Reklama

Skazani na poligon

14/04/2013 11:52
- Można się rozerwać w każdej chwili. Nie trzeba dyskoteki, po prostu idziesz na poligon - wesołość i smutek mieszają się w ustach naszego rozmówcy

Nadarzycki poligon jest jak studnia. Studnia bez dna, z której od lat czerpią mieszkańcy wsi. Pieniądze, w które zamienia się złom, płyną do ich rąk smużką podszytą strachem, czasami chojracką odwagą. I koniecznością. Wyrok. - Jesteśmy skazani na poligon i rycie w ziemi. Żyć trzeba – nasz rozmówca gra w otwarte karty. Przyszłości nie ma. Jest dziś i jutro. Sezon na grzyby i sezon na złom. Armia jest cały rok. Zakazy i patrolowanie terenu też. Oczy dookoła głowy. Wyścig. Sprytniejszy wygrywa – raz górą są „czarnuchy”, raz kuci na cztery nogi mieszkańcy wsi. Uzbrojeni – w odwagę, przebiegłość i, bezsprzecznie, ogromną wiedzę.
Saperzy
- Postawisz sapera i człowieka z Nadarzyc, to jestem pewien, że w „czasówce” saper nie ma szans – nasz rozmówca nie ma co do tego wątpliwości. Wielu mieszkańców wsi, nauczonych doświadczeniem, potrafi rozbroić bombę. Nastolatkowie też nie są w ciemię bici. Czarny pasek – bojówka, czerwony – bomba ćwiczebna. Jak to się robi? - pytam o rozbrajanie. - Trzeba iść na poligon to wszystko pokażę – wesoło uśmiecha się mężczyzna. Pewność czasami jednak kosztuje. Zdrowie. Zdarzają się błędy – bomba wybucha w dłoniach, mężczyzna traci palce. Wypadek nie zniechęca jednak innych, bo z czegoś trzeba żyć. „Narzędzia” są – waga w rękach i sprawny umysł, który szybko dokona kalkulacji – ile za to dostanę? Wybrednych nie ma, zbiera się praktycznie wszystko. Łuski, pociski, najprzeróżniejsze elementy. Czołgowy silnik, koła, skrzydło od samolotu – odwagę ograniczają wyłącznie umiejętności. Jak taki sprzęt wywieźć? - Na wózku, rowerem, na sankach – krótko odpowiada nasz rozmówca. - Jak nie tędy, to tędy – sposób można znaleźć. - Jeden całe święta w samolocie siedział. Zwinął wszystkie kable – w takim okresie nikt się „szabru” nie spodziewał.

Nie chcę, ale muszę
Czy w Nadarzycach lubią ryzyko? Nie, ale chcą żyć. Z czego? - Jeden autobus leci do Wałcza z Nadarzyc o 7.00, drugi z Wałcza z powrotem o 16.00 – opowiada mężczyzna. W innym kierunku PKS-em pojechać nie można. Najbliżej jest do Bornego Sulinowa, Jastrowia, ale co z tego, jak pracy nie ma. - Jakby była, można by dojechać autem – szukamy rozwiązań – o ile ktoś ma. - Ale paliwo zeżre połowę pensji – argument nie do podważenia. - Raz cię złapią, a 20 razy nie, więc się opłaca – nasz rozmówca wraca do poligonu. - Wpadniesz, zawiozą cię na posterunek do Jastrowia albo Złotowa i tyle – mechanizm nie jest skomplikowany. Jutro polka zaczyna się od nowa. Chyba że znajdą – albo „zgubią” – coś więcej. Kiedyś z auta zginęła rakieta z warszawskiego Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, który w Nadarzycach testuje nową amunicję. Samochód zatrzymał się przy sklepie, chwilę potem, w try miga, ładunek zniknął. - Przetrzepali całe Nadarzyce – wspomina nasz rozmówca. - Były helikoptery, samochody, patrole... Tylko statku brakowało.
Rakiety nie znaleźli. - Tu nikt nic nie wie. Czeski film – solidarność to coś, co mieszkańców wsi i kolegów, łączy.
Biznesu nie ma
Za dawnych czasów szło z poligonu wyżyć. Jakieś 5 lat temu, kiedy teren zaczęły chronić „czarnuchy” (ochrona cywilna) wiele się ukróciło. - Wymacają od razu – mężczyzna ocenia skuteczność ochrony. - Pilnują 24 godziny na dobę – wyjaśnia, dodając, że dogadać się z nimi nie da. - Jeden drugiego się boi – wyrokuje nasz informator – ale sami łuski zbierają i zarabiają na tym.

[[reklama]]

Noc też nie jest sprzymierzeńcem zbieraczy – noktowizory skutecznie obnażają obecność intruzów. Teren jest ogromny, przecinają go dziesiątki ścieżek, dlatego wciąż są tacy, którzy próbują szczęścia. Alternatywą jest teren w kierunku Kłomina, Bornego Sulinowa. Po „ruskach” wiele w ziemi zostało. - Facet przysypiał przy oraniu. Nagle walnął głową w szybę, bo pług o coś zaczepił. Wyszedł, patrzy, a tu czołg. Czołg wyorał – brzmi to nieprawdopodobnie. „I tak biznes się kręci” - podsumowuję. Nietrafnie. - Każdy ma wykrywacz, a jak trochę gorszy to się jak głupi nakopie w tej glinie i wyciągnie kawałek blachy. Zarobi 20, 30, 50 zł i tyle. To jest biznes? - pyta nasz rozmówca. Dlatego jak jest sezon grzybowy to poligon odpuszcza. Woli inaczej zarobić. Uczciwie. Ale żeby z koszykiem pójść do lasu objętego poligonem najpierw trzeba dostać przepustkę. I w ciągu sezonu upewniać się, czy można pójść, czy nie ma akurat lotów. Jak są – wejść nie można.

Wieś zagłady
- Jakby się zaczęła wojna to bym nawet  nie wiedział. I tak strzelają, i tak, i tak latają, i tak, więc człowiek nie poczułby różnicy. Chyba żeby zaczęli do mnie strzelać – na naszym rozmówcy huk wystrzałów i wybuchów nie robi już większego wrażenia. Nie przywiązać uwagi do ćwiczeń sąsiada się jednak nie da. - Jak tak czasami spokojnie siedzę i huknie, to aż się mieszkanie unosi – mówi. Ziemia drży. Drżą domy, których dziś, jak kiedyś chciano, miało już nie być. - Nadarzyce to miała być wieś zagłady – słyszymy. - Nikt nie mógł remontować, nikt nie mógł budować, wszystko miało zniszczeć – mężczyzna wspomina lata 80`. Zmieniła się jednak władza, zmieniły się więc i dyrektywy.
Świat na niebie, Polska na ziemi
Bywa, że towarzystwo w Nadarzycach jest międzynarodowe. I Polacy, i obcokrajowcy na czas ćwiczeń zawłaszczają przestrzeń powietrzną. Lot za lotem, huk za hukiem, głowy zadarte w niebo. Próżne ręce w kieszeniach. A może by tak wojsko zatrudniło? Pomarzyć dobra rzecz.



Powstały w latach 50` 21 Centralny Poligon Lotniczy rozpościera się na obszarze liczącym ponad 8 tysięcy hektarów. Pole robocze, na którym znajdują się cele ćwiczebne, zajmuje ok. 1500 hektarów. W polu ćwiczebnym zlokalizowane są wycofane z użytku samoloty, czołgi, wozy bojowe i działa, które służą m.in. za cele. Jest to największy poligon lotniczy w Europie, z którego prócz polskich sił powietrznych korzystają również członkowie NATO. Jego częścią jest także wycofane z eksploatacji lotnisko Nadarzyce







Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości