Tak uznała Rada Miejska w Okonku, choć niejednogłośnie.
29 stycznia ważyły się losy uchwały dotyczącej rozpatrzenia przez Radę Miejską w Okonku skargi na dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku. Zażalenie na działania Marioli Mosiądz–Śmigiel złożył Związek Międzygminny Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Pile. Związek, do którego należy także gmina Okonek. Zarzucił on dyrektor systematyczne odmawianie udzielenia mu informacji mających posłużyć do określenia wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami. Sprawę badała najpierw Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Uznała skargę z 18 grudnia 2018 roku za zasadną. Następnie radni omawiali tę kwestię podczas wspólnego posiedzenia komisji. Nie wszyscy byli przekonani, że szefowa zakładu komunalnego postąpiła wbrew prawu. Wyrazili to w głosowaniu podczas sesji. Przy czternastu obecnych radnych dziesięcioro było za uznaniem skargi za zasadną, a czworo (Włodzimierz Choroszewski, Henryk Berczyński, Jolanta Stępniak i Sławomir Bobrzyński) wstrzymało się od głosu. Dwaj pierwsi panowie po sesji stwierdzili, że opinie prawników są w tym temacie rozbieżne, więc nie byli w stanie zająć jednoznacznego stanowiska.
Sednem sprawy jest to, że PRGOK w Pile nie potrafi ustalić, ile za gospodarowanie odpadami powinni płacić mieszkańcy gminy. Wybrany bowiem przed laty sposób naliczania opłat od ilości osób zamieszkujących daną nieruchomość okazuje się być dziś niewystarczający (bywa, że ktoś deklaruje ilość mniejszą od stanu faktycznego). Dlatego Związek Międzygminny poprosił ZGKiM w Okonku o dane dotyczące ilości zużywanej przez mieszkańców wody. To miałoby rozwiać wątpliwości.
Mariola Mosiądz–Śmigiel nie przekazała tych danych. Wskazała m.in. na brak zbiorczych informacji, koniecznością delegowania pracownika w celu weryfikacji danych, czasochłonność, w końcu RODO, czyli ochronę danych osobowych, których jest administratorem.
PRGOK z kolei twierdził, że dane te są mu potrzebne do ustalenia prawdy obiektywnej i niezbędne do realizowania przepisów art. 82b Ordynacji podatkowej. Stąd powyższa skarga na działalność dyrektor ZGKIMu.
Co ciekawe, obie strony przedstawiły radnym opinie prawne w tej sprawie. Rzecz jasna przeciwstawne.
PRGOK reprezentowała Dagmara Wojciechowska. Radczyni uznała, że
„Przepis art. 82b Ordynacji podatkowej, stanowiąc o uprawnieniu organów podatkowych do nieodpłatnego korzystania z informacji zgromadzonych przez organy administracji samorządowej i samorządowe jednostki organizacyjne, poprzez art. 6q ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zobowiązywał Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku jako samorządową jednostkę organizacyjną Gminy Okonek, Uczestnika Związku, do udzielenia żądanych przez Związek informacji celem wypełniania statutowych zadań Związku.”
Zaś Patrycja Rudnik–Włoszczyńska, która przygotowała opinię na zlecenie ZGKiMu, stwierdziła:
„Pismo z dnia 3 września 2018 r. nie zostało skierowane do ZGKiM przez uprawniony podmiot, jakim jest Zarząd PRGOK. (…) Uprawnienie Zarządu PRGOK do żądania od ZGKiM udostępnienia danych o zużyciu wody na poszczególnych nieruchomościach położonych na terenie Gminy Okonek musi wynikać z treści uchwały Zgromadzenia PRGOK w sprawie ustalenia sposobu obliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz wysokości stawki tej opłaty. Na mocy aktualnie obowiązującego prawa miejscowego, w postaci Uchwały NR VIII/25/2015 Zgromadzenia Związku Międzygminnego „Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi” z dnia 26 listopada 2015 roku w sprawie ustalenia sposobu obliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz wysokości stawki tej opłaty jedyną metodą obliczania opłaty jest metoda wskazana w art. 6j ust. 1 pkt. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, tj. na podstawie liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość. Mimo prawnej możliwości wyboru metody obliczania opłaty na podstawie zużycia wody, Zgromadzenie PRGOK nie skorzystało z w/w uprawnienia. Żądanie przez PRGOK od ZGKiM udostępnienia danych o zużyciu wody stanowi próbę obejścia prawa miejscowego, ustanowionego przez Zgromadzenie związku międzygminnego.”
Kto z tej batalii radców wychodzi zwycięsko? Rada Miejska w Okonku większością głosów uznała, że Dagmara Wojciechowska i PRGOK w Pile.
Do myślenia dać może to, że burmistrz już kilka tygodni temu zapowiedział, że zamierza się rozstać z Mariolą Mosiądz–Śmiegiel, a za podjęciem rzeczonej uchwały zagłosowali radni z jego bloku.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PRGOK wydyma nas wszystkich na tych śmieciach. Jakość cisza przed burzą jest, bo wszyscy mówią o podwyżkach wokół, a nasza szlachta siedzi cicho. Wyczekuje. Kalkuluje, jak mocno można podnieść cenę śmieci i wytłumaczy to, że wszędzie są podwyżki. Najgorsze jest to, że mieszkańcy wszytskich gmin są w szachu bo związały się z ta machiną, jak kiedyś rozebrana Polska z carem rosyjskim
Należy wnioskować że p. radny K. ze zdjęcia jako koalicjant oczywiście głosował za zasadnością skargi.
Radczyni jest ta sama co w powiecie. Z czyjego nadania? Jeszcze komuny?
Pan "kerownik" ZGKiM mógł pomóc zliczać tabelki.
Pani Wloszczynska ma absolutna racje. PRGOK nie ma podstawy prawnej do zadania tego rodzaju danych. Jesli uchwala wskazuje, ze oplate za odbior odpadow nalicza sie od ilosci osob, to musi nieuczciwym mieszkancom udowodnic, ze faktycznie zamieszkuje wiecej. Zuzycie wody nie jest w tym wypadku zadnym dowodem. PRGOK moze w postepowaniu podatkowym przeprowadzac dowody, m.in. z zeznan sasiadow. Sprawa powinna pojsc wyzej. Sad ma wiecej kompetencji, zeby rozstrzygac takie spory. Radni to przypadkowi ludzie, moga przedstawic swoje widzimisie, ale nie maja wiedzy ani wyksztalcenia odpowiedniego, aby podejmowac tu jakiekolwiek wiazace decyzje.
Czyli karuzela sterowana w gminie trwa, a może to już chocholi taniec kompetentnych radnych. Jak się chce zadać cios, to każdy kij jest dobry. A" radni z jego bloku" muszą tę żabę zjeść.
Zdjęcie ! Koszula jak u głównego bohatera filmu "Forrest Gumb.
radni co wstrzymali sie od głosowania mają rację, skoro ludzie przekazli swoje dane firmie to jej zadaniem jest chronic ich dane zgodnie z RODO, nie można przekazywać takich danych to jest również naruszenie dóbr osobistych. A tak nawiasem komu potrzebne jest zużycie wody jeden zużywa tyle drugi mniej trzeci ma psa , kury inne zwierzęta itd. narazie jedynym dokumentem jest deklaracja i koniec. Pani dyrektor w razie czego obroni się w Sądzie. Tak samo było z abonamentem telewizyjnym z sieciami telewizji kablowych i Polsatem nie przekzli danych i koniec kropka.Radni obrali złą drogę.
PRGOK wydyma nas wszystkich na tych śmieciach. Jakość cisza przed burzą jest, bo wszyscy mówią o podwyżkach wokół, a nasza szlachta siedzi cicho. Wyczekuje. Kalkuluje, jak mocno można podnieść cenę śmieci i wytłumaczy to, że wszędzie są podwyżki. Najgorsze jest to, że mieszkańcy wszytskich gmin są w szachu bo związały się z ta machiną, jak kiedyś rozebrana Polska z carem rosyjskim
Należy wnioskować że p. radny K. ze zdjęcia jako koalicjant oczywiście głosował za zasadnością skargi.
Radczyni jest ta sama co w powiecie. Z czyjego nadania? Jeszcze komuny?