Grzegorz Kosecki nie chce już być kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Złotowie. Urzędnik twierdzi, że zaoferowana mu płaca jest zbyt niska. Z tego samego powodu z podjęcia pracy zrezygnowała kobieta, która wygrała konkurs na zastępcę kierownika. Tymczasem złotowski magistrat raz po raz wygrywa konkursy na najtańszy urząd
3700 to za mało
18 maja kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Złotowie złożył wypowiedzenie umowy o pracę. Umowy, którą zawarł 4 kwietnia. Powodem są pieniądze. Grzegorz Kosecki mówi wprost, że zarabia za mało, bo 3700 zł brutto (zastępca 3000 zł brutto). Kierownik o podniesieniu wynagrodzenia próbował rozmawiać z przełożonym. – Nie było ze strony burmistrza nawet chęci podjęcia dyskusji – twierdzi pracownik z 7–letnim stażem w USC. Zdziwienia rezygnacją kierownika nie kryje zastępca burmistrza Jerzy Kołodziejczyk: - Jak ktoś się zgłasza do konkursu, to wie pewnie, jakie są warunki finansowe. Grzegorz też wiedział, że jak obejmie tę funkcję, to będzie miał pensję poprzedniego kierownika.
Z powodów finansowych z podjęcia pracy w urzędzie zrezygnowała kobieta, która wygrała konkurs na stanowisko zastępcy kierownika USC. Do rozmowy kwalifikacyjnej nie przystąpił inny kandydat spełniający wymagania konkursowe.
Szukajcie, a znajdziecie
21 maja Urząd Miejski w Złotowie ogłosił konkursy na stanowiska kierownika urzędu stanu cywilnego i jego zastępcy. Wymagania w obu przypadkach to m.in. wykształcenie wyższe prawnicze lub administracyjne, znajomość języka niemieckiego w stopniu zaawansowanym i co najmniej 5-letni staż pracy w samorządzie. – Przeszkodą dla wielu osób jest ten staż pracy – zauważa wiceburmistrz. Grzegorz Kosecki z pracy odejdzie z końcem czerwca. Jerzy Kołodziejczyk liczy, że w tym czasie uda się znaleźć kogoś na jedno z dwóch wolnych stanowisk. Jeśli nie, to funkcję kierownika USC sprawować będzie Stanisław Wełniak. Takie prawo daje mu ustawa. Prawo nie określa w tym zakresie wymagań wobec burmistrza.
Tani pracownicy, tani urząd
Od 2002 roku Urząd Miejski w Złotowie kilkakrotnie był zwycięzcą rankingu na Najtańszy Urząd Pisma Samorządu Terytorialnego „Wspólnota”. Aleksandra Zachęć, sekretarz urzędu: - My nie zgłaszamy się do tego konkursu, „Wspólnota” typuje nas na podstawie budżetu.
Złotów ma najniższe wydatki na bieżące funkcjonowanie administracji publicznych wśród miast powiatowych poniżej 20 tys. mieszkańców. Każdy ze złotowian „wydaje” na ten cel nieco ponad 172 złote. Dla porównania Czarnków wydaje na ten cel ponad 380 zł w przeliczeniu na mieszkańca. Zdaniem Grzegorza Koseckiego, płace w Złotowie są zbyt niskie. – Kierownicy jednostek w innych gminach zarabiają znacznie więcej – twierdzi szef urzędu stanu cywilnego. Włodarze miasta jednak pensji podnosić nie zamierzają. - To by się wydawało proste, ale w urzędzie pracuje 40 osób, a w całej budżetówce miasta kilkaset – wylicza wiceburmistrz Kołodziejczyk. -Jeżeli by podnieść pensję kierownikowi USC, to trzeba by też podnieść innym pracownikom.
Plan budżetowy miasta na rok 2012 zakłada zwiększenie funduszu płac o 3%.
Aplikacje na stanowiska kierownika USC i jego zastępcy składać można w urzędzie do 31 maja. Po tym terminie okaże się, czy osoby spełniające wymagania konkursowe zechcą podjąć pracę za proponowane im pieniądze. Jeśli nie, to pierwszych lipcowych nowożeńców w nową drogę życia wysyłać będzie Stanisław Wełniak.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze