcia wystawy.
Foto: Muzeum Ziemi Złotowskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy dom na Zamkowej, obok chrupka, którego dach wygląda już jak po bombardowaniu, nie należy do pana na zdjęciu? Ktoś powinien się tym zainteresować, jeśli jest zamieszkały.
Pan ze zdjęcia to też relikt PRL-u, dlatego jest na wystawie. Podobnych "eksponatów" więcej.
Historia w muzeum jest na poziomie fajansu!
Pani dyrektor muzeum też sztuka...
Konkretnie, jakiego rodzaju sztuka?
Muzeum jest na poziomie leksykonu Krajny...
Do tych którzy śmieją się że starszych: oni byli tak młodzi jak wy, a wy będziecie tak starzy jak oni.
Muzeum obniżyło poziom kulturowy miasta.
Był kiedyś burmistrz, który pochodził z tzw. Trójmiasta. Jego szacunek do historii Złotowszczyzny był na poziomie wspomnianego wyżej leksykonu. Przypadek...?
Kolejny wróg z listy PISu: ostatni to ikea i LGBT, a teraz kolej na Gdansk i cale Trojmiasto.. Żenująco prymitywna propaganda.
Gdybyś miał więcej oleju w głowie, to byś wiedział, że jest mowa o tzw. Trójmieście w Krajnie Wschodniej (nakielskiej).
Tak się sklada, że burmistrz, który byl "kiedys" (niezależnie od tego , skąd pochodzil i jaki mial stosunek do historii), nie mial wplywu ani na jakość zapisów o zlotowszczyznie w ostatnio wydanym 'Leksykonie Krajny" ani na poziom, który reprezentuje obecnie muzeum. Mamy już drugą kadencję obecnego burmistrza i poziom ostro spada. Przypadek?
To prawda w muzeum działo się zdecydowanie lepiej!
Czy dom na Zamkowej, obok chrupka, którego dach wygląda już jak po bombardowaniu, nie należy do pana na zdjęciu? Ktoś powinien się tym zainteresować, jeśli jest zamieszkały.
Pan ze zdjęcia to też relikt PRL-u, dlatego jest na wystawie. Podobnych "eksponatów" więcej.
Historia w muzeum jest na poziomie fajansu!