I tradycja została podtrzymana - radni nie wyrazili zgody na wyodrębnienie w przyszłorocznym budżecie gminy Tarnówka funduszu sołeckiego
Wśród tych radnych, którzy chcieliby funduszu, jest Ryszard Aszyk. Przyznaje jednak, że głosy zwolenników wyodrębnienia puli dla sołectw są bezskuteczne. Radny z Tarnówki uważa, że sołectwa z chęcią podjęłyby się inicjatyw, gdyby miały do dyspozycji środki. Gdy ich nie ma, nie ma też chęci do działania. Radny Aszyk nie wie, czy gdyby sołtysi gremialnie wyrazili wolę utworzenia funduszu sołeckiego coś by wskórali, ale fakt jest taki, że sołtysi nie domagali się wyodrębnienia tych pieniędzy. Wyjątek od reguły stanowił jeden z sołtysów Tarnówki Sylwester Sławski.
[[reklama]]
Jestem w stanie Ten potwierdza, że kolejny rok z rzędu przekonywał do stworzenia funduszu sołeckiego, ale u wójta i radnych niczego nie wskórał. Przyznaje, że nie pozostaje nic jak bezradnie rozłożyć ręce. Dlaczego wójta gminy tak trudno przekonać do utworzenia funduszu? – Uważam, że jeżeli sołtys jest energiczny, a takim jest np. pan Sylwester Sławski, to jego wszystkie pomysły jestem w stanie zorganizować i zrealizować w 99,9% – mówi Ireneusz Baran, przekonując, że do tego, ażeby coś we wsi zrobić, nie jest potrzebny fundusz sołecki. Wójt podkreśla zresztą, że w ten sposób sporo inicjatyw udało się już zrealizować. – To jest moje marzenie, żeby sołtys integrował społeczność. Wtedy pieniądze znajdę zawsze. Ale jeżeli mam wyznaczyć środki tylko dlatego, że sołtys chce mi coś udowodnić, pokazać wójtowi to czy tamto, niestety, wtedy mija się to z celem.
Równi i równiejsi Prawda, jak zawsze, jest pewnie gdzieś pośrodku. Wszak ideą powołania funduszu sołeckiego było w innych gminach m.in. to, ażeby zaprzestać ciągłych pielgrzymek do wójta z prośbą o przeznaczenie kilku tysięcy złotych na wymianę stolarki w świetlicy wiejskiej czy zakupienie do niej garnków na potrzeby miejscowego KGW. Bo nie brak głosów takich, którzy potwierdzają, że owszem, do wójtów po pieniądze zawsze można pójść, ale często dostają je tylko ci, którzy z władzą mają dobre relacje. Zawsze są zatem równi i równiejsi.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze