Reklama

Skic pod łopatę

11/03/2013 00:00
Nie często bywa, że obraz wykopów i utrudnień w ruchu napawa optymizmem, są jednak ludzie, których taka wizja cieszy. Sławomir Czyżyk o kanalizację zabiegał od dawna - jego cierpliwość wreszcie zostanie nagrodzona. - Daję słowo, że 80-90% mieszkańców wsi przyłączy się do sieci - zapewnia

2 mln 200 tys. zł – tyle kosztować ma inwestycja kanalizacyjna, która w tym roku rozpocznie się w Skicu. Dzięki unijnemu dofinansowaniu w wysokości 85% kosztów kwalifikowanych (1 mln 500 tys. zł), które udało się gminie uzyskać, realizacja zadania przyspieszyła, „wskoczyła” przed to, które ma zostać wykonane w Zalesiu. Jak wyjaśnia wójt gminy Piotr Lach, trwają ostatnie prace związane z przygotowywaniem dokumentów, wkrótce zostanie zatem ogłoszony przetarg. Roboty przebiegać będą etapowo – zadanie rozpisano na okres dwóch lat.

Nie tylko możliwość przyłączenia się do kanalizacji zyskają jednak mieszkańcy Skica, częściowo wymieniona zostanie również przestarzała (mówimy tu choćby o azbestowych rurach) infrastruktura wodociągowa. Póki co w ograniczonym zakresie, bo głównie w miejscach styku z siecią kanalizacyjną, chybionym pomysłem byłoby jednak niewykorzystanie mających powstać wykopów również do tego celu. – Bez sensu byłoby rozkopywać wieś dwa razy w tych samych miejscach – uznał P. Lach. To stanowisko w trakcie ubiegłotygodniowej sesji poparli radni rady gminy.

Pewne posunięcie

Przykłady płynące również z samej gminy Złotów pokazują, że nie zawsze wykonanie kanalizacji jest inwestycją szczególnie przez mieszkańców wyczekiwaną. – W niektórych miejscowościach proces przyłączania się wygląda bardzo słabo – nie ukrywa wójt, powołując się na konkretne dane. W Rudnej przyłączyło się tylko 23% mieszkańców wsi, Kleszczyna plus Kaczochy z kolei to trochę ponad 50%. – Do tej pory unikaliśmy radykalnych kroków, zresztą wciąż dalecy jesteśmy od zmuszania kogokolwiek do przyłączania się, ale na pewno będziemy do tego namawiać – zapewnia wójt. Efekt może przynieść również społeczny nacisk, otwarcie trzeba bowiem powiedzieć, że podłączeni płacą za siebie i za tych, którzy się nie przyłączyli. – Trzeba jasno mówić, że taryfa wynika z wysokości kosztów stałych i ilości osób, które zrzucają ścieki do sieci – tłumaczy wójt.
[[reklama]]
Trzeba dodać, że Zakład Wodociągów i Kanalizacji nie zarabia na kanalizacji – zyski skalkulowane są praktycznie na poziomie zerowym. Niewielkie pieniądze przynosi sprzedaż wody, zysk wypracowywany jest w zasadzie w oparciu o usługi zewnętrzne. W trakcie sesji mówił na ten temat prezes Zakładu, Roman Deja. Zapytany przez radnego Tadeusza Brzezińskiego o sposoby mobilizowania mieszkańców do podłączania się do sieci i w odpowiedzi na sugestię, że być może powinno się to dziać obligatoryjnie powiedział, że skutecznych narzędzi póki co nie ma. – Ustawa mówi, że odbiorca powinien się podłączyć do sieci niezwłocznie, ale co to znaczy niezwłocznie, tego nikt nie precyzuje – mówił R. Deja. Prezes tłumaczył, że w tej chwili opieszałych można skłonić do przyłączenia się do kanalizacji wyłącznie poprzez kontrolowanie rachunków za wywóz nieczystości ze zbiorników bezodpływowych, jak pokazuje jednak doświadczenie, i takie działanie nieczęsto odnosi pożądany skutek. – Jako szef Zakładu mogę tylko prosić ludzi, radnych i sołtysów, by nakłaniali opornych do podłączania – podsumował R. Deja. Podłączanie się do kanalizacji to jednak jedna sprawa, egzekwowanie należności za rachunki – druga. Odłączyć usługę wcale nie jest jednak łatwo. Procedura windykacji jest czasochłonna, trzeba bowiem wyczerpać najpierw wszystkie drogi formalne. – Od pierwszego niezapłaconego rachunku do prawnego odcięcia mija pół roku – konkretyzował prezes. Do tej pory zakład wystawił w granicach 180-200 decyzji o odłączeniu, z czego faktycznie odłączono 21 gospodarstw (15 z nich na powrót się do sieci podłączyło).
[[nowa_strona]]
Czy w Skicu społeczny opór również się pojawi? Wydaje się, że nie, o czym zresztą od dłuższego czasu przekonuje sołtys wsi i Przewodniczący Rady Gminy Złotów jednocześnie, Sławomir Czyżyk. – Daję słowo, że 80-90% mieszkańców wsi przyłączy się do sieci – tę deklarację szef Skica złożył w trakcie ubiegłorocznego zebrania wiejskiego, podtrzymał ją również i teraz. – Bardzo się cieszę, że kolejny etap moich planów związanych z rozwojem wsi uda się zrealizować – powiedział, dodając, że angażował się w przygotowanie wniosku o dofinansowanie od strony formalnej jak tylko mógł. Podobnie jest z energetyką, która w związku z planowanymi przez gminę pracami ma zamiar wymienić część oświetlenia – sołtys jest z Eneą w stałym kontakcie, odpowiada na jej prośby i zapytania, bardzo możliwe jest więc, że skiczanie doczekają się również zmian w tym aspekcie.

Jeśli chodzi o koszt wykonania przyłącza, jak mówił w trakcie sesji S. Czyżyk, często właśnie jego wysokość jest dla mieszkańców wsi deprymująca. – Jeśli nie wyjdziemy ludziom naprzeciw, to jeszcze długo będziemy się borykać z problemem nieprzyłączania – mówił przewodniczący proponując, by rozważyć możliwość poprowadzenia przyłączy po zminimalizowanych kosztach. Radni jednak, twierdząc, że podjęcie takiej decyzji sprawiłoby, że mieszkańcy, którzy już współtworzą sieć kanalizacyjną mogli by się poczuć nierówno potraktowani, odrzucili tę propozycję.
[[reklama]]
Zalesie nie na marginesie

Pozycja Skica na kanalizacyjnej liście wcale nie oznacza, że Zalesie może o inwestycji wyłącznie pomarzyć. Zadanie zostało wpisane do tegorocznego budżetu, w jego zakresie trwają zatem prace przygotowawcze. Jak w trakcie sesji mówił P. Lach, urząd, przygotowując dokumentację do konkursu ogłoszonego przez Urząd Marszałkowski (PROW 2007-2013), chce skorzystać z jednego z ostatnich w tej edycji rozdań pieniędzy na takie właśnie cele.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości