Zakończyły się prace remontowe w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Głubczynie. Remont sklepienia nad prezbiterium kosztował ponad 60 tys. złotych.
Z roku na rok kościół w Głubczynie pięknieje. Wszystko za sprawą przywracania mu przez wspólnotę parafialną oryginalnego charakteru, który nadano świątyni w momencie powstania, tj. w XIX wieku. Jednym z ostatnich zabiegów odkrywania tajemnic przeszłości, bo tak można mówić o procesach renowacyjnych, było odnowienie polichromii w sklepieniu nad prezbiterium. Dlaczego mowa o odkrywaniu tajemnic?
– Istniała teza, że od momentu wybudowania do lat 20–tych XX wieku, kościół wewnątrz nie był malowany. Tymczasem ekipa konserwatorów stwierdziła, że sklepienie było przemalowane około lat 30–tych XX wieku do formy, którą znaliśmy przed remontem. To oznacza, że kościół mógł być malowany wcześniej, niż do tej pory przypuszczaliśmy – mówi ks. Mirosław Krupiński, proboszcz. Remont sklepienia był możliwy dzięki zaangażowaniu parafii. Ta na ten cel przeznaczyła ponad 30 tys. zł. Kolejne 20 tys. zł zostało przydzielone z budżetu gminy Krajenka, 10 tys. zł to dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu.

Zabytkowe organy zostały wyremontowane przed rokiem

Kolejny etap renowacji kościoła to m.in. restauracja dalszej części sklepienia
– Prace trwały miesiąc. Na zmianę pracowało tu od trzech do czterech konserwatorów. W ubiegłym tygodniu zdjęliśmy rusztowania i można zobaczyć efekt. Uwagę zwracają przede wszystkim łączenia sklepienia, które do tej pory były szare, jednolite. Po renowacji ponownie są one zdobione w taki sposób, że ma się wrażenie, iż są rzeźbione – dodaje ks. Mirosław.
To nie wyczerpuje planów remontowych parafii na ten rok.
– Chcemy zainstalować monitoring, rozważamy też montaż sterowania elektronicznego. Zabiegi remontowe będą też prowadzone w kościołach filialnych w Skórce i Paruszce. Jeżeli chodzi o dalszy ciąg prac nad sklepieniem w Głubczynie, to zadanie przyszłościowe. Musimy zacząć od wyceny. Wówczas okaże się, czy zrobimy to w przyszłym roku, czy trzeba będzie jeszcze trochę poczekać – mówi ks. Mirosław Krupiński.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze