Opozycyjni radni wciąż nie odpuszczają sytuacji z 5 maja. Wówczas Ryszard Król został wyproszony z posiedzenia komisji rewizyjnej – twierdzi, że stało się to niesłusznie i bezprawnie. Janusz Siwak podjął taką decyzję, ponieważ nie było to zwykłe posiedzenie komisji, na które wstęp ma każdy, a posiedzenie związane z kontrolą budżetu, na które wstęp mają tylko zaproszone przez przewodniczącego osoby. Incydent ten radny Król podawał później jako przyczynę, dla której nie głosował za udzieleniem burmistrzowi absolutorium z wykonania budżetu.
Radny Król od tamtego czasu nie otrzymał satysfakcjonującego go wyjaśnienia sprawy. Za takie nie uznał przekazanej mu opinii radcy prawnego zatrudnionego w urzędzie. W związku z tym złożył pismo zatytułowane „Skarga na bezczynność Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej oraz działania naruszające Statut Gminy i Miasta Jastrowie, uchwały z dnia 30 października 2001 roku”. Oprócz tego pojawia się zarzut naruszenia przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponadto radny wytyka komisji, że wykracza poza swoje regulaminowe uprawnienia, gdyż zajmuje się także projektami i zamierzeniami, co nie leży w jej kompetencjach. W tym przypadku chodziło o opinię wydaną w sprawie przekształcenia Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w spółkę prawa handlowego.
Mimo jednoznacznego tytułu pisma zaadresowanego do przewodniczącego rady, Piotr Kurzyna uznał, że nie jest to skarga w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z tym wystąpił o opinię do poszczególnych komisji rady: „Ze względu na brak jednoznacznych przepisów prawnych o procedurze rozpatrzenia skargi na przewodniczącego komisji rewizyjnej przyjąłem pismo bez nadania biegu standardowej skargi. Głównie ze względu na brak jasnego określenia właściwego organu w art. 229 kpa. Jednakże, jeśli zdanie komisji będzie takie, iż pismo ma znamiona skargi, wówczas uruchomiona zostanie procedura, jednocześnie uzupełniona Państwa opiniami, co da jasny i przejrzysty obraz całej sprawy”. Przewodniczący tłumaczy, że komisja rewizyjna i jej przewodniczący nie są organami administracji, takimi jak rada czy burmistrz.
Ja traktuję to pismo bardziej jako wniosek. W tym przypadku, aby być w porządku do skarżących się i skorzystać z demokracji (póki ją mamy), skierowałem pismo do zaopiniowania przez wszystkich radnych na komisjach stałych. Wie Pan, kiedyś poszedłem po świeże mięso do sklepu, bo tak było napisane na szyldzie, a jak wróciłem do domu to już śmierdziało, a przecież było napisane, że świeże. Tak samo tutaj było napisane, że skarga
Reklama
– komentuje Piotr Kurzyna.
Gorąco na komisji – Najgoręcej sprawa była dyskutowana na komisji rolnictwa i porządku publicznego, do której należy Ryszard Król. On sam przed...
Czyste sumienie vs dymisja – Na komisji obecny był także przewodniczący komisji rewizyjnej. – Moim zdaniem komisja rewizyjna działa bardzo...
Niejasny statut – Wobec takich zarzutów radna Kazberuk spytała, czego oczekują Krzysztof Nagórski i Ryszard Król, czy chodzi im o...
Posag dla ZGM–u – W miniony czwartek odbyła się sesja nadzwyczajna rady miejskiej. Sprawa „skargi” nie była już na niej poruszana, a głównym celem było...
Echa publikacji – Podczas sesji nadzwyczajnej radny Adam Dzbuk przeprosił radną Agnieszkę Kwilińską za słowa wypowiedziane podczas...
Najgoręcej sprawa była dyskutowana na komisji rolnictwa i porządku publicznego, do której należy Ryszard Król. On sam przed rozpatrzeniem sprawy opuścił salę, ale jego racji zaciekle bronił Krzysztof Nagórski. Część radnych przychyliła się do zdania Piotra Kurzyny i radcy prawnego, uznając, że Janusz Siwak, jako przewodniczący komisji rewizyjnej, był uprawniony do decydowania o tym, kto spośród osób nie będących członkami komisji może brać udział w jej posiedzeniu. Tak wypowiadali się Agnieszka Kazberuk i Łukasz Cyruk. Bardziej powściągliwy był natomiast przewodniczący komisji rolnictwa Adam Dzbuk, który przyznał, że z chęcią poznałby opinię innego prawnika. Wątpliwości natomiast nie miał Krzysztof Nagórski, który uważa, że opinia radcy prawnego jest błędna.
Jeśli wygląda na to, że np. nasz prawnik wprowadza w błąd, to uważamy, że powinniśmy pożegnać prawnika
– mówił na komisji. Co więcej, radny sugerował, że komisja jest pod wpływem burmistrza, a jako przykład podawał to, że Piotr Wojtiuk wykorzystuje ją do opiniowania swoich zamierzeń.
Pan tak uważa, to jest pana zdanie, ma pan prawo tak uważać, ale chyba powinien się pan zastanowić, co pan mówi
– hamowała kolegę Agnieszka Kazberuk.
Na komisji obecny był także przewodniczący komisji rewizyjnej.
Moim zdaniem komisja rewizyjna działa bardzo dobrze i zgodnie ze statutem
Reklama
– Janusz Siwak nie ma sobie nic do zarzucenia.
Po tej dyskusji to ja nabieram przekonania, że klub powinien chyba złożyć wezwanie do przewodniczącego, żeby złożył dymisję, skoro uważa, że wszystko jest w porządku. I żeby złożyli dymisję Ci, którzy również uważają, że wszystko jest w porządku
– nie ustępował radny Nagórski. Ostrzegał także, że jeśli pismo nie zostanie potraktowane jako skarga, to podejmą dalsze kroki, nie wykluczając nawet wystąpienia do sądu administracyjnego.
Wobec takich zarzutów radna Kazberuk spytała, czego oczekują Krzysztof Nagórski i Ryszard Król, czy chodzi im o ukaranie przewodniczącego komisji rewizyjnej. Pierwszy z wymienionych radnych zaprzeczył.
Jeżeli ktoś interpretuje statut po swojemu, to trzeba to wyjaśnić
– tłumaczył, po czym na koniec posiedzenia wystąpił z wnioskiem o powołanie komisji doraźnej ws. oceny konieczności wprowadzenia zmian w statucie i wypracowania propozycji, sugerując, że mógłby zostać jej przewodniczącym. Radni byli sceptyczni, ale większość zagłosowała za. Podobnie sedno problemu widzi Piotr Kurzyna.
Moja osobista opinia jest taka, że w tym przypadku wystarczyłby wniosek radnego o uschematyzowanie procedur kontrolnych, którymi zajmuje się Komisja Rewizyjna
Reklama
– mówił, komentując pismo Ryszarda Króla.
Niedawno odbyła się sesja nadzwyczajna rady miejskiej. Sprawa „skargi” nie była już na niej poruszana, a głównym celem było podjęcie uchwały związanej z przekształceniem Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, który od przyszłego roku będzie funkcjonować jako spółka prawa handlowego. Postanowiono przekazać na rzecz kapitału zakładowego spółki nieruchomość w postaci działki i znajdujących się na niej budynków, w których obecnie ZGM ma biura. Wartość przekazanego mienia wyceniono na 960.980,00 zł.
To będzie rok próbny, zobaczymy, jak spółka będzie działać na nowych zasadach. Spółka to też pracownicy, którzy do tej pory pracowali w zakładzie budżetowym. Dużo będzie od nich zależało, od ich mentalności, podejścia, zmiany myślenia. To już rola zarządu i również moja, burmistrza, jako organu nadzorczego, że będziemy musieli nauczyć ich nowego toku myślenia. Innego podejścia, bardziej pro klient
– o swoich oczekiwaniach i obawach mówił burmistrz, który kiedyś sam zarządzał ZGM–em.
Podczas sesji nadzwyczajnej radny Adam Dzbuk przeprosił radną Agnieszkę Kwilińską za słowa wypowiedziane podczas ostatniej sesji, które zostały zacytowane w naszym artykule pt. „Zapomniane osiedle?”. Radny stwierdził wówczas, że gmina zapomniała o części miasta położonej przy ul. Roosevelta, którą to część w radzie reprezentuje właśnie radna Kwilińska.
Pani Agnieszko, pani jest dobrą radną. Bardzo przepraszam
– powiedział w czwartek Adam Dzbuk, przyznając wraz z innymi radnymi, że Agnieszka Kwilińska zabiega o sprawy poruszone w artykule. Jednocześnie uznano, że należy przychylić się do jej wniosku o powstanie siłowni zewnętrznej na osiedlu i wpisać to w przyszłym roku do budżetu.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Beata jest tania.
A nie mówiłem
zal mi cie heniu cieniasie
Beata, ty już w pracy? Co pacjentów nie ma i mogłaś dorwać się do kompa? Zaraz będziesz wylewała pomyje na przeciwników męża?
W pełni się zgadzam
Nikt nie chce komentowac jakis glupot lesnika hah
Co z tym Jastrowiem? Kilka dni po publikacji artykułu i nikt się nie wyzywa?
Beata jest tania.
A nie mówiłem
zal mi cie heniu cieniasie