- 60 procent deklarujących segregację odpadów wrzuca do pojemników to, czego nie powinni – mówi Andrzej Ruta dyrektor biura Związku Gmin Krajny w rozmowie z Mariuszem Leszczyńskim.
Od kilku tygodni trwa kontrolowanie pojemników na śmieci. Jakie są efekty?
Efekty są takie, że około 60 procent mieszkańców, którzy deklarowali, że będą segregować odpady, wrzuca do pojemników, to czego nie powinni.
Co na przykład?
Na przykład gruz po remontach w domu. Wrzucają go na spód pojemnika, a na górę wyrzucają odpady mokre, spożywcze. Maskują.
A skąd wiecie, że od połowy pojemnika w dół jest gruz albo inne niedozwolone odpady?
Po opróżnieniu kubła w śmieciarce doskonale widać, co pojemnik zawierał.
I wtedy mandat?
Bardziej rzekłbym, że ostra reprymenda, w dalszej kolejności zmiana deklaracji przez właściciela-zarządcę na zbiórkę nieselektywną w danym miesiącu, a niebawem już kara, która może mieć wysokość nawet czterokrotności miesięcznej opłaty za odpady.
Kto jej udziela?
Mamy dwóch kontrolujących.
Dwóch kontrolujących na ile gospodarstw?
Około 11 tysięcy w całym Związku Gmin Krajny.
Niewielu ich.
Niestety, ale z czasem może być więcej.
Z czasem?
Po nowelizacji przepisów. Nowelizacja zakłada, że wszyscy bez wyjątku będziemy musieli segregować. Nie będzie już podziału na śmieci segregowane i niesegregowane. Dotyczyć to będzie również mieszkań spółdzielczych, obejmie również wspólnoty.
To chyba dobrze?
I dobrze, i niedobrze. Może być tak jak teraz, że deklarują segregowanie, a wrzucają wszystko. Za niesegregowane płaci się więcej i to po części kompensuje nam takie postępowanie ludzi.
Ile przez tych kilka dni skontrolowano pojemników?
Około dwustu. Więcej fizycznie nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Kontrolowanie trwa cały czas, a ta informacja o kontrolach to działanie profilaktyczne – ludzie muszą wiedzieć, że któregoś dnia i ich kubeł będzie sprawdzony.
Jak wielu mieszkańców deklaruje segregację odpadów?
Na wioskach ponad 70 procent. W Złotowie ten procent jest dużo mniejszy, ale to ze względu na Spółdzielnię Mieszkaniową Piast.
Widzę, że latem nie opróżniacie dodatkowo pojemników.
Trzymamy się harmonogramu - kubły opróżniamy co dwa tygodnie, a w kolejnych tygodniach zabieramy odpady segregowane. Sprawdza się, ludzie przywykli do tego trybu i jest coraz lepiej.
Wracając do wspomnianego gruzu. Gdzie ludzie mają go wyrzucać?
Do PSZOK-ów, które są w każdej gminie. W ZGK od każdego mieszkańca przyjmujemy na kwartał do 100 kg gruzu bezpłatnie, czyli 400 kg rocznie. Trzeba tylko go przywieźć. Wszystko co nie nadaje się ani do kubła, ani do worka, powinno trafić do PSZOK-ów.
Rozmawiał Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niby kontrolują śmieci, a to że ktoś pali w piecu byle czym to nie sprawdzają!
Zamiast tych śmiesznych worków dajcie pojemniki do segregacji, tak jak jest w Angli.
Pan Ruta prawdy nie mówi.Kary pieniężne były i są.
Z takiej polityki wynika, że najlepiej palić śmieci lub wywozić do lasu. Oni najlepiej przyjmowaliby tylko popiół. Albo w ogóle nie wystawiać pojemnika. Częstotliwość wywozu w okresie letnim jest taka że mamy smród za darmo a robale wychodzą z kosza.
Dokładnie dajcie pojemniki
W okresie letnim dezynfekcja pojemników na odpady powinna być po każdym opróżnieniu pojemnika. Jest nie samowity smród. Mniej pracy a więcej kasy biorą. Wywozili 4 x w miesiącu a teraz 2 x w miesiącu . To jest oszustwo typu pisowskiego.
Proponuje najpierw wyszkolic pracownikow ze smieciarki. Podczas wywozu smieci pracownik obslugujacy smieciarke poproszony o zostawienie oprocz worka zoltego takze niebieski zaczal sie awanturowac i na koniec swierdzil, ze mozna wrzucac to samo co do zoltego takze do niebieskiego.
Czytając komentarze nasuwa się jeden wniosek ,coraz więcej wiochy w Złotowie a wiadomo na wsi wszystko do pieca albo zakopywane w polu ,karać ,karać jeszcze raz karać innej rady nie ma.
Kapitan Planeta na foto leci na śmieciarce
Nadal problemem sa śmieci po remontach.Ludzie wywożą do lasów bo nikt nie chce przyjmować!i jak ma byc czysto?
Proponuje punkt widokowy na wysypisku Stawnica...Gorka w ostatnim roku urosla jakies 5 metrow ...Moze wyciag narciarski
Jestem zorientowany w temacie i czytając ten artykuł ogarnia mnie pusty śmiech...kontrolują co jest gdzie wyrzucane tzn. do jakich worków itp. a kto do jasnej chol...y kontroluje ich jak te śmieci zabierają? Czy wywożą każdy rodzaj worków osobno np. w poniedziałki worki żółte we wtorki zielone itp? Otóż nie bo wszystkie lądują w jednej śmieciarce i są upychane i rozwalane...czy ktoś chce mi wcisnąć kit, że worki się nie rozwalą??? Cóż to za segregacja gdzie plastik ląduje w jednej maszynie ze szkłem i bioodpadami. Paranoja....kontrojują i karają? Śmiech....kto ich ukarze za zły odbiór? Może szanowna redakcja zajęłaby się tą sprawą. Dowodów na to jest aż nadto.
Tzw ustawę śmieciowa jak to w zwykle w Polsce wprowadzona na wariackich papierach, czyli jedna wielka improwizacja że jakoś to będzie. Jak zwykle namnożyło się pełno pośredników-cwaniaków którzy chcą na tym napełnić swe prywatne kieszenie. Potworzono jakieś instytucje, w nich prezesi, sekretarki, specjaliści, całe tabuny fachowców, a za wszystko musi płacić obywatel, bo wiadomo że tam gdzie burdel organizacyjny tam najłatwiej o przekręty.
gosciu jest naprawde laskomy na kase i to na serio bezczelnie dla siebie mi chodzi a nie o siano dla zwiazku. wiem, bo mialem nim do czynienia i tio nie ze mnie za cos ukatal i sie mczsze. po prostu wiem a wy robcie z tym co chcecie tylko oznajmiam
Dlaczego z mojej posesji śmieci wywożone są co dwa tygodnie, a z sąsiedniej, "adeemowskiej" częściej? Czy tamci mieszkańcy płacą więcej?
Mieszkańcy którzy deklarują segregację śmieci. Jest jedno ale, od dawna nie wiadomo co wrzucać do śmieci mieszanych. Myślę że Ruta też nie wszystko wie a zarzucanie złej segregacji tym którzy starają się segregować pomimo bałaganu wiekowo śmieciowego to pier..lenie kotka za pomocą młotka. Dajcie kolorowe pojemniki i problem syfu w mieście zniknie.
A co zrobić z papą odpadową, panie Ruta? Wcześniej można było przekazać do MZUKu za odpłatnością, a obecnie odmawiają przyjęcia. Odpadów, których nie mozna zawieźć do PSZOK-u jest więcej, dlatego ludzi kombinują
Chcę dodać do komentarzy fakt,iż daty wywozów śmieci nie są zgodne z harmonogramem zamieszczonym na stronie MZUK-u.Przyjeżdzają po śmieci kiedy chcą,dotyczy to obszaru gminy Złotów,daty odbioru nie pokrywają się z harmonogramem.
Niedługo za śmieci będziemy płacili więcej niż za pełnowartościowy towar. Ciągle podwyżki i coraz gorsze rozwiązania anty śmieciowe to jawne okradanie mieszkańców. A może powinno być tak że to za złe rozwiazania dot segregacji pan Ruta powinien otrzymywać coraz niższa pensję. Być może wtedy zaczął by myśleć jak większość ludzi którzy już nie wiedzą co mają robić aby go zadowolić. Ciekawe jak segregacja śmieci przedstawia się w gospodarstwie pana Ruty. Można by to pokazać a wówczas mieszkańcy nie chcąc być gorszymi jego sposób segregacji zastosują u siebie.
Ludzie... Prawdą jest, że latem wywóz odpadów jest co dwa tygodnie ale zastanowił się ktoś: dlaczego tak jest?! Zwróćcie uwagę na to, że jest lato i tym ludziom też należy się URLOP LETNI a jakoś chętnych do pracy chociażby jako kierowcy nie ma. A o ładowaczach nie wspomnę, bo ludziom śmierdzi. Zastanówcie się co za bzdury w komentarzach piszecie.
W krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako "in house". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach... Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje” Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to na czym polega „polski problem” w odpadach – nadal wielu rżnie głupa, że wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców…
Segregacja nastręcza trudności. Niby jest jeden system, ale mogą wystąpić różnice w poszczególnych gminach. Dlatego na moim blogu znajduje się wpis: https://zamowmariana.pl/ o tym, jak sprawdzić zasady sortowania śmieci w swojej miejscowości. Zapraszam.
Niby kontrolują śmieci, a to że ktoś pali w piecu byle czym to nie sprawdzają!
Zamiast tych śmiesznych worków dajcie pojemniki do segregacji, tak jak jest w Angli.
Pan Ruta prawdy nie mówi.Kary pieniężne były i są.